Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Seat wypadł z drogi i dachował. W ciągu roku w tym miejscu doszło do siedmiu wypadków

W poniedziałek po południu w miejscowości Nowe Zadybie doszło do dachowania pojazdu osobowego. To kolejne zdarzenie drogowe w tym samym miejscu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 14 w miejscowości Nowe Zadybie w gminie Kłoczew w powiecie ryckim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu pojazdu osobowego.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja. Jak się okazało w zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał. Ze wstępnych ustaleń wynika, że osoba kierująca pojazdem marki Seat, na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie dachował poza drogą.

Na zakręcie, na którym doszło do zdarzenia, w ubiegłym roku miało miejsce siedem zdarzeń drogowych informuje serwis turyki.pl. Jedno z nich zakończyło się tragicznie. Pisaliśmy o nim tutaj – Kolejny tragiczny wypadek z udziałem młodych osób. 18-latek nie żyje, jego rówieśniczka walczy o życie

(fot. turyki.pl)

8 komentarzy

  1. Jasny Gwint !!!
    Odpowiedz

    Jeśli to kolejne zdarzenie drogowe w tym samym miejscu, to może by pomyśleć o budowie obwodnicy tego miejsca

  2. M
    Odpowiedz

    7 w ciągu roku?? U mnie, jak mieszkałem jeszcze koło Wąwolnicy – dziennie czasem dwudziestu mistrzów kiery wpadało na łąkę… także siedem to pikuś.
    Wszyscy co jeżdżą do Kazimierza, znają słynny zakręt w Łąkach, „za końmi”…. właśnie tam.

  3. LU
    Odpowiedz

    a srajfon nie ucierpiał w zdarzeniu???

  4. pietrek
    Odpowiedz

    A w Lublinie na rondzie pod Makro jakie są ilości. Liczył ktoś ? Postawić znak z ograniczeniem prędkości do trzydziestu w tym miejscu i wystarczy, niech robią co chcą. Jak jechałem gdzieś na południu Europy jakieś dwadzieścia lat temu to przed zakrętem był tylko znak do trzydziestu. Nikt nie przekraczał i barierek nie było. Za zakrętem była przepaść kilkudziesięciometrowa. Nikt nie przekraczał prędkości … Aż mi serce weszło do gardła, bo chciałem wtedy pojechać szybciej.

    1. Stoik
      Odpowiedz

      Bo na Zachodzie ograniczenia prędkości są stosowane tam, gdzie wynika to z jakiegoś ważnego powodu – niebezpieczny zakręt, dzika zwierzyna wychodząca z lasu, okresowa śliskość nawierzchni, bliskość szkoły, przedszkola, itp. U nas ograniczenia walą tam, gdzie policji jest wygodnie polować – i mamy bzdury typu 50 km/h na Mazowieckiego, gdzie spokojnie może być 70 km/h albo 60 km/h na wylocie z Lublina ba Warszawę, gdzie nawet policja chce podnieść a Żuk się nie zgadza.

      1. Qtas
        Odpowiedz

        Na Mazowieckiego jest ograniczenie z uwagi na zamieszkujących tam tubylców, którzy psioczą, że mimo ekranów jest in za głośno od ulicy.

  5. jaro
    Odpowiedz

    Oczywiscie winny jest zakręt ,a nie kierowcy .Jakby nie bylo zakrętów to by nie było wypadków proste i logiczne

    1. Krasnal
      Odpowiedz

      Czyli wprowadzamy Tempo 30 na tym odcinku i wszyscy miszczowie z 140 km/h zwolnią do 110 km/h.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy