Kolejny w ostatnim czasie wypadek z udziałem dzikiej zwierzyny miał miejsce w sobotę nad ranem na drodze krajowej nr 19 Kock – Radzyń Podlaski. Po godzinie 4 rano, kierujący nissanem mężczyzna przejeżdżał przez kompleks leśny w pobliżu miejscowości Borki.
Nagle z lasu wprost przed pojazd wybiegł łoś. Kierowca nie miał szans na zahamowanie, czy też ominięcie zwierzęcia. Doszło do zderzenia. Na miejscu interweniowała policja i zespół ratownictwa medycznego.
Kierowca, 52-letni mieszkaniec Lublina, w wyniku wypadku doznał obrażeń ciała i został przetransportowany do szpitala. Zwierzę w konfrontacji z samochodem, poniosło śmierć.
(fot. policja)
2017-09-09 14:05:36
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny powypadkowy łoś leżał dzisiaj rano też na dk19 między Bedlnem Radzyńskim a Turowem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
podobna sytuacja-4 rano osiny.Miałem trochę więcej szczęścia- zdążyłem wyhamować.Zwierze z pozycji kierowcy istny koń trojański.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O 4 rano raczej nikt w lesie zwierzyny nie płoszy bo jeszcze ciemno. Łoś ma naturę wędrowca a że blisko świtu jest aktywny to się przemieszcza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widziałem rano, kawał zwierza, Navara jak po dachowaniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Weterynarze używają określenia; ,,zwierzę padło”.