Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Trzydzieste szóste ognisko wścieklizny w województwie lubelskim

W miejscowości Alojzów w gminie Werbkowice, w ostatnim dniu grudnia 2024 r., wykryto trzydzieste szóste ognisko wścieklizny w województwie lubelskim. Przypadek potwierdzono u wolno żyjącego lisa. Inspekcja Weterynaryjna podjęła natychmiastowe działania.

fot. pixabay.com

31 grudnia 2024 roku w miejscowości Alojzów, gmina Werbkowice, powiat hrubieszowski, stwierdzono trzydzieste szóste ognisko wścieklizny w województwie lubelskim. Przypadek choroby wykryto u wolno żyjącego lisa. Informację tę przekazał Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii, który zapewnił, że Inspekcja Weterynaryjna podjęła natychmiastowe działania w celu ochrony zdrowia publicznego.

Wścieklizna – zagrożenie dla ludzi i zwierząt

Wścieklizna to nieuleczalna i śmiertelna choroba odzwierzęca, na którą narażone są wszystkie zwierzęta stałocieplne, w tym ludzie. Głównym nosicielem wirusa w Polsce pozostaje lis rudy. Zakażenie człowieka najczęściej następuje przez pogryzienie przez chore zwierzę.

Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii przypomina, że jedyną skuteczną metodą zapobiegania wściekliźnie są szczepienia ochronne. W Polsce obowiązkowemu szczepieniu podlegają psy, które ukończyły trzeci miesiąc życia. Właściciele są zobowiązani do zaszczepienia zwierzęcia w ciągu 30 dni od ukończenia przez niego tego wieku, a następnie nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy.

Szczepienia te są nie tylko obowiązkowe, ale również kluczowe dla ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania się choroby. Dodatkowe informacje o wściekliźnie i działaniach prewencyjnych można znaleźć na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Mieszkańcy województwa lubelskiego powinni zachować szczególną ostrożność i unikać kontaktu z dzikimi zwierzętami. W przypadku podejrzenia kontaktu z chorym zwierzęciem należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem weterynarii lub odpowiednimi służbami sanitarnymi.

5 komentarzy

  1. sylwek
    Odpowiedz

    z ukrainy to idzie, tam sama zaraza i przełazi

    1. FRT
      Odpowiedz

      Nawet jedna na łeb ci siadła

      1. Vv
        Odpowiedz

        Komentujący ma rację Weź trochę poczytaj a później komuś dowalaj

  2. edson
    Odpowiedz

    Lisów jest za dużo i w większości nie mają naturalnych wrogów..!!

  3. hus
    Odpowiedz

    Naturalnym regulatorem lisa jest i zawsze była … wścieklizna.
    Odkąd Polska i nietylko „szczepi” lisa po przez zrzucanie szczepionki przy użyciu samolotów, udało się zapanować nad tą naprawdę niebezpieczną chorobą. Minusem tego jest duża ilość lisa.
    Co do pochodzenia wścieklizny obecnie, jest to że przyszła ona z Ukrainy, z resztą jak się spojrzy na mapę ognisk, widać to jak na dłoni. Trochę rozumem sąsiadów zza wschodniej granicy, że mają „ważniejsze” rzeczy na głowie, niż walka ze wścieklizną i samolotów to oni raczej używają do czegoś innego..

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy