Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragicznie zakończona wyprawa na narty. Przedsiębiorca z naszego regionu zmarł po uderzeniu w słup

Lekarzom nie udało się uratować życia 39-letniego mężczyzny, który w Tatrach, podczas zjazdu na nartach, uderzył w słup. Ofiarą jest przedsiębiorca z Poniatowej.

Zdarzenie miało miejsce w ubiegłą środę 18 stycznia na stoku na Polanie Szymoszkowej w Zakopanem. Mieszkaniec naszego regionu, w tym popularnym ośrodku korzystał z uroków zimy, spędzając czas głównie na zjeżdżaniu na nartach. Po godzinie 11, gdy miał już kończyć, doszło do wypadku. Mężczyzna w nieustalonych jeszcze okolicznościach, uderzył w słup, pomiędzy siódmą a ósmą podporą wyciągu.

Wszystko wydarzyło się w uznawanej za bezpieczną, środkowej części trasy. Stok w tym miejscu robi się płaski. Natychmiast powiadomieni zostali ratownicy medyczni, zaś poszkodowany narciarz trafił do szpitala w Zakopanem. Jak się okazało, jego stan był krytyczny. Obrażenia jakich doznał, lekarz uznali za bardzo ciężkie i zagrażające jego życiu.

Po ponad tygodniowym pobycie w szpitalu mężczyzna zmarł nie odzyskawszy przytomności. Ofiarą jest 39-letni przedsiębiorca z Poniatowej. Od wielu lat prowadził firmę transportową.

(fot. ON Szymoszkowa)
2017-01-27 17:15:54

56 komentarzy

  1. xyz
    Odpowiedz

    z jakiej firmy z poniatowej jak sie nazywa wie ktos ?

      1. Cezary
        Odpowiedz

        Opole – Lublin p. Wojciechów druga przez Poniatową i Opole – Annopol

    1. czytelniczka
      Odpowiedz

      Tomasz W. Firma zajmująca się przewozem osób busami na trasie np. Poniatowa- Lublin.

    2. Kasia
      Odpowiedz

      Pan W******** Miał busy. Jego tata tez

  2. cccccc
    Odpowiedz

    A ty jesteś trollem w przyciasnych spodniach, z golfem ktorego zjada rdza.

  3. czytelniczka
    Odpowiedz

    Ludzie gdzie wasza empatia? Co z wami?Wypadki chodzą po ludziach……swoją drogą jest to bardzo dziwna sytuacja, ponieważ nie był to laik, który założył ledwo co narty na nogi i szpanuje na stoku. Obyty był z nie jednym stopień, górami. Czyżby ktoś mu zajechał drogę? A może stracil przytomność, jakiś zawal? dziwne że akurat w tym miejscu wjechał w slup. Nikt tego nie widział?.Nie ma swiatkow tu gdzie ludzi jak mrówek jeździ po stoku?

    1. cccccc
      Odpowiedz

      *obyty z niejednym stokiem,górami.

  4. Współczuję
    Odpowiedz

    Cóż nie miałeś nic do wpisu, to przynajmniej się podpisałeś …..a rodzinie wyrazy współczucia. …zastanów się nad sobą bo nie wiesz co ciebie w życiu spotka

  5. Zenek
    Odpowiedz

    Mierz siły na zamiary, a nie zamiar podług sił. Wróciłem właśnie z Wysokich Tatr. To co ludzie wyrabiają na stokach woła o pomstę do nieba. Codziennie zwozili 7-9 osób toboganem. Bez minimum 6 tyg. przygotowania fizycznego nie ma co wybierać się na narty. A ludzie bez rozsądku i bez umiejętności włażą na czarną trasę i gnają na krechę albo jeżdżą poza wyznaczonymi trasami. Biały kodeks to dla większości puste słowa. Żal.

  6. Wazniak
    Odpowiedz

    To pawtrans teraz będzie z czarną wstążka jeździł. Szkoda faceta

    1. Paula
      Odpowiedz

      Gdzie napisali ze pawtrans?

    2. XYZ
      Odpowiedz

      na DW piszą że to busiarz…

      1. sir Robert
        Odpowiedz

        busiarz z okolic szpitala? syn?

  7. Ja
    Odpowiedz

    No tragedia . sam smigam na nartach nie tylko w naszym regionie?
    Po pierwsze , przykre co sie stało.
    Po drugie.mam nadzieje ,ze to tylko nieszcześliwy wypadek.
    Po trzecie . mam nadzieje .że ten pan był trzeźwy.
    P.s. z własnego doświadczenie :
    Na rowerze po trzech ,czterech piwach sie jeszcze da jechać z rozsądkiem,
    Na nartach po dwóch ,trzech ciepłych z budy już jest zdecydowanie trudniej.
    Nie uważam ,ze ten pan był pod pływem czego kolwiek.
    Ale nie pijcie na nartach . sam miałem fatra ,ze po jednym ze sokiem mi sie upiekło.

  8. niko
    Odpowiedz

    A pobliski Rąblów ze stokiem to był be ? I słupów takich nie ma – i blisko do domu .

    1. Utaz
      Odpowiedz

      A mógł sobie pojechać i w Alpy a Tobie chu* do tego . Nie znasz okoliczności to się tepaku nie wypowiadaj

    2. hana
      Odpowiedz

      O czym Ty piszesz człowieku!!!!

    3. Mysek
      Odpowiedz

      przygodę z nartami zacząłem w wieku 7-8 lat, nie jestem jakimś turboslalom, ale coś tam się umie. w Rąblowie po paru latach przerwy założyłem narty. W końcowej fazie zjazdu, prawie na dole pod śniegiem był lód, i tylko to, że podświadomie ustałem na nartach idąc bokiem z obrotami nie przywaliłem w jakiś barak na dole, może teraz już takich pułapek.tam nie ma. Na dziecięcych zimowiskach koledzy wracali do domu po kontakcie z budynkiem, balem w ogrodzeniu czy drzewem. Byli i tacy co taranowali ludzi w kolejce do wyciągu.

    4. makam
      Odpowiedz

      jakby wiedział, to nie wychodziłby z domu nie tylko doRąblowa. Wyrazy współczucia dla rodziny.

    5. Michal_
      Odpowiedz

      Chyba nie wiesz co porównujesz…

  9. Ogarnij
    Odpowiedz

    Żaden kretyn..
    Kask był, ale siła uderzenia była tak duża, że kask pękł na pół…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy