W minioną niedzielę bialscy policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkanki Białej Podlaskiej, że jej sąsiad słucha głośno muzyki. Po przeprowadzonej interwencji funkcjonariusze otrzymali z tego samego adresu kolejne zgłoszenie.
Tym razem kobieta poinformowała, że sąsiad groził jej pozbawieniem życia. W czasie zdarzenia trzymał siekierę w rękach. Na miejsce natychmiast skierowany został patrol policji. Funkcjonariusze zatrzymali 36-latka, który w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu. Zabezpieczyli też porzuconą pod domem siekierę.
36-latek powiedział policjantom, że zdenerwował się tym, że sąsiadka przyszła do mieszkania, gdzie się znajdował razem z partnerką i podczas sprzeczki, sąsiadka wylała na głowę jego partnerki śledzie z olejem. On natomiast w zamian „chciał tylko nastraszyć” zgłaszającą.
We wtorek mężczyzna usłyszał zarzut i przyznał się do winy. Prokurator przychylił się do wniosku bialskiej komendy i zastosował wobec 36-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji jak też zakazu zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzoną. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Czyn ten zagrożony jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Biała Podlaska)
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta siekiera, nie widziała uczciwej roboty. Czerwona ze wstydu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ciekawe dlaczego jemu nie wylała tych śledzi na głowię…pewnie wiedziała, że już by nie żyła…
jaki to jednak koszmar mieszkać w bloku…ludzie nie rozumieją, że ” ich wolność się tam kończy, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”…
pewnie puszczał disco polo…powinna mu puścić parę kawałków AC/DC i może by zrozumiał…