Sąd Okręgowy w Lublinie uwzględnił wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie i wydał Europejski Nakaz Aresztowania za Zbigniewem S. Śledczy zarzucają przedsiębiorcy działanie na szkodę Fundacji swojego imienia, przywłaszczenie 253 tyś zł pochodzących z wpłat darczyńców i uczynienia sobie z tego procederu stałego źródła dochodu, a także pranie brudnych pieniędzy.
Prokuratura zapewnia, że zgromadziła dowody, iż Zbigniew S. w okresie od 2 października do 27 grudnia 2019 roku, zorganizował co najmniej 23 zbiórki pieniędzy na różne cele charytatywne. Z zebranych od darczyńców pieniędzy, kwota 253 tysięcy złotych miała trafić nie dla osób potrzebujących, lecz dla Zbigniewa Stonogi. Z tego 217 tysięcy złotych miał on przeznaczyć na zakup żetonów do gry w jednym z warszawskich kasyn, reszta miała pójść na udzielenie nieoprocentowanej pożyczki oraz zapłatę honorarium adwokackiego i zwrot kosztów procesowych w prywatnej sprawie.
W połowie października wnioskiem śledczych o zastosowanie wobec Zbigniewa S. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania zajmował się Sąd Rejonowy Lublin – Zachód. Jednak nie zgodził się on z argumentami prokuratury i nakazał zwolnić zatrzymanego. Decyzję uzasadniono tym, iż część zarzutów, jakie śledczy stawiają Zbigniewowi Stonodze nie jest zagrożona surową karą, z kolei co do pozostałych, brakuje dużego prawdopodobieństwa ich popełnienia. Jeżeli chodzi o ryzyko matactwa sąd uznał, że nie ma przesłanek świadczących, że Zbigniew S. będzie utrudniał prowadzone postępowanie w sposób wskazany przez prokuraturę.
Od tamtego czasu Zbigniew S. ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego też prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania podejrzanego. Wniosek został uwzględniony. Zbigniew S. został zatrzymany na terenie Holandii 8 stycznia 2021 r. Aktualnie trwa procedura związana z wydaniem podejrzanego Polsce. Podstawą do tego ma być właśnie wydany dzisiaj Europejski Nakaz Aresztowania.
To już drugi Europejski Nakaz Aresztowania wobec Zbigniewa S. Poprzedni, również na wniosek Prokuratury Regionalna w Lublinie, został wydany wraz z początkiem grudnia ub. roku. W tym przypadku śledczy zarzucają mu m.in. przywłaszczenie 927 tys. zł z kwoty ponad 953 tys. zł, jaką łącznie wpłacili do fundacji darczyńcy. Prokuratura twierdzi, że pieniądze były przelewane z konta fundacji na konto warszawskiej spółki, nad którą Zbigniew S. sprawował nieformalną kontrolę.
(fot. Polsat)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sąd wyda nakaz, policja zatrzyma, prokuratura wypuści. I tak w koło Macieju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lubelski sąd nakazuje zatrzymanie, lubelski sąd wypuszcza – robota głupiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a za akcje sprowadzenia powinien zabulić z własnej kieszeni ten co go zwolnił
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takiego gracza kasyno straciło a te wszystkie fundacje to jeden przekręt z tych zbiórek to 10% idzie do ludzi a reszta to koszty fundacji