Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Policjanci interweniowali w związku z nieprawidłowym stosowaniem oprysku środkiem chwastobójczym

W miniony weekend policjanci interweniowali na jednym z pól na terenie gminy Głusk. Jeden z mieszkańców powiadomił mundurowych, że znajdujący się tam rolnik wykonuje oprysk o niewłaściwej porze dnia.

W minioną sobotę około godziny 9:30 policjanci z III komisariatu interweniowali w jednej z miejscowości na terenie gminie Głusk. Mundurowi otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że na polu mężczyzna prowadzi oprysk, który może zagrażać przyrodzie.

Funkcjonariusze na polu zastali mieszkańca Lublina. Mężczyzna wykonywał opryski na polu pszenicy. Jak się okazało, 57-latek dokonywał oprysków środkiem chwastobójczym. Na pytanie funkcjonariuszy o zasadność robienia oprysków o tej porze dnia oświadczył, że chciał zdążyć przed wietrzną pogodą zapowiadaną na popołudnie. Co więcej przyznał, że opryskiwacz który stosuje, nie posiada atestu, a on sam żadnego przeszkolenia w tym zakresie.

Policjanci sporządzili notatkę z tej interwencji i przypominają, że kto stosuje środek ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska, podlega karze grzywny, a w przypadku rażącego naruszenia przepisów zostaje wydany zakaz wykonywania zabiegów z użyciem środków ochrony roślin (art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 roku o środkach ochrony roślin.)

(fot. pixabay.com)

50 komentarzy

  1. Ola
    Odpowiedz

    Przecież niektóre środki używa się w dzień, jeśli nie są owadobójcze, tylko na chwasty.

    1. Ania
      Odpowiedz

      Napisze bo chyba nie rozumiecie środki ochrony roślin stosujemy przed albo po oblocie pszczół i w pogodę bezwietrzna by nie było znosow. Nie ma znaczenia czy oprysk truje owoady czy nie.

      1. Mario
        Odpowiedz

        Tak, etykietę i zasady stosowania zdecydowanie trzeba sobie przypomnieć…

      2. Ola
        Odpowiedz

        Oj Aniu, przeczytaj niektóre etykiety, to się dowiesz.

  2. biba
    Odpowiedz

    Panie władzo, ale to nie będzie do jedzenia tylko na sprzedaż miastowym:)

    1. Gościów
      Odpowiedz

      W latach 70 tych rolnicy oddający mleko do mleczarni dosypywali proszku IXI. Na pytanie dlaczego to robia odpowiadali”w mieście g… wiedzą , g.. zjedzą ” Tylko że dzieci rolnikow były w mieście. Nie w tym do ktorego on dostarczal mleko,. Ale w tym miescie robil to rolnik z tego regionu. Rolnicy nawzajem truli swoje dzieci. A dzis ile Randapu jest w oleju rzepakowym? Samo życie…..

    2. Kuba
      Odpowiedz

      Chwasty możesz pryskać o dowolnej porze, chcesz potem mieć mąkę z makiem polnym albo z chabrem o ile wgl by pszenica chciała wydać sporo plonu żeby i dla ciebie było a może wolisz z innymi chwastami gorzkimi itp. niestety aby można wyżywić ludzkość potrzebne są nam opryski bez nich i przez nasze marnotrawstwo jedzenia nie byłoby możliwe wyprodukowanie odpowiedniej ilości. Może jeszcze nawozów zakażesz używać i też tak będziesz tłumaczyć , że to dla miastowych? Wydawało mi się, że już każdy ma pojęcie o tym, że niestety w dzisiejszym świecie opryski są potrzebne.

      1. bywalec
        Odpowiedz

        Skończyć chwasta finansowo.

      2. Kamil
        Odpowiedz

        Mozna pryskać, ale rano lub wieczorem. Jeśli wytrują pszczoły to wtedy naprawdę nie zjesz ani chwastów ani nic.

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Pszenicy pszczoła nie zapyla. Co do pszczół środki grzybobójcze na nie nie działają jak środki na owady co sama nazwa wskazuje. A rolnicy opryskują zboża wieczorem bądź rano dlatego żeby słońce i woda nie „popaliło” rosliny, jakby rolnik pryskał w nocy krzyczałbyś cisza nocna.

        2. Rolnik
          Odpowiedz

          Jak mi wytłumaczysz po co pszczoła miała by siedzieć na tej zielonej pszenicy , to zrozumiem o co walczysz. Osobiście dzwoniłem do GIORINU do Warszawy i człowiek powiedział , że jak na polu nie ma roślin kwitnących , można wykonywać zabieg. Co prawda te nieuki w Lublinie w PIORINIE twierdzą co innego , ale oni mają małą wiedze na ten temat i w żadnym wypadku nie przyjął bym mandatu. Jeżeli by ten człowiek rzepak kwitnący pryskał , to sam chętnie dał bym mu w papachę , ot i cała filozofia.

          1. LLE

            Nie będę określał jaki z Ciebie rolnik bo i tak swoje wiesz i nikt nie zmieni twojej mentalności i ignorancji do otaczającej przyrody – nie jesteś miłośnikiem przyrody, ziemi tylko chłopem, który patrzy na zysk pomijając inne aspekty danej sprawy, są jeszcze zalecenia i zdrowy rozum.
            Jeżeli winny rolnik pryskał pszenicę to w jakim celu, przecież tam rośnie tylko zielona pszenica, zapomniałeś że w pszenicy rosły chwasty np. chabry i pszczółka zaciekawiona leciała do kwiatu chabra a może leciała na sąsiednie pole z rzepakiem, dalej pomyśl co mam na myśli. Dodam jeszcze, że pszczoła która miała kontakt ze środkiem chwastobójczym lub grzybobójczym ale nie uległa zatruciu nie zostanie wpuszczona do ula.
            Szanowny Rolnik musi wyspać się w nocy, w dzień trochę popracować czasami raz w tygodniu, może wypić coś jak tradycja nakazuje, itp, itd.
            Nie stosujcie nasion genetycznie modyfikowanym bo nie potrzebujecie słomy to i chwasty nie zarosną pszenicy.

