Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Dzieci zbudowały w zagajniku szałas, przyjechała ekipa i go zniszczyła. „Mężczyźni tłumaczyli, że prace zleciło im miasto”

Szok i niedowierzanie - tak określają mieszkańcy zlecenie firmie zniszczenia szałasu, który z wielkim poświęceniem zbudowały dzieci w niewielkim zagajniku obok bloków. Miasto zapewnia, że było to działanie niezamierzone.

W poniedziałek skontaktowali się z nami zbulwersowani mieszkańcy ul. Bluszczowej w Lublinie. W pobliżu bloków nr 4 i 8 znajduje się bowiem niewielki zagajnik, w którym ich dzieci w ostatnim czasie zbudowały sobie szałas. Było to miejsce ich zabaw oraz spędzania wolnego czasu.

Jak tłumaczą, dzieci włożyły w jego budowę bardzo dużo pracy zbierając i znosząc patyki oraz gałęzie do jego budowy. Z chęcią wychodziły na dwór, aby się bawić w tym miejscu i sprawiało im to ogromną radość. Była to ich jedna z niewielu rozrywek w obecnych czasach. Co więcej mieszkańcy byli szczęśliwi, że ich dzieci są cały czas w ruchu, bawią się na dworze, zamiast siedzieć przy komputerach.

– W czasie lockdownu, nauki zdalnej, pozamykanych wszelkich punktów rozrywkowych, dzieci zamiast siedzieć w domu, same, ale pod nadzorem rodziców, znalazły dla siebie zajęcie i z wielką przyjemnością i zaangażowaniem budowały ten szałas. Wykonały go z gałęzi, patyków i traw – wyjaśnia pan Adam.

Tymczasem w poniedziałek mieszkańcy zauważyli, że pod zagajnik podjechał samochód firmy, która zajmuje się w mieście utrzymaniem zieleni. Z pojazdu wysiadło trzech mężczyzn i którzy zaczęli niszczyć szałas. Reakcja była natychmiastowa, jednak okazało się, że ekipa dostała polecenie usunięcia owego szałasu. Pracownicy oznajmili, iż zostało to im zlecone przez miasto. Mieszkańcy podkreślają, że szałas był zbudowany na ziemi i nie stwarzał żadnego niebezpieczeństwa dla bawiących się tam dzieci. Rozbierający go mężczyźni również mieli zaznaczyć, że wykonany jest on bardzo solidnie.

– Szałas znajdował się w zagajniku, nie był widoczny z ulicy. Pracownicy przekazali nam, że nie mogą go zostawić, gdyż przysłano ich właśnie w celu rozbiórki. Jak można wysyłać firmę tylko po to, aby rozwalić dzieciom szałas, który był ich miejscem zabawy. Do tego prace te wykonano przecież za pieniądze podatników – relacjonuje pani Anna.

Przedstawiciele Urzędu Miasta potwierdzili nam, iż zlecili firmie interwencję w tym miejscu. Zapewniają jednak, że dotyczyła ona wykonania całościowego sprzątania tego terenu. Co więcej, miało się to odbyć na prośbę mieszkańców i na skutek zgłoszenia straży miejskiej. Mieszkańcy jednak wyjaśniają, iż żadnego sprzątania terenu nie było, pracowników interesował tylko wykonany przez dzieci szałas.

-W zagajniku jest tyle śmieci i tego miasto nie widzi, żeby się tym zająć i posprzątać. Tylko przysyła firmę, aby zrobić na złość dzieciom – tłumaczy pani Anna.

Pan Adam dodaje, że obok znajduje się zrujnowany budynek wszędzie zalegają opony, części blacharki samochodowej, stare łóżka i kupa innych śmieci. I sprzątaniem tego nikt się nie zajmuje. W ubiegłym roku chaszcze i pokrzywy sięgały powyżej pasa i dzieci same kijami i patykami pozbywały się ich, aby móc pobawić się w tym miejscu.

