W nietypowej interwencji uczestniczyli w piątek policjanci z komendy w Rykach. Wezwali ich pracownicy Urzędu Gminy w Kłoczewie, informując o zaoranej drodze. Jak się okazało, w jednej z miejscowości droga gminna była znacznie węższa niż wcześniej. Co więcej, tylko na niewielkim odcinku, znajdującym się w granicy jednej działki.
Jak ustalono, jeden z mieszkańców za pomocą pługa zaorał wzdłuż część drogi. Później teren ten wyrównał. Pracownik Urzędu Gminy posiadał dokumenty zaświadczające, że droga miała 6 metrów szerokości. Po zmierzeniu okazało się, że brakuje dwóch metrów.
W trakcie prowadzonych czynności, na miejsce przyszedł właściciel działki. Nie ukrywał, że to on zaorał część drogi. Jednak do winy się nie poczuwał tłumacząc, że droga była za szeroka. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację, a sprawą zajmie się sąd. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna.
(fot. policja – zdjęcie ilustracyjne)
2018-04-16 22:43:53
38 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Więcej beknie, niż tego zaoranego kawałka przez 10 lat by wyciągnął. Chłop, to chłop. Ziemi mu ciągle mało. Pawlak za trzy palce, kosą sąsiada przeżegnał. Ten myślał, że nikt z gminy go po polach ganiać nie będzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
brakuje w artykule informacji: ile lat i ile promili miał krewki gospodarz…, bo tego, że brak mu piątej klepki, pisać nie trzeba…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O , mamy dobitny przykład roszczeniowca z wiochy . Ich potomkowie sprowadzają się do miast i na osiedlach ( np. Gęsia) zachowują się tak samo – roszczeniowo .