Po latach znęcania się nad żoną i jej synem, mieszkaniec gminy Wohyń w końcu stanął przed sądem. Choć mężczyzna nie przyznawał się do winy, materiał dowodowy zebrany w tej sprawie nie budził wątpliwości. Robert M. był oskarżony o to, że od 1998 roku znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją żoną oraz jej synem, wszczynał setki awantur domowych, podczas których znieważał i poniżał bliskich słowami powszechnie uważanym za obelżywe, wyganiał ich z domu, przewracał, ciągnął za włosy, dusił, szarpał i popychał, jak też przykładał nóż do szyi i groził pozbawieniem życia.
Mężczyzna zaczął się znęcać nad bliskimi już dzień po ślubie. W lipcu 1998 roku, podczas odbywających się w domu poprawinach wesela, w pewnym momencie złapał syna z poprzedniego małżeństwa swojej żony, wrzucił go do wanny w łazience, po czym odkręcił wodę i przyciskając głowę chłopaka do dna wanny powiedział, że zaraz go utopi, gdyż jest mu niepotrzebny. Wszystko zauważył kolega chłopca, który z krzykiem pobiegł do rodziców. Do łazienki wbiegła żona 49-latka błagając, żeby zostawił jej dziecko. Mężczyzna jednak nie reagował. Sytuację załagodziła dopiero matka Roberta M., która uspokoiła syna.
Podobnych aktów agresji wobec syna swojej żony mężczyzna wykazywał wiele. Pewnego dnia wrócił do domu i okazało się, że chłopaka nie ma. Od sąsiadów dowiedział się, że ten pojechał rowerem do swoich dziadków. Wtedy Robert M. wsiadł do samochodu i pojechał go szukać. Gdy zobaczył pasierba dogonił go, zaczął na niego krzyczeć, potem szarpiąc uderzył go w głowę i kazał wracać do domu. Jednocześnie zabronił mu wspominać o tym wydarzeniu matce. Innym razem gdy ten wrócił z zajęć i zapalił światło na schodach, wtedy mężczyzna zaczął go wyzywać, że to nie on płaci za prąd. Następnie zaczął go szarpać, dusić i krzyczeć, że to nie jest jego dom, po czym kazał mu się wynosić. Chłopak noc musiał spędzić u dziadków. Podobnych sytuacji było bardzo wiele.
Awantury domowe były na porządku dziennym. Mężczyzna szarpał chłopaka, bił go po głowie, ciągnął za uszy, nie szczędząc słów obelżywych wyzywał go od złodziei, idiotów, debili, psów czy też bękartów. Pretekstem były najdrobniejsze szczegóły, jak na przykład krzywo postawione buty. Robert M. wypominał mu jedzenie, zużywany prąd, utrudniał ogrzewanie pokoju, swobodne przebywanie w kuchni i innych pomieszczeniach domu, pasierb miał ograniczony dostęp do telewizora, internetu, a także kontaktu z rówieśnikami. Chłopak wiedząc, że jego matka ma za sobą nieudany związek, starał się jej nie mówić o drobniejszych kłótniach. Jego koszmar zakończył się dopiero w 2011 roku, kiedy to dzięki pomocy finansowej swoich dziadków, rozpoczął budowę własnego domu, po czym się wyprowadził.
Z kolei z żoną początkowo sytuacja układała się normalnie. Pomiędzy małżonkami dochodziło do spięć, głównie gdy kobieta broniła swojego syna. Wszystko zmieniło się we wrześniu 2005 roku, kiedy to urodziła się ich córka. Wtedy mężczyzna zaczął nadużywać alkoholu, a awantury przybrały na sile i częstotliwości. Podobnie jak w przypadku pasierba, mężczyzna zaciśniętymi pięściami bił ją po głowie, wyzywał żonę wulgarnymi słowami, poniżał, popychał i szarpał. Zabraniał jej także prawie wszystkiego. Kobieta postanowiła się usamodzielnić. Dzięki dotacji założyła sklep, jednak po pewnym czasie małżonek zmusił ją, aby przepisała go na niego.
Wtedy zaczął zarzucać kobiecie kradzież pieniędzy i artykułów sklepowych. W końcu zabrał jej klucze i zakazał wstępu do sklepu mówiąc, że według prawa jest jego i nic mu nie może zrobić. Jednocześnie zażądał, aby kobieta regulowała rachunki za prąd i gaz oraz opłacała inne zobowiązania. Doprowadzona do skraju wyniszczenia psychicznego, zdecydowała się w końcu złożyć do organów ścigania zawiadomienie o znęcaniu się nad nią oraz nad jej synem. Wcześniejsze powiadamianie policji nie przynosiło skutku, gdyż jej małżonek był byłym policjantem. Interwencje kończyły się głównie jego pouczeniem.
Gdy Robert M. się o tym dowiedział, wszedł do kuchni, jedną ręką złapał kobietę za włosy, a drugą chwycił za nóż. Przyłożył jej ostrze do szyi po czym powiedział, że ją zabije. Jednak wcześniej pozbawi życia jej syna oraz ich wspólnej córki. Wtedy kobieta spakowała swoje rzeczy i uciekła do koleżanki. Do domu już nie wróciła. Mężczyzna nie oszczędzał też rodziców swojej żony. Dzwonił do nich mówiąc, że np. zabił ich wnuka.
Sąd rejonowy w Radzyniu Podlaskim po zapoznaniu się z materiałem dowodowym i przesłuchaniem licznych świadków uznał 49-letniego Roberta M. za winnego wieloletniego znęcania się nad rodziną. Skazał go na rok pozbawienia wolności, przy czym wykonanie kary zawiesił na okres 3 lat. Mężczyzna otrzymał dozór kuratora sądowego, ma też obowiązek powstrzymywać się od nadużywania alkoholu oraz poprawnie zachowywać się wobec pokrzywdzonych. Dodatkowo ma wpłacić 800 zł grzywny oraz ponad 5 tys. złotych kosztów sądowych i nawiązek na rzecz pokrzywdzonych.
2017-04-23 14:47:06
(fot. ilustr. pixabay.com)
87 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem jak kobiety godzą sie na takie traktowanie swoich dzieci i siebie.Powinna ćwoka zostawic dzień po ślubie.Amen
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aniu, wszystkie dziewczyny myślą, że dzień śluu i sam ślub, zwłaszcza kościelny to jakaś magiczna bariera.
Uważają, że jak tacy damscy bokserzy piorą je przed ślubem po gębach, piją, poniżają, to PO ŚLUBIE BĘDZIE LEPIEJ.
I jest więcej piją, bardziej poniżają, mocniej biją, a idiotki dalej wierzą, że będzie lepiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Smieszna kara?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też się zgadzam , jak miałem 13 lat urodził się braciszek , a raczej królewicz gdy pytałem o swojego ojca usłyszałem ,że to była największa pomyłka jej życia. I tak byłem hodowany jest, bo jest i żebrać o matczyną miłość . Brat też mnie traktuje jak gorszy sort. Mniejszą krzywdę by mi wyrządziła oddając mnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Droga M , jesteś ofiarą przemocy domowej i jesteś jak oprawca zdegenerowana .Bardzo ci współczuję ale nie wszystkie kobiety muszą mieć tak nieszczęśliwe życie jak ty . Dla ludzi inteligentnych nie jesteś partnerką do dyskusji .Jakbyś faktycznie do kościoła i spowiedzi chodziła to dawno byś od oprawcy za radą księdza odeszła
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Anno a kto powiedział, że mam nieszczęśliwe życie? Do kościoła chodzę i to właśnie ksiądz daje mi siłę i wiarę ,że będzie lepiej , trzeba być wytrwałym i umieć wybaczać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty co mu dajesz za te cenne rady? Twój stary się kocha bo Ci netu nie zablokował.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aflo , dzisiaj silnie wiało to w- fi nałapałam , a jak ładna pogoda to piszę od księdza , on to ma dopiero sprzencior. Och aby świszcze i gwirzdze ( oczywiście ten szybki internet.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ruda, przecież ja sobie jaja robię ,bo normalnie mnie krew zalewa jak czytam takie artykuły, a opisałam przykład znajomej kobiety ,której chcieliśmy kiedyś pomóc. Ale ona bardziej bała się złamać przysięgi ,niż tego ,że ten jej zwyrodnialec ją kiedyś zabije.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Twój maż tyran pozwolił Ci siedzieć po północy i nie „odciął” Ci Wi-Fi?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ruda- pudło , nie trafiłaś.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drogi M, powtarzam jeszcze raz DROGI M nie trzeba być zbyt bystrym by dostrzec, ze nie jesteś kobietą a poza tym oskarżony ………….M
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tu się z komentatorem zgadzam, tylko ze ta mamuśka od 7 boleści wybrała […]
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego w przypadku, gdy matka dziecka poznaje nowego mężczyznę i zamierza się z nim związać jej dziecko z poprzedniego związku powinno trafić pod opiekę ojca lub dziadków. Gdzie to możliwe. Z reguły jest tak, że nowy partner matki nie akceptuje dziecka, bo nie pochodzi od niego. Sytuacja jest jeszcze gorsza, gdy matka z nowym partnerem ma wspólne dzieci. Wtedy poprzednie dziecko kojarzy jej się z poprzednim, nieudanym związkiem. Matka zawsze powinna mieć wybór. Albo nowy partner albo dziecko. Znając życie większość kobiet i tak wybierze nowego partnera. Co do tego przypadku to matka też nie jest bez winy bo latami na pewne rzeczy przyzwalała. W tej sytuacji powinna oddać syna pod opiekę dziadków. Dla wszystkich tak byłoby lepiej..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten wyrok to jakaś j- ana kpina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chciał utopić syna ,czyli usiłowanie zabójstwa dziecka i zamiast na policję dzwonić ona to zaakceptowała ? Rozumiem pieniądze przestały się zgadzać więc w końcu postanowiła się rozwieść . Już syn podziękuje matce za ”urocze dzieciństwo” .Wyrok to jakaś kpina .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Psa bym zatłukł to bym więcej dostał. Żenada …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zakrawa o śmieszność. Takie wyroki za przestępstwa związane ze znęcaniem sie zarówno fizycznym jak i psychicznym to totalna kpina. W jakich czasach nam przyszło żyć…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgadzam sie powinni go skazac na smierc albo na dwie smierci albo na trzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie przestępstwa? Chodziła pewnie wymalowana, w krótkich spódniczkach i z cycami na wierzchu, a teraz jeszcze się skarży . W mojej miejscowości to dopiero by dostała za takie prowadzenie się bezwstydnica. Kobieta powinna byc skromna i naturalna. Ale to tak jest jak ktoś w sercu Boga nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Robert?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, to pewnie M jak eMil.