Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pojechali do Chorwacji, ale nie mieli gdzie nocować. Oszukano ich

Wakacyjny wyjazd do Chorwacji zamienił się w rozczarowanie dla 34-letniej mieszkanki gminy Łuków, która padła ofiarą oszustwa. Kobieta straciła ponad 800 euro, po tym jak wynajęła nieistniejącą willę za pośrednictwem fałszywego ogłoszenia w mediach społecznościowych.

fot. pixabay.com

Ponad 800 euro straciła 34-latka, która padła ofiarą wakacyjnego oszustwa. Kobieta, planując urlop w Chorwacji, znalazła na portalu społecznościowym atrakcyjną ofertę wynajmu luksusowej willi. Ogłoszenie zawierało profesjonalne zdjęcia, szczegółowy opis nieruchomości oraz zapewnienia o dobrej lokalizacji i natychmiastowej dostępności.

Podczas korespondencji z rzekomą właścicielką nieruchomości kobieta ustaliła szczegóły pobytu, przekazała dane uczestników wyjazdu, podpisała umowę i przelała na wskazane konto ponad 500 euro zaliczki. Po kilku dniach dopłaciła jeszcze 300 euro, otrzymując potwierdzenie rezerwacji.

Gdy wraz ze znajomymi dotarła do Chorwacji – po pokonaniu ponad 1500 kilometrów – spotkało ją ogromne rozczarowanie. Prawdziwi właściciele willi poinformowali, że padła ofiarą oszustów, którzy bezprawnie wykorzystali zdjęcia i opis ich posiadłości. Co więcej, nie była pierwszą osobą, która przyjechała do nich w przekonaniu, że ma zarezerwowany pobyt.

Po powrocie do Polski, 34-latka złożyła zawiadomienie na policji w Łukowie.

Coraz więcej przypadków podobnych przestępstw

Służby zwracają uwagę, że tego typu oszustwa stają się coraz powszechniejsze. Przestępcy coraz częściej posługują się sfałszowanymi dokumentami oraz podszywają się pod prawdziwe hotele i pensjonaty. Ofiary najczęściej orientują się, że zostały oszukane dopiero po wpłaceniu pieniędzy lub dopiero na miejscu – po pokonaniu setek kilometrów.

Policja i eksperci ds. bezpieczeństwa apelują o rozwagę i ostrożność przy planowaniu wakacyjnych wyjazdów. Aby uniknąć podobnych sytuacji, warto stosować się do kilku podstawowych zasad:

  • Korzystaj wyłącznie ze sprawdzonych portali ogłoszeniowych i systemów płatności;
  • Weryfikuj opinie o danym obiekcie w różnych, niezależnych źródłach;
  • Sprawdzaj dane kontaktowe i adres wynajmowanego obiektu na oficjalnych stronach internetowych;
  • Nigdy nie przesyłaj skanów dowodu osobistego czy innych dokumentów osobom trzecim;
  • Bądź czujny – jeśli oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, by była prawdziwa, zrezygnuj z transakcji.

Wakacje powinny być czasem relaksu i odpoczynku, nie rozczarowań i stresu. Dlatego zawsze warto poświęcić chwilę na dokładne sprawdzenie oferty – może to uchronić nas przed poważnymi stratami finansowymi i zepsutym urlopem.

10 komentarzy

  1. Hibiskus
    Odpowiedz

    Z popularnej aplikacji do wynajmu nie byłoby problemów ale z mediów społecznościowych? To jak proszenie się samemu o kłopoty tak samo zamawianie z popularnej strony ogłoszeniowej drogich np. telefonów wysyłanie zaliczek. xD

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Właśnie – czego by nie mówić o aplikacji na „B”, to rozwiązuje problem zaufania na linii wynajmujący-najemcy.
      No, ale jak się chciało „willę” w cenie marnego apartamentu, to się teraz ma.

  2. Hahah
    Odpowiedz

    Na portalu społecznościowym to sobie poznawaj amerykańskiego żołnierza, a nie bookuj hotele. Dzban traci 2x.

  3. Niezależny obserwator
    Odpowiedz

    Ja bym nie chwalił się w Internecie tym, że chciałem zaoszczędzić, a straciłem.

  4. Yy
    Odpowiedz

    Ważne że było taniej niż gdziekolwiek indziej.

  5. James
    Odpowiedz

    W tym kraju to sami oszuści złodzieje naciągacze na każdym kroku

    1. Usrulka
      Odpowiedz

      James, cudze chwalisz, a swego nie znasz ? I w Polsce złodziei i oszustów też dostatek wielki. Na ten przykład utrzymujemy ponad 35 tysięcy „dobrodziei” w sutannach wszelkiej maści

  6. Odi Profanum Vulgus
    Odpowiedz

    Szukanie uczciwych ofert noclegów wakacyjnych na „portalu społecznościowym” to jak szukanie miłości na Tinderze.

  7. jjj
    Odpowiedz

    nastepne co uznaje ten dom publiczny za coś gdzie kasę się zostawia xD

  8. Realny.
    Odpowiedz

    Ciekawe czy Polskę zdążyła już POznać i zwiedzić …?? . Przynajmniej będzie miała co oPOwiadać psiapsiółce – emocje przecież były.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia