Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Volkswagen uderzył w słup latarni. Przez kilkanaście minut nikt się nie zatrzymał

Po raz kolejny okazało się jak duża znieczulica panuje w naszym społeczeństwie. Po zdarzeniu drogowym przez kilkanaście minut poszkodowana siedziała w samochodzie, zareagował dopiero strażak.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 8:30 na al. Solidarności w Lublinie przez skrzyżowaniem z ul. Lubomelską. Pojazd osobowy uderzył tam w słup latarni. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak wstępnie ustalono, kierująca volkswagenem młoda kobieta, jechała w kierunku zamku. W wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, na łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło z drogi i uderzyło w słup latarni. Kierująca nie doznała obrażeń ciała.

Kobieta posiadało prawo jazdy od kilku miesięcy. Jak nas poinformowano, przez kilkanaście minut nikt się nie zatrzymał, zareagował dopiero strażak ochotnik z OSP Garbów. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia, występują duże utrudnienia w ruchu, gdyż latarnia grozi upadkiem na jezdnię.

2018-02-24 09:13:59
(fot. lublin112.pl)

79 komentarzy

  1. ukarać
    Odpowiedz

    na taką znieczulice jest paragraf ,każdy jest zobowiązany pomóc ofiarom wypadku nawet jak nie potrafi, więc trzeba obejrzeć obrazki z miejskich kamer i rozesłać zaproszenia na obowiązkowy kurs pierwszej pomocy,nie chce kursu ukarać inaczej się nie nauczą

  2. Być jak John
    Odpowiedz

    Dziwny sposób kobieta wybrała żeby strażaka poznać.

  3. Zorro
    Odpowiedz

    Na prostej drodze straciła panowanie nad pojazdem, może i lepiej że przez jakiś czas nie pojeździ…

  4. Ayo
    Odpowiedz

    A kto Was poinformował, że przez kilkanaście minut nikt jej nie pomógł? Jeśli są jacyś świadkowie to odpowiadają karnie za nieudzielenie pomocy

  5. pietrek
    Odpowiedz

    I oni tak co tydzień stawiają tam znowu nową latarnię ? To już Bareja się w grobie przewraca.

  6. kierowca bombowca
    Odpowiedz

    Dzieciaku , od tego szczekania tu na 112 i tak Ci ten frędzel w rozporku nie urośnie także się nie wysilaj!!!!!

  7. anatol
    Odpowiedz

    A tam znieczulica …zjedzcie z drogi do rowu czy w pole …zaraz się znajdą „współczujący życzliwi ” którzy zawezwą służby …zwykle pierwsza przyjezdza ta która wystawi odpowiedni mandacik

  8. Do bimmera
    Odpowiedz

    Ależ Ty masz chłopie kompleksy gigantyczne. Aż przykro czytać te Twoje żałosne wypociny…Ty lepiej sprzedaj swoje wypasione auto i mózg sobie przeszczep…nawet od jakiegoś małego zwierzątka…może to w czymś pomoże o ile organizm nie odrzuci organu. Tylko dobrze wybierz dawcę ( może kura) bo jeśli podobna objętość to mniejsze ryzyko odrzucenia.

    1. xxx
      Odpowiedz

      Podoba mi się to natychmiast.

  9. Si vis pacem , para bellum
    Odpowiedz

    Skończcie te brednie,naprawdę to co się dzieje z tym narodem to już tragedia.Czy jedyną przyczyną zaparkowania w latarni może być tylko śłiska droga,prędkość…A zasłabnięcie,kłopoty ze zdrowiem.Jeden z drugim macie obowiązek zatrzymać się w takiej sytuacji,i nikt nie wymaga od was w razie czego pełnej akcji ratowniczej,ale stań jeden z drugim i zadzwoń jak potrzeba do odpowiednich służb w razie konieczności.A tu tylko wiadro pomyj na głowę i wiadro pomyj na głowę.

    1. użytkownik dróg
      Odpowiedz

      ………….ale stań jeden z drugim i zadzwoń jak potrzeba do odpowiednich służb…..Dziś prawie każdy „kierowca” dysponuje telefonem komórkowym,więc należy mniemać,że i mistrzyni kierownicy takowym dysponowała,więc można było zrobić z niego użytek.A gdyby jakimś trafem telefonu się nie dorobiła,to żaden dyshonor poprosić kogoś o zadzwonienie po pomoc.Trzeba tylko wyjść z auta.Z fotografii nie wynika,aby mistrzyni kierownicy była unieruchomiona w autku.Ale może się mylę

    2. baba
      Odpowiedz

      ” W wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, na łuku jezdni straciła panowanie nad pojazdem”
      Nie zasłabnięcie więc było powodem lecz przede wszystkim niedostosowanie prędkości do… własnych umiejętności, zbytnia pewność siebie. Taka „królowa szos” stanowi zagrożenie dla innych użytkowników drogi (dobrze, że akurat teraz była to latarnia).

      1. Taka Prawda
        Odpowiedz

        O przyczynach dowiedzieliśmy się po fakcie i wszyscy pod nosem mruczą „dobrze jej tak”. Który z tych przejeżdżających kierowców wiedział jaka jest przyczyna?

  10. Psikus
    Odpowiedz

    O i to jest podejście 🙂 brawo !

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia