Tradycyjnie jak co roku początek lutego to czas, kiedy z ulic Lublina demontowane są iluminacje, które przez okres świąteczno-noworoczny upiększały miejską przestrzeń. W tym sezonie były to m.in. inspirowana architekturą i freskami Kaplicy Trójcy Świętej altanka na placu Po Farze czy też ramka do zdjęć z napisem „Wesołych świąt życzy Lublin” na Placu Litewskim. Do tego podświetlane figury poety i pary mieszczan w renesansowych strojach na deptaku, anielskie skrzydła przed Trybunałem, kolorowe gwiazdy autorstwa Jarosława Koziary nad ul. Złotą, Grodzką i Bramową i wiele innych.
Fundacja Wolności postanowiła sprawdzić, ile miasto za to wszystko zapłaciło. W tym przypadku na koszt przyozdobienia miasta składają się nie tylko koszty prądu. Montaż iluminacji wykonany w grudniu 2020 roku kosztował niecałe 74 tys. zł, zaś jej demontaż, który właśnie dobiega końca, niespełna 53 tys. zł. Do tego dochodzi wykonanie i montażu elementu 3D w postaci choinki w napisie I love Lublin, co wyniosło 14,5 tys. zł.
Jeżeli zaś chodzi o koszty energii elektrycznej, to wyniosły one ok. 4500 zł. Do tego należy doliczyć również koszt uruchomienia przez całą dobę latarni na deptaku. W tym przypadku było to 450 zł. Miasto zapewnia, że wszystkie dekoracje oparte były na energooszczędnej technologii ledowej.
(fot. Lublin112)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja rozumiem, że tej fundacji nie obchodzi reklama miasta. Wszędzie jest jakaś iluminacja z okazji świąt tylko w Lubliniejest niepotrzebna. Niech ta fundacja w tym roku zrobi taniej to uwierze, że się czymś przejmują. Chyba, że im choinka przeszkadza na Boże Narodzenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mi przeszkadza ”boże narodzenie”. Zatem podtrzymuję słowa które wypowiedziała Kanclerz Merkel, że Europa była/jest chrześciajńska ale to nie znaczy że taka będzie..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komuś przeszkadza Boże Narodzenie, komuś komercjalizacja tego katolickiego święta. Musimy żyć we wspólnej przestrzeni jako jeden naród, jedno społeczeństwo, więc uszanujmy się i nie bijmy piany o detale. Ktoś może świętować najkrótszy dzień w roku, przesilenie zimowe, Szczodre Gody, gwiazdkę albo Boże Narodzenie. Wedle uznania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Święta Bożego Narodzenia to święta katolickie takie religijne.
Jak na Boże Ciało wierni ubierają ołtarze to niech ubiorą miasto.
Tylu katolików w kościołach i wstyd żeby miasto z podatków
płaciło za taką usługę montażu i demontażu iluminacji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z „tyloma katolikami w kościołach” to nie przesadzaj – statystyki są mierne, a co roku liczba wiernych praktykujących spada. Polska jest katolicka jedynie na papierze i u władzy. Ponadto co ma piernik do wiatraka? Świąteczne iluminacje są dla wszystkich mieszkańców i turystów, nikt nikogo o wiarę i przekonania nie wypytuje. Świąt bożonarodzeniowe już dawno straciły swój chrześcijański wymiar, a stały się skomercjalizowanym okresem rodzinnego biesiadowania, tudzież zimowych spacerów i hucznych zabaw okołosylwestrowych. Miasto przystraja się w swoim własnym interesie.
Natomiast Fundacja od wielu lat zajmuje się rozliczaniem różnych miejskich kosztów, co sprzyja transparentności wydatków publicznych. Fakt, w dobie potężnego kryzysu świąteczne stroiki i światełka mogą wydawać się zbędne i nazbyt kosztowne, ale gdyby ich nie zamontowano, to zaraz uruchomiłaby się grupa szczekających piesków, że ratusz oszczędza kosztem walorów estetycznych dla mieszkańców. Co nie zmienia sprawy, że osobiście wolałbym, aby więcej przeznaczono na odśnieżanie osiedlowych uliczek i chodników, albo dbanie o czystość w mieście, niż na bajeranckie iluminacje 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Katolikom nie zależy na ozdabianiu miasta w symbole laickiego „Bożego Narodzenia”, a właściwie Narodzenia niewiadomo czego bo przecież podobno Bóg nie istnieje. Podobno taki kryzys, a na pierdoły kasa jest zawsze. Powiedz jeszcze co to za reklama dla miasta bo to mnie najwięcej rozśmieszyło.