W sobotę po południu osoba kierująca pojazdem marki Volvo wjechała pod prąd z ul. Hutniczej, w kierunku al. Witosa. Na nic się zdały sygnały dźwiękowe innych uczestników ruchu, którzy widząc jadące pod prąd auto, starali się zwrócić uwagę na popełniony błąd na drodze.
Dopiero kolejny znak uświadomił osobie kierującej wspominanym pojazdem, że dalsza jazda pod prąd nie ma sensu. Volvo zatrzymało się i po chwili wróciło na właściwy tor jazdy. W ostatnim czasie to podobna historia w tym miejscu, tak przynajmniej wynika z informacji od naszych Czytelników.
Jazda pod prąd niesie ze sobą ryzyko poważnego wypadku drogowego. Apelujemy do kierowców o baczniejszą uwagę na drodze i zwracanie uwagi na oznakowanie pionowe i poziome.


(fot. lublin112.pl)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
QRLA NIE WIDAĆ ŻE DO ZAWRACANIA JEST COŚ NIE TAK WYSEPKA GEOMETRIA JEZDNI JAK WGL MOŻNA SIĘ WŁADOWAĆ POD PRĄD TO JEST NIE DO POMYŚLENIA DLA MNIE CHYBA ŻE CELOWO
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic nowego tam przynajmniej raz dziennie ktoś pod prąd pojedzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
baby za kierownicą powinien obowiązywać albo podwójny taryfikator albo limit punktów karnych 12
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
LSW na bank :))))
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ja byłem z rejestracją Lsw z tamtego osiedla wyjezdzalem z takimi blachami