W środę strażnicy Ochrony Wód lubelskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego postanowili skontrolować akweny w powiecie łęczyńskim. Na Jeziorze Zagłębocze zwrócili uwagę na rowerek wodny, z którego wystawało aż pięć wędek. Była tam jednak tylko jedna osoba.
Strażnicy podejrzewali, że wędkarz łamiąc podstawowe przepisy dotyczące metod połowu, może też mieć na sumieniu również inne wykroczenia. Dlatego też postanowili dokładnie sprawdzić mężczyznę. Abu tego dokonać poczekali jednak, aż zakończy on połów.
Podjęte czynności potwierdziły ich przypuszczenia. Mężczyzna nie przestrzegał również przepisów dotyczących ochrony ryb. Posiadał bowiem złowionego szczupaka o długości 40 cm, tymczasem osobniki mające do 55 cm podlegają ochronie. Na dodatek używał on niedozwolonej przynęty, a po opuszczeniu łowiska nie wpisał zatrzymanych ryb do rejestru połowu.
Z uwagi na szereg wykroczeń strażnicy podjęli decyzję o skierowaniu sprawy do Państwowej Straży Rybackiej w Lublinie. Ta podejmie decyzję o tym, jak wysoką karę poniesie wędkarz.


(fot. PZW)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pazerność nie popłaca . Kara minimum 5 tyś zł. by pazerniak poczuł ość w gardle .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamiast na ryby mógł sobie legalnie iśc zbierać hrust w lesie.