Około 30 minut po północy, w nocy z niedzieli na poniedziałek, osoby znajdujące się na stacji paliw przy ul. Metalurgicznej zwróciły uwagę na mężczyznę, który chwiejnym krokiem podszedł do auta. Wsiadł za kierownicę i ruszył w stronę Świdnika. Podejrzewając, iż znajduje się on pod wpływem alkoholu, świadkowie powiadomili o wszystkim policję.
Po chwili na miejscu byli już policyjni wywiadowcy. Ruszyli za peugeotem, który w międzyczasie wjechał na drogę ekspresową S12/17. Mężczyzna nie zamierzał się jednak zatrzymać. Poruszał się wężykiem całą szerokością drogi ekspresowej, w pewnym momencie auto uderzyło też w bariery energochłonne. Nawet to nie skłoniło kierowcy do przerwania jazdy.
Na pomoc zostały skierowane kolejne patrole. Dopiero w miejscowości Krępiec policjanci ze Świdnika blokując przejazd zatrzymali mężczyznę. Badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Na sobie nie miał zaś spodni i butów.
Jak ustaliliśmy, w takim stanie stawił się do pracy. Był to jego pierwszy dzień na kierowniczym stanowisku. Współpracownicy widząc, w jakim jest stanie, od razu zareagowali powiadamiając przełożonego. Wówczas mężczyzna wyszedł, wsiadł do służbowego samochodu i odjechał.
Po wytrzeźwieniu zostaną mu przedstawione zarzuty. Oprócz kary do dwóch lat pozbawienia wolności i wysokiej grzywny, będzie musiał również pokryć koszty naprawy pojazdu, który uszkodził. Do firmy, w której został zatrudniony, również nie ma już po co wracać.






(fot. lublin112.pl)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cóż za niezwykła, pełna sukcesów kariera zawodowa. Kadrowiec miał nosa 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hahah – razem z nim kadrowiec do wymiany
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W 2009 r. 45-letni mieszkaniec Makowa-Kolonii trafił do szpitala po tym, jak potrącił go kierowca samochodu osobowego mający 12,3 promila alkoholu we krwi. W lipcu 2013 r. prasa rozpisywała się za to o 30-letnim mieszkańcu Alfredówki, który przeżył z 13,74 promila alkoholu we krwi.
No i to się nazywa być kompletnie pijanym”. 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hahahahaha kierownik i takie coś wydaje ludziom polecenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Toż jakby on wcale nie pił, to by się na wsi raz, dwa zmarnował. Jako mechanizator żadnego poważania by nie miał. Choć troszkę musowo.”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Napisano, cytuję: „Kompletnie pijany kierowca poruszał się drogą ekspresową stwarzając ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu”.
Jednak zapomniano wspomnieć ile ci on miał w „komplecie”.
Uczeni w temacie twierdzą, że dla Polaka to jest tak miedzy 5, a 6 promilami. Bywali tacy co nawet potrafili jechać samochodem będąc pod działaniem „kompletu”.