– Przykro nam, że doszło do usunięcie szałasu zbudowanego przez dzieci, z pewnością jednak nie było to działanie celowe i zlecone przez Miasto. Z uwagi na zaistniałą sytuację upomnieliśmy firmy, by w takich nietypowych sytuacjach obowiązkowo kontaktowali z urzędem w celu wyjaśnienia sprawy i podjęcia odpowiednich decyzji a także poprosiliśmy, by podczas wykonywanych zleceń, kierowali się większym wyczuciem sytuacji – wyjaśnia Monika Głazik z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Miasto zapewnia również, że prace zostały zlecone z kilkudniowym terminem realizacji, stąd wykonawca ma jeszcze czas na posprzątanie i wywiezienie wszystkich odpadów. Po zgłoszeniu przez firmę zakończenia robót, przed ich rozliczeniem, odbiera je pracownik Wydziału, który sprawdza stan ich realizacji.

(fot. Google Street View)

53 komentarze

  1. Alojzy Podkowa
    Odpowiedz

    Lublin miasto inspiracji. Dewastacja każdego skrawka miejskiej zieleni po zabudowę nowych bloków i zniszczenie górek czechowskich jest ok. A szałas w lesie przeszkadza, bo… Komuś przeszkadzały bawiące się dzieci. Niedługo za malowanie kreda na chodnikach będą mandaty.

  2. xaxaxa
    Odpowiedz

    „W ramach rekompensaty ratusz zdecydował się wyciąć wszystkie drzewa i zbudować betonowy plac zabaw.”

  3. romek
    Odpowiedz

    materiał na ranking mazura

  4. Waldek
    Odpowiedz

    Ciekawe któremu gamoniowi przeszkadzały bawiące się dzieci… kiedyś to po drzewach się skakało… teraz jak plac zabaw nie przejdzie 10 kontroli jakości to nawet palcem nie dotkniesz.

  5. Nic się nie stało
    Odpowiedz

    Czytając artykuł nasunęła mi się myśl nie ma miejsca dla nowych deweloperów.
    Będąc dzieckiem podobne konstrukcje stawiałem, tylko na terenie swoich rodziców.

  6. Janek
    Odpowiedz

    Na pewnym osiedlu stara baba kupiła mieszkanie przy placu zabaw i ma pretensje do dzieci, że tam się bawią. Gania je, wyzywa od najgorszych, bo nie może przy otwartym oknie seriali oglądać.
    Punkt widzenia zależy od punku siedzenia 🙂

  7. obiektywny
    Odpowiedz

    Panowie urzędnicy, strażnicy, robotnicy – wstyd! Dzieci z reguły są ufne i wierzą w dobre intencje i szlachetność dorosłych. Zrobiliście wszystko, by tę wiarę i ufność w maluczkich zachwiać. I tego trzeba się wstydzić. Może dla niektórych to sprawa błaha i niegodna uwagi, ale z punktu widzenia dzieci istotna. Spójrzmy czasem na świat z ich perspektywy. Wtedy i nasz dorosły świat stanie się lepszy. A w tej konkretnej sytuacji, może w ramach rekompensaty stworzyć tam prawdziwy plac zabaw lub odtworzyć szałas? Nagrodą będzie wdzięczność i radość dzieciaków. A to wartość bezcenna.

    1. moze
      Odpowiedz

      Popłakałem się czytając ten post.

  8. alo
    Odpowiedz

    Był projekt budowlany? Była ocena wpływu na srodowisko?, było wyrazenie zgody na budowę ?, był odbiór budowlany, był odbiór przez straż pożarną? Nie było? To dobrze ekipa zrobiła. To była samowolka budowlana.

    1. Iza
      Odpowiedz

      Miałeś trudne dzieciństwo.

  9. Alfred
    Odpowiedz

    Jak powiedział Albert Einstein: Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej. Szkoda dzieci.

  10. Fątaśsław
    Odpowiedz

    ” z wielkim poświęceniem zbudowały dzieci w niewielkim zagajniku obok bloków” – nie przejmując się poszanowaniem czyjejś własności gruntów, a ich starzy, nauczeni, że w PRL’u „wszystko było nasze” oburzaja się tym, ze właściciel zlikwidował nielegalne śmietnisko.
    Zamiast się oburzać, rodzice nich sobie wykupią ten teren (dla własnych dzieci przecież).

    1. Jan z egzekutywy KC 1szy sekretarz
      Odpowiedz

      Od PRL-U to ty sie odpiernicz!

    2. zibi
      Odpowiedz

      jestes glupszy niz ustawa przewiduje

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy