W czwartek około godziny 20 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że w Zalewie Zemborzyckim najprawdopodobniej utonął mężczyzna. Zdarzenie miało miejsce w rejonie Zajazdu pod Kasztanami.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego, zespół ratownictwa medycznego, a także policjanci z posterunku wodnego nad Zalewem Zemborzyckim.
Z relacji świadka wynikało, że najprawdopodobniej pijany mężczyzna wpadł do wody. Początkowo znajdował się on przy brzegu, brodząc na niewielkiej głębokości. Jednak po chwili zniknął on z pola widzenia
Jak się okazało, w międzyczasie mężczyznę odnalazł jego ojciec. Znajdował się on w pobliskim trzcinowisku. Strażacy wyciągnęli go na brzeg, po czym ratownicy przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Pomimo długiej reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. Jak ustaliliśmy, miał on około 40 lat. Wcześniej z drugą osobą miał spożywać nad wodą alkohol. Jego towarzysz odnalazł się w domu. Smacznie spał.
Obecnie policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.







(fot. lublin112, nadesłane – Przemyslaw)
35 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pił wódę a zpił się na śmierć wodą bezalkoholową.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i dzięki bogu następnego pijaka mniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Śmierć mojego brata była swego czasu komentowana tutaj >> 90% komentarzy było na poziomie bydła w oborze >> Też jestem za tym aby wyłączać komentarze w takich sytuacjach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin 112, w takich sytuacjach wyłączajcie możliwość komentowania. Szkoda rodziny która to będzie czytać.
Podejdźcie do tego tak zwyczajnie po ludzku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak po ludzku, to jak jadę nad zalew – nawet empekiem – to biorę góra jeden browar i podziwiam zachody słońca albo foki wylegujące się na plażach. Ja nie wiem, czy ta wóda inaczej smakuje nad wodą czy w Zakopanem? Trzeba jechać pół Polski nieraz żeby się napruć? Jak ktoś tak robi to proszę, wytłumaczcie, bo po prostu nie czaję, jaki jest sens chlać na wyjeździe zamiast zwiedzać?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
@OA
On nie pił na wyjeździe, mieszkał może z kilkaset metrów od tego miejsca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie był wycieczkowicz- z tego co tam wczoraj usłyszałam to on mieszkał w okolicy. I powtórzę to co napisałam w innym komentarzu a który został usunięty nie wiedzieć czemu. Facet, możliwe że czegoś szukał przy brzegu, a że był po alkoholu, mógł stracić równowagę i wpaść do wody.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Jak się okazało, w międzyczasie mężczyznę odnalazł jego ojciec. Znajdował się on w pobliskim trzcinowisku. Strażacy wyciągnęli go na brzeg, po czym ratownicy przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.”
Ale po co wyciągali ojca z trzcinowiska i go resuscytowali?
Pozdrowienia z Canada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to tych trzech co mijałem około 18:30 pod restauracją to byli tak napruci w opór, że ledwo egzystowali ale przynajmniej humor dopisywał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zazwyczaj alkohol zabija powoli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to dobrze, że produkcja wódy ma wzrosnąć…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nooo, jak ta nowa gorzelnia ruszy, jest szansa, że się więcej utopi (albo zapije).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bezpośrednią przyczyną śmierci był zgon
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w jakim celu milicja na łodzi pływa po zalewie na całym gazie w jedną i drugą stronę ani pijaków nie zauważyli na Dąbrowie co butelki do wody wrzucali ani kłusownika nie złapią bo słychać i widać ich z daleka bęzynę muszą wypalić czy co?