Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Rowerzysta z impetem uderzył w bok volkswagena. Mężczyzna trafił do szpitala (zdjęcia)

W środę rano na ul. Dekutowskiego doszło do groźnego wypadku z udziałem rowerzysty. Cyklista z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala.

Do zdarzenia doszło w środę rano w rejonie skrzyżowania ul. Franczaka Lalka, z ul. Dekutowskiego i Drogą Męczenników Majdanka. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku z udziałem rowerzysty.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, mężczyzna kierujący rowerem, jadąc od strony ul. Franczaka Lalka, na ul. Dekutowskiego uderzył z impetem w bok volkswagena, którego kierowca zjeżdżał z ronda w kierunku al. Witosa. Siła uderzenia była tak duża, że w pojeździe została wybita boczna szyba.

Cyklista z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. W rejonie zdarzenia nie ma większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112.pl)

80 komentarzy

  1. łuczony
    Odpowiedz

    Nareszcie dobra wiadomość!

  2. Kuba
    Odpowiedz

    Trochę stronniczo ten artykuł zredagowany.
    Tam jest przejazd dla rowerzystów, a jak tym Caddy jechał od tyłu, to rowerzysta nie miał szansy go zauważyć.
    Bezsprzecznie wina kierującego samochodem, ciekawe czy „lejce” na miejscu zabrane?

    1. Myśliciel czy tam Myśliwy...
      Odpowiedz

      Art. 25. ust. 4.
      Kierującemu pojazdem zabrania się:
      wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;

      Skoro wjechał w bok vw, to rowerzysta pomimo że miał pierwszeństwo (droga rowerowa) nie miał prawa wjechać na skrzyżowanie, ponieważ nie miał miejsca do kontynuowania jazdy – w tym miejscu był już samochód !!

      1. Franio
        Odpowiedz

        Przepis, który przytoczyłeś ma na celu to, że wjeżdżające pojazdy nie blokowały skrzyżowań. Nie zwalnia on z obowiązku ustąpienia pierwszeństwa przejazdu.

        1. Myśliciel czy tam Myśliwy...
          Odpowiedz

          jak i patrzenia przed siebie. Trzeba być upośledzonym aby walić rowerkiem centralnie w bok pojazdu !!

      2. Franio
        Odpowiedz

        W przepisach dla maszynistów pociągów, też jest pewnie zakaz wjazdu na przejazd, na którym znajduje się coś/ktoś. Ale czy wydaje Ci się, że to ma jakieś znaczenie przy określaniu winy?

      3. Franio
        Odpowiedz

        przejazd rowerowy nie jest skrzyżowaniem

        1. Myśliciel czy tam Myśliwy...
          Odpowiedz

          jak nie jest skrzyżowaniem ? Jest !! Skrzyżowaniem drogi rowerowej z drogą dla pojazdów mechanicznych !!

        2. somsiad z Gensi
          Odpowiedz

          Ale znajduje się w na skrzyżowaniu.

          1. Franio

            Kogo chcesz przekonać? Gdyby powoływać się na tamten artykuł to każdą kolizję/wypadek można w ten sposób potraktować i każdego uderzającego z boku uznać za winnego? Gdyby to było takie proste, to wszystkie inne przepisy można by wyrzucić do kosza.

  3. a
    Odpowiedz

    zastanawia mnie tylko czy rowerzysta poruszał się drogą czy ścieżką rowerową, w tym rejonie nagminnie jeżdżą ulicą utrudniając ruch samochodów mimo równoległej drogi dla rowerów

    1. Franio
      Odpowiedz

      „w tym rejonie nagminnie jeżdżą ulicą” – bardzo często rowerzyści poruszają się nieprawidłową częścią drogi – czyli jadą chodnikiem. Jazda jezdnią, gdy obok znajduje się droga dla rowerów to są bardzo marginalne przypadki.

  4. kierowca
    Odpowiedz

    To jest normalna plaga rowerzystów wjeżdżających na chama na przejściach tuż przed samochody. Jeżeli tam też jest tylko przejście, to nie dość że uderzył pustym łbem, to jeszcze będzie musiał pokryć koszt naprawy uszkodzeń w samochodzie. I tu jest problem, bo jak nie miał OC to chyba tylko sprawa cywilna. I tu temat do dyskusji – jak się widzi takiego „rowerzystę” wymuszającego całkowicie bezprawnie (bo nie ma prawa jechać po przejściu dla pieszych) pierwszeństwo przejazdu – hamować czy udawać że się go nie widzi żeby się nauczył?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś rowerem wjechał na chama przed nadjeżdżające samochody. Jest absolutnie odwrotnie. Tam, gdzie samochody powinny ustępować rowerzystom – jest całkowicie odwrotnie. I to jest faktycznie plaga. Kierujący jadą tak, jakby przejazdów rowerowych nie było.

      1. Myśliciel czy tam Myśliwy...
        Odpowiedz

        to mało dzieciaku widziałeś…

      2. Remik
        Odpowiedz

        Przecież im „rowerzystom” się po prostu należy

      3. Remik
        Odpowiedz

        To mało widziałeś przejedzie przed maską i jeszcze środkowy palec pokaże jak mu uwagę zwrucisz

      4. somsiad z Gensi
        Odpowiedz

        A ja niestety widziałem i to kilka razy. Polecam zjazd z Solidarności w poligonową. Tam jakiś pasjonat już kilka razy wrzucał filmiki ze swoich wyczynów. Poza tym widziałem osobiście na Głębokiej jak człowiek w ostatniej chwili zahamował by nie palnać rowerzysty , który nie dość , że szybko jechał to nawet mu do głowy nie przyszło, że ktoś może skręcać i też na zielone. Tym razem mu się udało ale było blisko.

  5. somsiad z Gensi
    Odpowiedz

    Kto zapłaci za szkody w pojeździe? Ścieżki rowerowej nie ma więc rower należało prowadzić, a nie śmigać przez przejście.

    1. jasio
      Odpowiedz

      Fakt istnienia ścieżki nie ma związku ze zdjęciem miejsca – tam jest ścieżka rowerowa

    2. Franio
      Odpowiedz

      Jak to kto? Sprawca zdarzenia. Jeżeli sprawca jest ubezpieczony – to ubezpieczyciel sprawcy. Dlaczego niektórzy na wzmiankę na temat roweru, niektórzy dostają małpiego rozumu. Rower – pojazd jak inny. Może być ubezpieczony jak pojazdy silnikowe, ale nie musi.

      1. Remik
        Odpowiedz

        Właśnie nie musi i pokaż kto ma na rower ubezpieczenie

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Ja mam.
          Na rower wystarczy ubezpieczenie od OC w życiu prywatnym (tzn. jak jeździsz rowerem na co dzień, bo startu w zawodach, czy jazdy wyczynowej takie ubezpieczenie nie obejmuje).

          Tutaj za szkody płacić będzie ubezpieczyciel, który ubezpieczył tego VW, więc to i tak bez znaczenia.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Czy to jest Twoje zmartwienie, że nie ma? Nie ma – to będzie płacił z własnej kieszeni. Ile wynosi przeciętna szkoda wyrządzona przez rowerzystę?
          Bardziej bym się martwił tymi, którzy rozwalą nowoczesny pociąg/szynobus na przejeździe, bo wtedy niekiedy suma gwarantowana OC nie wystarcza na pokrycie kosztów naprawy.

  6. Dociekliwy
    Odpowiedz

    Dlaczego na zdjęciu nie jest widoczny przejazd dla rowerów którym jechał rowerzysta?
    Dlaczego nie ma wzmianki, że kierowca auta nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu?
    Dlaczego po przeczytaniu tej notatki i obejrzeniu zdjęć redakcji odniosłem wrażenie, że winnym jest tu rowerzysta?

  7. lub
    Odpowiedz

    już dawno powinny być znaki stop dla rowerzystów zbliżających się do przejazdu przez ulicę. Tak jest np. we Wrocławiu. Rowerzyści na Drodze Męczenników Majdanka czy w innych miejscach nie rozglądają się przejeżdżając przez ulicę jadąc naprawdę szybko. Gdyby mieli znak stop mięli by obowiązek zatrzymać się.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Wszelkie spowalniacze ruchu, szczególnie w mieście to dobry pomysł. Z tym STOPem to byłby dobry pomysł, ale w jednej kwestii się mocno mylisz. Znaki STOPu stawia się na drodze podporządkowanej, więc powinni one stać na kierunku w poprzek przejazdu – tak jak ma to często miejsce na przejazdach kolejowych.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Codziennie obserwuję kilka skrzyżowań ze znakami STOPu, i tu mam dla Ciebie ciekawostkę – większość kierujących wcale się nie zatrzymuje przy STOPie.

      1. jasio
        Odpowiedz

        i na czerwonym świetle również

        Taki daltonizm wybiórczy

        1. Franio
          Odpowiedz

          Wiele można zarzucać kierującym pojazdami, wiele „zwyczajów” (które są wykroczeniami) stało się normą (długo by wymieniać), ale przejazdy na czerwonym to nie jest jeszcze norma.

  8. Marek
    Odpowiedz

    Pewnie rajtuzy go uwierały ,a kask na głowie z kamerką odciął dopływ krwi do mózgu.

    1. jasio
      Odpowiedz

      znasz z własnego doświadczenia ?

    2. Franio
      Odpowiedz

      Obcisłe portki są dobre do szybkiej jazdy rowerem. Ale na co komu kalesony, jeżeli jedzie się samochodem?

  9. ***** ***
    Odpowiedz

    Kolejny młot, który nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście na przejeździe dla rowerów.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy