W sobotę około godziny 16 policjanci zostali powiadomieni, że w miejscowości Bazar w powiecie świdnickim w rowie leży samochód osobowy. Funkcjonariusze, którym informację na ten temat przekazał przypadkowy świadek, natychmiast udali się na miejsce zdarzenia. Gdy dojeżdżali, dostrzegli znajdującego się obok auta młodego mężczyznę, który na ich widok rzucił się do ucieczki.
Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Przyznał się, że to on kierował pojazdem i dachował w przydrożnym rowie. Jak wyjaśniał, jechał kupić alkohol, a samochód zabrał swojemu ojcu bez jego wiedzy i zgody. Na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem, samochód „przekoziołkował”, a następnie zatrzymał się na boku.
Mężczyzna samodzielnie wydostał się z pojazdu, po czym postanowił poszukać pomocy u okolicznych mieszkańców. Chciał aby ktoś wyciągnął samochód z rowu. W tym momencie nadjechał jednak radiowóz. Badanie alkomatem wykazało, że 19-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Co więcej, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Niebawem mężczyzna odpowie przed sądem. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. policja)
2017-06-18 14:15:15
40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
i grozi mu jeszcze wpierd…. od tatusia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Naie,panie „slawek”, nie grozi mu wpier..ol, gdyby tatko dopuścił się takiego strasznego czynu, szybciej trafiłby przed oblicze sądu niż jego bezstresowo wychowany syn marnotrawny.