Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Obrońcy krzyża się nie poddają. Po uniewinnieniu wojewody żądają rozpatrzenia sprawy od nowa

Spór o krzyż w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim wciąż nie ma finału. Choć wojewoda został uniewinniony, oskarżyciele nie odpuszczają i walczą o uchylenie wyroku. W sądzie padły mocne słowa o znieważeniu symbolu religijnego, zranionych uczuciach i granicach władzy w świeckim państwie.

fot. lublin112.pl

Kiedy w połowie listopada ubiegłego roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uniewinnił wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego w sprawie przeniesienia krzyża z Sali Kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, wszystko wskazywało na to, że to koniec sprawy, która rozpoczęła się w grudniu 2023 roku. Oskarżyciele — Elżbieta Puacz z Katolickiego Stowarzyszenia Diagnostów Laboratoryjnych w Lublinie oraz Tytus Czartoryski, radny PiS Sejmiku Województwa Dolnośląskiego — nie złożyli jednak broni i wnieśli apelację.

Dziś odbyło się posiedzenie Sądu Apelacyjnego w tej sprawie. Okazało się, że oskarżycieli postanowiło wesprzeć kilka organizacji katolickich, m.in. warszawska Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek, znana z antyaborcyjnych billboardów, oraz Stowarzyszenie Ruch Obrony Polaków z Krakowa. Sąd nie wyraził jednak zgody na ich udział w postępowaniu. Tradycyjnie już na rozprawie pojawiła się liczna publiczność popierająca oskarżycieli.

Przez kilkadziesiąt minut Elżbieta Puacz i Tytus Czartoryski wraz z reprezentującym ich mecenasem przekonywali sąd, że wojewoda lubelski dopuścił się znieważenia krzyża. Przypominali jego słowa z pierwszej konferencji prasowej, podczas której mówił o usunięciu krzyża z Sali Kolumnowej. Dopiero po fali oburzenia — jak twierdzili — miał zmienić narrację i poinformować, że krzyż został przeniesiony.

Argumentowali również, że sąd pierwszej instancji niewłaściwie ocenił czyn, ponieważ znieważenie symbolu religijnego nie musi oznaczać jego fizycznego zniszczenia. W tym przypadku — ich zdaniem — chodzi o odebranie mu należnej rangi i miejsca w przestrzeni publicznej. Wystąpieniom towarzyszyły rozważania na temat znaczenia krzyża w historii Polski oraz odniesienia do Ewangelii i zranionych uczuć religijnych katolików.

Krzysztof Komorski nie pojawił się na sali sądowej. Reprezentowała go obrończyni. Przypomniała, że w polskim prawie nie ma przepisów regulujących umieszczanie symboli religijnych w budynkach urzędów, a tym samym nie można mówić o przekroczeniu uprawnień. Odniosła się także do kwestii przeprosin wojewody, na które powoływali się oskarżyciele, wskazując, że nie mogą one stanowić dowodu winy, ponieważ działanie wojewody nie nosi znamion czynu zabronionego.

Elżbieta Puacz i Tytus Czartoryski wnieśli o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego Lublin-Zachód i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Obrończyni Krzysztofa Komorskiego wniosła natomiast o utrzymanie w mocy wyroku uniewinniającego. Decyzja ma zapaść w przyszłym tygodniu.

69 komentarzy

  1. ........
    Odpowiedz

    Ja pierd jest się o co kłócić,nie ma to nie ma.

    1. Chichot Losu
      Odpowiedz

      Kłótnie i pyszczenie na wszystko i wszystkich i o byle co, Polacy mają w genach, wyssane z mlekiem z cycków swoich kłótliwych matek Polek.

  2. Lolo
    Odpowiedz

    Katolickie Stowarzyszenie Diagnostów? A co na to Świeckie Stowarzyszenie Diagnostów?😄

    1. frasobliwy - bardzo frasobliwy...
      Odpowiedz

      Jedni warci drugich, job ich mać.

  3. Nick
    Odpowiedz

    Urzędy powinny być neutralne religijnie. Krzyze w kosciolach czy na lancuszku – kto chce nosić. Wiara jest prywatna sprawą każdego czlowieka. Instytucja ma dzialać zgodnie z prawem dla wszystkich.

  4. Tadzio z piernika.
    Odpowiedz

    Za komuny w urzędach wisiały kalendarze z paniami rozebranymi do połowy

  5. Marcin
    Odpowiedz

    Ja bym proponował, żeby Ci którzy tak się burzą o ten Chrześcijański symbol poświęcenia i miłości sami się kierowali w życiu i pracy wartościami głoszonymi przez Chrystusa. I wtedy wszyscy będą zadowoleni.

  6. Tadzio z piernika.
    Odpowiedz

    A ja proponuje w każdym urzędzie zawiesić moherowy beret

  7. pigi
    Odpowiedz

    Skoro tak bardzo kochają krzyż, to niech się do niego przybiją i tak już zostaną

  8. pastaMojeŻarcie
    Odpowiedz

    A gdyby teraz wyzawcy latającego potwora spaghetti zażądali aby na tej samej ścianie powiesić druszlak?

  9. Franio
    Odpowiedz

    Każdy modlić się może gdzie chce i jak długo chce. Każdy w domu może sobie powiesić i milion krzyży. Ale co ma szkoła, urząd, przychodnia czy sanitariat to tego, czy ktoś w coś wierzy lub nie wierzy?
    Takie narzucanie innym swoich symbolów religijnych w miejscach publicznych jest takim samym narzucaniem się jak organizowanie publicznej parady mniejszości seksualnej, czy wywieszanie szaliku swojego ulubionego klubu piłkarskiego.
    Ciekawe jak by się poczuli „obrońcy krzyża” gdyby obok wisiał symbol latającego potwora spaghetti? Czy usuwanie boga Pastafaran też byłoby uznane za obrazę uczuć religijnych?

    1. Prezes Fanklubu Frania
      Odpowiedz

      Franio uważa, że znaki drogowe A-5 i A-6a, a szczególnie G-3 powinny zniknąć z przestrzeni publicznej.

  10. RAZOR
    Odpowiedz

    Przecież ten tłusty zapoceniec, to zwykły fiej, proteza umysłowa kij wie po co przywiana z wiochy do Lublina. Za jakie grzech ???

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy