Wszystko wydarzyło się w poniedziałek około godziny 7 przy ul. Głębokiej w Lublinie. Na zlokalizowaną tam stację paliw wjechał BMW młody mężczyzna. Pozostali klienci zwrócili uwagę na jego nietypowe zachowanie.
Podejrzewając, iż mężczyzna znajduje się pod wpływem alkoholu, postanowili zaalarmować o wszystkim policję. Jednocześnie świadkowie obawiając się, aby w takim stanie komuś nie wyrządził krzywdy, zabrali kluczyki z pojazdu, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. Wtedy kierowca uciekł pieszo porzucając pojazd.
Po pewnym czasie, kiedy funkcjonariusze prowadzili czynności, mężczyzna wrócił. Badanie alkomatem wykazało, że 20-latek był trzeźwy. Jednak stan, w jakim się znajdował, zaniepokoił też policjantów.
Mężczyzna został zatrzymany i pobrano od niego krew do analizy pod kątem obecności w organizmie narkotyków. W trakcie przeszukania mundurowi natrafili też na niewielką ilość środków odurzających.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
oj tam zaraz pijany – może to wyborca chyżego rója
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co na twoją przypadłość mówi lekarz psychiatra ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
20-latkowie już chyba nie wiedzą jak wódka smakuje. Są lepsze środki.