Do zdarzenia doszło wczoraj w rejonie stacji paliw w podlubelskiej Elizówce. Kierowca jego z pojazdów zatankował auto, a następnie poszedł zapłacić za paliwo.
Kiedy był w budynku stacji, w wyniku nieprawidłowego zabezpieczenia pojazdu, subaru ruszyło sprzed dystrybutora i stoczyło się do pobliskiego rowu. Na szczęście nikomu się nic nie stało i obyło się bez większych uszkodzeń.
Kierowca do ceny paliwa musiał jeszcze doliczyć koszty wyciągania pojazdu na drogę. Niech ta historia będzie ważną lekcją dla kierowców – pamiętajcie o prawidłowym zabezpieczeniu pojazdu przed stoczeniem się!


(fot. Pomoc Drogowa Lublin Piotr Wiernio)
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie spinaj się, wrzuć na luz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to musiało być tak dobre paliwo że auto zaczęło samo jeździć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Autko chciało sprawdzić co kieroFca wlał do baku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„prawidłowo zabezpieczyć pojazd przed stoczeniem się” blebleble
a nie lepiej napisać prosto i po polsku „zaciągnąć hamulec ręczny”?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepszym określeniem jest „użyć hamulca POSTOJOWEGO”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jak tankował, to się nie poruszało? Tylko jak się oddalił?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
subaru i nie dal rady sam wyjechac?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Subaru chciało zatankować biopaliwem dopóki jeszcze zielone 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poszedł płacić za paliwo, w tym czasie jego auto samo odjechało sprzed dystrybutora – tzn. zapłacił nie tylko za paliwo, ale i tzw. gapowe 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bo to był instrybutor