Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Po operacji w lubelskim szpitalu u pacjenta znaleziono zaszytą chustę. Lekarz i pielęgniarka odpowiedzą przed sądem

O narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjenta oskarżono dwie osoby ze szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Lekarz z pielęgniarką nie przyznają się do winy.

Prokuratura Okręgowa w Lublina skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko lekarzowi i pielęgniarce z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Śledczy zarzucili im narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjenta, który był tam operowany.

Chodzi o zdarzenia z 2017 roku, kiedy to lekarze wykryli u mężczyzny guza lewej nerki. Operacja odbyła się w Lublinie, prowadził ją Krzysztof B. w asyście jeszcze jednego lekarza i trzech pielęgniarek. Po kilku dniach pacjent został wypisany do domu. Cały czas odczuwał jednak dolegliwości, chodziło o osłabienie i ból w okolicy lędźwi.

Cztery miesiące po operacji zgłosił się do poradni urologicznej, gdzie badania wykazały w jego ciele ciało obce. Mężczyzna znów trafił do szpitala, tym razem do Rzeszowa. Tamtejsi lekarze wyciągnęli z jego jamy brzusznej chustę operacyjną o wymiarach około 40 na 40 centymetrów. Dyrektor placówki powiadomił o wszystkim prokuraturę.

Śledczy przesłuchali świadków, dokonali analizy dokumentacji medycznej, zabezpieczyli nagrania z operacji, zasięgnęli również opinii biegłych. Na podstawie tego prokuratura uznała, że nie ma żadnych wątpliwości, iż chusta została pozostawiona po operacji przeprowadzonej w lubelskim szpitalu. Jako przyczynę zdarzenia uznano nieprawidłowe postępowanie personelu, a dokładnie dwóch osób.

Lekarz wykonujący zabieg miał niewystarczająco dokładnie sprawdzić jamę brzuszną pacjenta, w wyniku czego pozostało w niej ciało obce. Z kolei pielęgniarką, miała niewystarczająco dokładnie kontrolować ilość materiału zużytego podczas zabiegu. Oboje oskarżeni nie przyznali się do winy. Grozi im kara grzywna, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 12 miesięcy.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

32 komentarze

  1. Piotrek
    Odpowiedz

    Dobrze że pacjenta nie posądzili o kradzież chusty.

    1. ---
      Odpowiedz

      Pacjent jak wychodził ze szpitala to dziękował że nia ma raka, i że lublin podjął się operacji bo ta wspaniała klinika w rzeszowie nie chciała się podjąć nawet operacj. to tak na marginesie.

  2. ---
    Odpowiedz

    Ja pierd….. średniowiecze

  3. Marcel
    Odpowiedz

    Zacznijmy od personelu na sorze. Są ludzie i parole

  4. Pacjent
    Odpowiedz

    W Świdniku wyjdziesz umierasz

  5. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Odpowiedz

    Aż strach chorować na co innego niż COVID, a już z pewnością leczyć się u tych, co nie wyjechali „za chlebem” do tzw. „ciepłych krajów”*.

    * ciepłe kraje – kraje gdzie nasi lekarze mogą lepiej zarobić zmywając gary niż w Polsce robiąc to czego się uczyli.

    1. A. Polonia (z chałupy)
      Odpowiedz

      W Polsce pozostali tylko ci co 6-letnie studia medyczne, (dzięki swojemu talentowi w zdobywaniu wiedzy) kończyli już w 10-12 lat

  6. Jasny Gwint !!!
    Odpowiedz

    Pacan, cały czas odczuwał dolegliwości, chodziło o osłabienie i ból w okolicy lędźwi, lekarze wykryli u mężczyzny guza lewej nerki, a inni uczeni w rzemiośle lekarze wyciągnęli z jego jamy brzusznej chustę operacyjną o wymiarach około 40 na 40 centymetrów….
    Teraz to ja już, qurwa, nie rozumiem… na co ta bida była operowana ???
    Chyba na zasadzie: ręka, noga, mózg na ścianie !!!
    Tyle wiem, że Akademia Medyczna samych orłów nie wypuszcza, a i wróble muszą gdzieś pracować, zwłaszcza jak co lepsi z nich wyjechali na zmywaki do „bratniej” Anglii

  7. lubelak
    Odpowiedz

    Absurdalne odatki covidowe dochodzące do 100 tysięcy miesięcznie (u pielęgniarzy i pielęgniarek nie gorzej!) zaszumiały w głowach to i myśli były gdzie indziej, niż przy pacjencie

  8. Witold Janusz
    Odpowiedz

    No no,mocni są. Podziwiam,nie szanuję.

  9. Rysiu
    Odpowiedz

    Jasne że nie winni zgodnie ze złotą zasadą ,”nigdy się do niczego nie przyznawaj jak cię złapią za rękę mów że to nie twoja ręka ” …pewnie sam sobie zaszył ta chustę bo chciał wyłudzić odszkodowanie …..

  10. nua
    Odpowiedz

    Uuuu, to jak zaczną rozliczać te ponad 90% śmiertelności po umieszczeniu ludzi pod respiratorami to dopiero się zacznie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy