– Z uwagi na prognozowane opady deszczu i spadek temperatury, mogą występować oblodzenia nawierzchni dróg i chodników. Nasze służby są już w gotowości, aby uszorstniać powierzchnię solą i piaskiem. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w nocy i wczesnym rankiem – brzmiał wpis w mediach społecznościowych zamieszczony kilkanaście godzin temu przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.
Wpis wpisem, a rzeczywistość pokazała, że kierowcy od godzin porannych muszą odstać swoje w olbrzymich korkach. Dotyczy to kilku ulic miasta. Na przejechanie m.in. ul. Janowskiej, Nałkowskich, Romera, czy Diamentowej potrzeba kilkudziesięciu minut. Czas ten waha się od około 20 do ponad 40 minut. Wszystko za sprawą cienkiej warstwy lodu na jezdni.
Mieszkańcy widząc wpis na profilu Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w mediach społecznościowych nie szczędzą krytycznych uwag.
– I znów zaspaliście z odśnieżaniem, czas wyciągnąć łyżwy, żeby bezpiecznie poruszać się po lubelskich drogach – pisze jednej z użytkowników Facebooka. Drugi zaś dodaje: – Pytanie do zarządu, czy służby zaczną dziś działać, czy będą w gotowości do wiosny? To już już nie jest śmieszne.
Wpisów w podobnym tonie jest więcej. Zaczęła na nie reagować osoba zarządzająca profilem ZDiTM odpowiadając:
– Nasze służby podjęły działania od godziny czwartej rano – czytamy.
Należy dodać, że problem z przejezdnością ulic dotyka również pojazdy komunikacji miejskiej. W środę rano problemy pojawiły się m.in. na pętli na Porębie, gdzie kierowca pojazdu komunikacji miejskiej nie mógł ruszyć autobusem. Co więcej, na wielu liniach pojawiły się znaczne opóźnienia, zwłaszcza tam, gdzie kierowcy utknęli w korkach. Nie lepiej jest na drogach dojazdowych w do Lublina.
Jednak to nie wszystko. Zagrożeniem dla pieszych są śliskie chodniki. Ich powierzchnia miejscami pokryta jest ciekną, niewidoczną warstwą lodu. Zalecamy pieszym szczególną ostrożność przy pokonywaniu chodników, zaś kierowcy niestety muszą uzbroić się w cierpliwość.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Służby są gotowe, tylko trzeba je zawiadomić, gdzie jest ślisko. Lublin to duże miasto i podczas gdy w jednym miejscu jest ślizgawka, w innej dzielnicy może być czarna sucha nawierzchnia. Służby nie są wróżbitami i jeśli ktoś nie zawiadomi, że jest wymagana ich interwencja, to mogą nie wiedzieć, gdzie koncentrować swoje działania. Ludzie nauczyli się tylko żądać i wymagać, zamiast dorosnąć i brać sprawy we własne ręce, z małych marudzących bachorów zamienili się w duże marudzące bachory
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Służby to powinny śledzić prognozy pogody i reagować odpowiednio. Urzędnicy powinni nadzorować służby i walić kary za brak wykonywania zadań. W Lublinie wszyscy wiedzą, że żadne kary im nie grożą, więc maja wywalone. Prezydent i cześć radnych mieszka pod Lublinem , więc też mają wywalone. Pamiętam jak śp. Ferenc były już niestety prezydent Rzeszowa jeździł w niedziele wieczorem po Rzeszowie i osobiście nadzorował jak przebiega odśnieżanie. Tak właśnie powinien zachowywać się prawdziwy prezydent miasta.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie.Na Facebooku też wysyp marudzących głównie malolatòwJak ktoś nie potrafi jeździć to niech sobie dokupi jazdy doszkalające i przede wszystkim zdejmie nogę z gazu. Nie takie zimy bywały w Polsce i sobie kierowcy radzili.Nie raz zostawiało się samochód w zaspie i z buta.Nikt nie marudził a teraz same sieroty i roszczeniowi nieudacznicy.Tylko się należy.Najlepiej to im dywan czerwony rozłożyć z domu do pracy i sypać kwiaty pod nogi