Od kilku miesięcy miłośnicy wszelkiego rodzaju latających maszyn, w tym spotterzy, mają wyjątkową okazję do obserwowania potężnych samolotów transportowych. Po tym, jak port lotniczy w Jasionce rozpoczął remont infrastruktury, funkcjonujący tam od początku wojny na Ukrainie hub pomocowy przeniesiono do Świdnika. Dlatego też na lubelskim lotnisku niemal codziennie lądują maszyny, które do tej pory obserwowano tu niezwykle rzadko. Mowa m.in. o AN-124 „Rusłan” będącym obecnie największym samolotem transportowym na świecie, licznych Boeingach 747 i 767 czy Boeingach C-17 Globemaster.
W maju, kiedy pojawiła się informacja o przenosinach hubu z Jasionki do Portu Lotniczego Lublin, przedstawiciele MON wskazywali, iż obecność wojska w Świdniku będzie tylko czasowa. W międzyczasie jednak zaczęły się pojawiać doniesienia, że jednak wojsko może pozostać na lubelskim lotnisku na dłużej. Wskazywano, iż jest stąd bliżej do granicy, dodatkowo powstał terminal cargo, którego brakowało. Nie bez znaczenia miały być plany budowy bazy śmigłowców wojskowych w sąsiedztwie portu.
Niedawno rozmawialiśmy w tej sprawie z prezesem Portu Lotniczego Lublin. Krzysztof Matuszczyk wyjaśniał jednak, że tak naprawdę lotnisko w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia, a wszelkie decyzje podejmuje Ministerstwo Obrony Narodowej. Władze portu nie były też w stanie określić, czy wojsko zostanie w Świdniku na dłużej, choć nie ukrywały, że liczą na przedłużenie współpracy.
Wiadomo już jednak, że tak się nie stanie. Jak informuje wnp.pl, 23 października zakończono remont skrajnych 700 m pasa startowego w Jasonce, a tym samym przywrócono możliwość obsługi największych samolotów transportowych. Tym samym obowiązująca do końca listopada umowa MON z lubelskim lotniskiem ma nie być przedłużana.
– W związku z zakończeniem prac remontowych obejmujących przebudowę drogi startowej wraz z infrastrukturą techniczną na terenie lotniska Rzeszów-Jasionka, a tym samym z osiągnięciem ponownych pełnych zdolności operacyjnych lotniska, planowane jest uruchomienie modułu lotniczego na jego terenie w grudniu br. – poinformowało wnp.pl MON.
Jednocześnie resort ogranicza ujawnianie operacyjnych szczegółów dotyczących wykorzystania Jasionki przez siły sojusznicze. Jest jednak szansa, że hub pomocowy, a jednocześnie związany z tym ruch lotniczy jeszcze do Świdnika powróci. Mianowicie w drugim kwartale 2027 r. ma ruszyć przebudowa drogi startowej w centralnej jej części, która obejmie aż 1800 m. Prace te będą o wiele bardziej skomplikowane, jak też potrwają sporo dłużej.
Na ten temat jednak MON na razie nic nie informuje. Wskazano jedynie, że kwestia planowanego na 2027 r. remontu jest przedmiotem analiz, także w kontekście ich potencjalnego wpływu na wykonywanie operacji lotniczych. Strona wojskowa podejmie odpowiednie działania organizacyjne i techniczne, mające na celu zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania modułu lotniczego.


19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W końcu zrobi się bezpieczniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby tylko maseczek zdążyli nawieżć…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zniszczyli lotnisko i…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drony, aby tylko chciały to i na zniszczonym lotnisku wylądują, ino żeby nie wybuchały tak jak ta polska rakieta wystrzelona z polskiego F-16, co samym ciężarem chałupę zburzyła.