W związku z Waszym artykułem dotyczącym karambolu na drodze ekspresowej Lublin–Rzeszów chciałbym podzielić się sytuacją, jakiej sam kilkukrotnie byłem wczoraj świadkiem. Kilka razy o mało nie doszło do podobnego zdarzenia. A wszystko z powodu osób, u których logiczne myślenie i przewidywanie skutków swoich czynów stanowi bardzo duży problem. Nie nazwę ich kierowcami, gdyż w żaden sposób na to nie zasługują.
Mianowicie z racji wykonywanego zawodu pokonałem dziś ok. 300 km. Jadąc późnym popołudniem drogą ekspresową S17 od strony Warszawy do Lublina, już występowała gęsta mgła. Niejednokrotnie ograniczała ona widzialność do 150–200 metrów. Jak na tę trasę, na której nie brakuje tych, co „jadą szybko, ale bezpiecznie”, tym razem z powodu warunków wszyscy poruszali się dość ostrożnie i raczej nie zdarzało się, aby ktoś przekraczał dozwoloną prędkość.
Jednak kilka razy nagle trzeba było gwałtownie hamować. A wszystko to z powodu nierozważnych osób, które jeżdżą na światłach dziennych, a tym samym z tyłu samochodu nie mają żadnego oświetlenia. Jadąc ok. 90 km/h, nagle, w ostatniej chwili, dostrzegało się nieoświetlone auto, którego kierowca poruszał się znacznie wolniej.
Najgorsze jest to, że owe osoby nawet nie są w stanie pojąć, w czym tkwi problem. Kiedy wjechaliśmy do Lublina, na al. Solidarności jedzie sobie pani oplem — oczywiście bez świateł. Latarnie świecą, więc ona widzi drogę. Mgła spora, więc inni kierowcy mrugają jej światłami, trąbią, a ta nic. Kiedy zatrzymaliśmy się przed rondem Kuklińskiego, jeden z kierowców nie wytrzymał i podszedł do kobiety, by uświadomić ją, że jedzie bez świateł. Ta włączyła… światła dzienne i ruszyła dalej.
Na al. Tysiąclecia, przed młynem Krauzego, podobna sytuacja — również pani za kierownicą. Także nie reaguje na mruganie długimi światłami czy dźwięk klaksonu. Al. Witosa, na wysokości Felina — kolejny samochód bez świateł z tyłu. Również inni mrugają, trąbią — brak reakcji. Dobrze, że zwracający uwagę w odpowiedzi nie zobaczyli środkowego palca. No i rekordzista w Kalinówce, na wjeździe na ekspresówkę — na światłach dziennych, ale z włączonymi przeciwmgłowymi.
Na koniec taki apel do policjantów. Nie oszukujmy się — coś takiego niejednokrotnie stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Szczególnie wtedy, gdy jadące na światłach dziennych, a nieoświetlone z tyłu auto porusza się we mgle drogą ekspresową lewym pasem z prędkością 50–60 km/h. Może warto byłoby przeprowadzić akcję i odpowiednio „pouczyć” takie osoby, gdyż skoro znaki dawane im przez innych kierowców nie skutkują, oznacza to, że ich wiedza o przepisach ruchu drogowego jest znikoma.


53 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś nie było świateł dziennych. Przy dobrej widoczności jeździło się bez świateł a przy złej na światłach. Kierowca musiał decydować a teraz bezmyślnie włącza się światła dzienne zawsze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co na to Polska Policja? Jedyna przyczyna wypadków nadmierna prędkość…. Buahahhahahhaa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pewnie może wszystkie wyłączyć i telefonem sobie przyświecać. No i jeszcze są mistrzowie jechania na zderzaku we mgle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ciekawe że,policja nie łapie tych na światłach dziennych jeżdżących w nocy,,gdy pochmurno i w deszczu,ja półtora miesiąca temu od biłgorajskiej drogówki dostałem mandat za brak tylnego światła mijania,jedna żarówka była spalona, była sobota w południe i było bardzo słonecznie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo pewnie akcję wtedy mieli. Oni pracują jak mają akcję np. oświetlenie pojazdu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Następny….”mądry” – z tyłu nie ma świateł mijania 😀 hahaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policja ma to w de jak wiele innych wykroczeń które są codziennością naszych dróg.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Doprawdy? mogą was podregulować konkretnie mandatami bo widać we łbach się wam poprzewracało tylko będzie lament że Policja was napiertala
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oby, na to właśnie czekam żeby zaczęli w końcu pracować !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pierwszy będziesz płakuniał wtedy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Codziennie na podlubelskich drogach jadą tłumy takich miernot na blachach LU – czyli domki świeżo pobudowane po wsiach – i wszystkie te samochody jadą na dziennych. Gdy mgła z widocznością 500m to zapalają przeciwmgielne. Gdy spada śnieg to jadą 40/h bo przecież drogowcy asfaltu nie odsłonili – jak tak można! Aczkolwiek dzisiaj w okolicach Jana Pawła leciał za mną lepszy gość – pandą, który nie widział potrzeby włączenia jakichkolwiek świateł. Można ? Można.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co to za gruzy mają takie g…światła dzienne???? Przecież automat z dziennych na mijania przełącza jak już lekka szarówka się robi a co dopiero jazda na dziennych w nocy….. W stodole te światła montowane czy co?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziś we mgle na tej samej esce, na której wczoraj był karambol, minąłem gościa, który jechał zupełnie bez świateł. A tych bez oświetlonego tyłu widzi się w dziesiątkach. To już jakaś plaga. Czy ta tępota jest zaraźliwa?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zacząć karać za brak kierunku i niewłaściwe używanie świateł. Z roku na rok kady coraz bardziej ma wywalone na jakiekolwiek swiatla.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też jeżdżę zawodowo no i wiadomo, że każdemu może się zdarzyc, że zapomni włączyć światła, ale jednak normalnemu kierowcy mrugniesz czy zatrąbisz i zaraz czai o co chodzi, ale nie BABA za kółkiem🙉 (przynajmniej większość)…