Wczoraj policjanci z Łukowa weszli na jedną z posesji w gminie Adamów. Mundurowi posiadali informację, że mieszkający tam myśliwy, oprócz legalnie posiadanej broni i amunicji, może mieć broń bez wymaganego zezwolenia.
Ustalenia policjantów potwierdziły się. Okazało się, że 45-latek w szafie pancernej obok swojej zarejestrowanej broni myśliwskiej miał też „nielegalną” dubeltówkę, karabin Mauser, cztery sztuki broni krótkiej oraz amunicję. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że kilkadziesiąt lat temu broń i amunicję dostał od nieżyjącego już dziadka i od tamtej pory, przez wiele lat była ona zakopana.
45-latek wyjaśniał, że kiedy został myśliwym, broń i amunicję po dziadku schował do metalowej szafy pancernej razem ze swoim sztucerem i strzelbą. Co więcej, mundurowi natrafili na posesji na leżący w zaroślach granat moździerzowy.
Mężczyzna wyjaśnił, że leżał on tam od kilku lat, że nikt go nie widział. Niewybuch zabezpieczyli saperzy, a nielegalną broń i amunicję zabezpieczyli łukowscy kryminalni.
Funkcjonariusze zatrzymali też 45-latka. Trwa ustalanie, czy nielegalna broń i amunicja były wykorzystywane, i czy faktycznie są to pamiątki po dziadku. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Łuków)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żałosne
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne tłumaczenie.
W ustawie zakazane jest posiadanie wszelakiej (zabronionej) broni czy materiałów wybuchowych. Nawet tych pochodzących po nieżyjącym dziadku.
„Mężczyzna wyjaśnił, że leżał on tam od kilku lat, że nikt go nie widział.” – takie samo tłumaczenia ja to, że nie widziało się pieszego, ale zdołało się dostrzec to, że: nie miał kamizelki, szedł nieprawidłową stroną drogi czy miał kaptur na głowie.