Nietrzeźwi rowerzyści od dawna stanowią spory problem na drogach. Wielu osobom wydaje się, że przejażdżka jednośladem po piwku czy kilku głębszych nie jest niczym nadzwyczajnym. Co innego jednak pokazują policyjne statystyki. Z ogółu wszystkich wypadków, kilkanaście procent spowodowanych jest właśnie przez pijanych rowerzystów. Część z nich w wyniku tego traci też życie.
Jeszcze kilka lat temu jazda rowerem pod wpływem alkoholu była przestępstwem. Groziła za to nie tylko kara pozbawienia wolności, lecz także utrata prawa jazdy. Kiedy więzienia zaczęły się zapełniać osobami skazanymi za jazdę jednośladem po pijanemu, przepisy złagodzono. Przestępstwo stało się wykroczeniem zagrożonym jedynie mandatem w kwocie do 500 zł.
Z uwagi na fakt, iż na wielu osobach taka kara nie robiła wrażenia, postanowiono ją znacząco podnieść. Wszystko dlatego, że pijany rowerzysta stwarza poważne zagrożenie zarówno dla samego siebie, jak też innych uczestników ruchu drogowego. W nowym taryfikatorze jest to już kwota 2,5 tys. zł. Pomimo tego na drogach naszego regionu wciąż nie brakuje jeżdżących po pijanemu rowerzystów.
Jak wyjaśniają policjanci, pomimo zimy każdego dnia zatrzymują kilka osób pod wpływem alkoholu, które poruszają się rowerem. Wczoraj było ich siedmiu. Jeden z nich, a dokładnie 53-latek z gminy Łuków zapewniał, że wypił tylko piwo. Jednak z daleka widać było, jak przez Gołaszyn porusza się wężykiem. Badanie alkomatem wykazało, że owe piwo miało sporą „moc”, gdyż mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
W Bełżcu w powiecie tomaszowskim wpadł 62-latek, który jechał mając 1,2 promila alkoholu w organizmie. W Wierzchowiskach w powiecie janowskim 56-letni cyklista miał blisko dwa promile alkoholu, jednak rekordzistą okazał się 37-latek zatrzymany w Firleju w powiecie lubartowskim. Mając trzy promile udawało mu się nawet utrzymać równowagę. Ponad promil miał za to 37-letni mieszkaniec gminy Ostrów Lubelski, który jechał rowerem przez Łuckę Kolonię koło Lubartowa. Natomiast zatrzymany w Strzyżowie w powiecie hrubieszowskim 30-latek miał niespełna promil alkoholu w organizmie.
Wszyscy zatrzymanych mężczyzn w dalszą drogę udali się pieszo. Na pamiątkę spotkania z policjantami otrzymali także mandat karny, na którym widniała kwota 2,5 tys. zł. Nieco mniej, gdyż 1,5 tys. zł do zapłaty, ma za to 74-latek, który wpadł w Andrzejowie w powiecie janowskim. W jego przypadku, kwota jest niższa dlatego, że był tylko po przysłowiowym piwku.
(fot. lublin112)
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co płacić jak można odsiedzieć w sanatorium jeść dadzą Leżysz byczysz się oglądasz tv na koszt podatników.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hehe …już widzę jak jadący rowerem niepracujący i napruty Janusz czy inny Zdzichu ,płaci te 2,5 tys ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież ta pijana patologia na rowerach czy za kierownicą ,jest zwykle niewypłacalna ….także te 2,5 tys na mandacie to kasa która pozostanie tylko na bloczku ,czyli wirtualna ..no chyba że zlicytują te ich ,”narzędzia zbrodni „ale nie sądzę żeby uzbierali z tego nawet 2 tys
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na dodatek do końca ubiegłego roku nikt nie zwracał na to uwagi. A teraz statystyka przestępstw pijaków rowerowych wzrosła mam nadzieję iż za poprzednie lata przymykania oka na ten incydent zostanie rozliczona. Chyba że ktoś mi to racjonalnie wytłumaczyć że ludzie po pijaku zaczęli wsiadać na rowery od stycznia 2022
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ktoś liczył na to że zwiększając kwoty mandatów za jazdę po pijaku ,zmniejszy ich liczbę to jest po prostu głupi .A dlaczego ? A dlatego że pijany nie myśli o skutkach tego co robi bo jest pijany … proste i logiczne.Takze mandaty zasila kasę państwa ale liczby pijanych nie zmniejsza .. a przecież o to niby chodziło ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jacku – mandat zasili kasę Państwa dopiero wtedy jak zostanie zapłacony.
Ciekawe, ilu z tych ukaranych jest w stanie zapłacić taki 2.5 tysięczny mandat
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a najlepsze jest to, że kiedyś robiłem długie wycieczki rowerowe, daleko za zalew, jak wracałem to zajeżdżałem na piwko do areny (stadion), nawadniałem się na zmęczeniu i później po jednym piwku wracałem do domu, bo to już nie daleko. dziś za takie coś, jak złapią, za coś, co nie stanowi żadnego zgrożenia, podliczą 2500 zł. chory kraj…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy mandat i PiS traci poparcie za rok dużo nie zostanie zapomnieli że kierowców samych jest ponad 20mln
A żaden pijacy nie zapłaci tego wam Polski wał się nie udał niestety
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle bandziorów ,złodzieji ,dilerów a oni łapią siniaków na rowerze którzy i tak grosza nie zapłacą wstydu nie macie patologia w milicji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czasem warto zapłacić te 2500 aby przejechać się rowerem napity w zimie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja mam dobre buty, do tego dobre buty,i dwie szklanki spirytusu nie zaszkodzą nikomu. To takie proste
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla wiejskich chłopaków na składakach Wigry 2,5 tys to abstrakcja. W życiu takiej kwoty nie widzieli, nie mieli , nie zapłacą i co im zrobicie jak nie mają. Hahaha