Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na jednej z posesji w Radecznicy. Strażacy otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że do kanału garażowego wpadł koń.
Na miejscu interweniowały cztery zastępy straż pożarnej ze Szczebrzeszyna, Radecznicy i Zaburza. Strażacy za pomocą pasów wyciągnęli konia z groźnej pułapki. Zwierzę następnie trafiło pod opiekę lekarza weterynarii.
Koń na szczęście nie odniósł groźnych obrażeń i po kilkudziesięciu minutach stanął na nogi.






(fot. OSP Radecznica)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polska wieś nigdy się nie zmieni, tam żadne zasady bezpieczeństwa nie istnieją. Dobrze, że dziecko nie wpadło i nie połamało kończyn ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale się uwalił,kopytami do góry, dobrze że nie do przodu.
p.s. Życzę temu koniu wszystkiego najlepszego,szczęścia zdrowia i jeszcze raz owsa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ogarnia typ końskich zapędów, to zabrać konia w dobre ręce. Dzieciak z 4 klasy widząc biegającego konia potrafiłby zamknąć drzwi go garażu. 5 tysięcy kary plus 100 sobót w czynie społecznym dla właściciela konia….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koń nie patrzy po nogi i parkuje w kanale, a kierowcy podobnie nie patrzą i parkują na chodnikach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A durny Franio wypisuje głupoty bo nie ma co robić. Sam parkuj w kanale zamiast w mieszkaniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawie co strażacy wpiszą w księgę wyjazdów.
Wyjazd do „zwalonego konia”? ?
Śmichy-chichy, grunt, że skończyło się dobrze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na wiosnę była krowa w gnojówce a wcześniej pies w studni.
takie to wschodniopolskie średniowiecze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapragnął być koniem mechanicznym i nie chciał do stajni, tylko do garażu?