          2. Lokko

            Lle chaber to ci na tym pustym łbie kwitnie o tej porze

          3. Rolnik

            Przyjedź do mnie to zobaczysz ile gniazd ptasich jest u mnie na działce , a wiesz skąd tak duża populacja , bo całą zimę dostają przeróżne smakołyki , dla zaspokojenia Twojej ciekawości , ubiegłej zimy zjadły 100 kilogramów słonecznika który niestety musiałem kupić jak i inne ziarna , a Ty przygłupawe teorie snujesz , że niby nie jestem miłośnikiem przyrody , dla Twojej wiadomości tydzień temu na sąsiedniej posesji podcinane były gałęzie i znaleziono ranne piskle sierpówki , dla Twojej wiadomości najbliższą noc spędziło u mnie w domu zostało napojone a następnego dnia odstawione na drzewo i pilnowane do momentu aż go rodzice znalazły , jak jesteś ciekawy jak wygląda dawaj emaila , mam parę fotek i filmy z wczoraj jak wykonał(a) pierwszy swój lot to podeślę , a jak coś to przed chwilą byłem na posesji siedzi sobie cichutko na czereśni a obok niego dwa uczące się latać młode kwiczoły. Co do pryskania to nie będę z Tobą polemizował , kolega ze szkolnej ławy z podstawówki szczęśliwie skończył szkołę w Pszczelej Woli i w ubiegłym roku kilka z pośród 200 jego rodzin stało obok mojego rzepaku tak max ze 2 metry , więc nie ucz ojca dzieci robić , a ten cały nadmuchany balon że rolnicy trują pszczoły to sobie w buty zapakuj , to będziesz wyższy. Dodam , że kolega zaraz po ukończeniu szkoły i studiów od prawie 20 lat uczy w technikum pszczelarskim w Pszczelej Woli , jeździ po całym świecie na różne sympozja i też ma odmienne zdanie na tą całą nagonkę na rolników , powiem Ci jedno pszczoła jest dużo mądrzejsza niż człowiek i na zielone pole nie poleci bo nie ma po co , pozdrawiam i miłej lektury życzę.

          4. Kuba

            Rolnik od chwastu pryska jak zobaczy że już ma chwast a nie czeka do zakwitnięcia jak wymieniony chaber, pszczoła przeważnie wyżej lata niż zboże rośnie ale prawda jest, że zdazyc się może, że może lecieć tamtędy ale tak to zawsze może byc, że jakaś pszczółka na rzepaku o 20 będzie czy 22 a powinna spać a chciała zapylić na szczęście takie coś istnieje malo prawdopodobnie oraz to, że ten oprysk jej nie zaszkodzi bo jest na chwasty nie na owady co najwyżej zostanie zdradzona opryskiem i będzie śmierdzieć (dawniej mówiono, że takiej do ula nie wpuszcza) ale mam znajomego pszczelarza i sam pytałem go jak ta sprawa wygląda, powiedział mi Kuba co ty glupote gadasz, że jej nie wpuszcza jak wszystkie są tak śmierdzące. Myslisz, że jak w mieście trują komary to pszczoły nie giną albo jak one siadają po nocy gdzie było pryskane to nie będą śmierdzieć albo się nie zatruja, chodzi o to aby ona nie siedziała w trakcie pryskania jak leci czy zbiera potem z kwiatów pyłek to najwyżej może być otępiała albo bardziej chorowita a jakby tak nam pszczoły zdychały to by pszczół nie bylo już odkąd zaczęli pryskać pola a wtedy nikt nie patrzył na pszczoły.

        3. Cyk
          Odpowiedz

          Jeżeli nie będzie pszczół, to są środki od zapylania. Żaden problem.

          1. Aga

            Wnioskuję po Pańskiej wypowiedzi, że nie ma Pan bladego pojęcia jak stosuje się preparaty do zapylania roślin. Podpowiem – ręcznie, więc rozumiem, że wyobraźnię mam Pan bardzo bujną skoro wyobraża sobie, że np 5 hektarowe pole pszenicy, które ktoś zapyla za pomocą pędzelka.

          2. rolnik szuka pszczoły

            Pszenica jak inne zboża są wiatropylne ku ścisłości a Adze chodziło o inne owadopylne (np rzepak, gryka i wszystkie owocowe) i faktycznie nadal nie ma i długo nie będzie technologii zapylania tych roślin dlatego owady zapylające są tak ważne i każdy oprysk jest dla nich bardziej lub mniej ale niebezpieczny dlatego nawet herbicydy stosuje się wieczorem lub wcześnie rano kiedy ich oblot jest najmniejszy. Poza tym pestycydy stosuje się w tych porach bo ich efektywność drastycznie spada im wyższa jest temperatura. Preparat szybko paruje i mało albo wcale się nie wchłania za to unosi się w powietrzu i go wdychamy i owady też… Pryskając w dzień po prostu marnujemy pestycyd i niepotrzebnie zanieczyszczamy środowisko bo trzeba i tak pryskać jeszcze raz…!

          3. zadziwiony

            pszenica jest wiatropylna, co do reszty zgoda

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy