W minioną środę w okolicach Radzynia Podlaskiego na drodze krajowej nr 19, lubelscy inspektorzy transportu drogowego zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą przewożący artykuły biurowe z Rosji do Mołdawii.
W trakcie czynności kontrolnych stwierdzono, że do tachografu podłączone zostało niedozwolone urządzenie służące do fałszowania czasu pracy kierowcy – wyłącznik tachografu. Przeróbka pozwalała na dowolne wyłączanie tachografu tak, że pomimo ruchu pojazdu tachograf rejestrował okres odpoczynku. Zmodyfikowany był również czujnik ruchu zainstalowany w pojeździe.
Wobec przewoźnika zostanie wszczęte postępowanie administracyjne. Na poczet grożącej przewoźnikowi kary pieniężnej została pobrana kaucja w kwocie 12 000 złotych, a dodatkowo przewoźnik musi pokryć koszty związane z wymianą tachografu i nadajnika impulsów.



(fot. WITD)
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak się zastanawiacie dlaczego dziadtransom brakuje transportu do ruskich macie odpowiedź, ruscy nie patrzą na czasy pracy i tachografy, magnez i poszedł robić na leasing. JBC POLSKICH DZIADTRANSÓW!!! KOLABORATORÓW PUTINA
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda że dopiero teraz takie szczegółowe kontrolę mają,no tak wcześniej było wszystko ok
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepiej późno niż wcale
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kasować kacapów po całości . Co województwo kontrolę robić kacapowi aż mu zbrzydnie wjazd do Polski .