Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Ciągnik holował koparkę. W stalową linę wjechał opel, kobieta została ranna (zdjęcia)

Groźny wypadek miał miejsce dzisiaj na trasie z Kocka do Łukowa. W stalową linę holowniczą wjechała kobieta kierująca oplem.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 9:40 w miejscowości Bystrzyca w gminie Wojcieszków w powiecie łukowskim. Na drodze wojewódzkiej nr 808 Łuków – Kock samochód osobowy wjechał w linę holowniczą. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Wojcieszkowa, Łukowa i Woli Bystrzyckiej, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak wstępnie ustalili policjanci, zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu z drogą powiatową nr 1220 prowadzącą do miejscowości Oszczepalin. Kierujący ciągnikiem rolniczym 41-letni mężczyzna holował koparkę. Wyjeżdżając na drogę wojewódzką nie zachował szczególnej ostrożności w wyniku czego w stalową linę holowniczą wjechała poruszająca się oplem 30-letnia kobieta.

Kierująca autem została uwięziona we wraku pojazdu. Strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi ratownictwa drogowego aby ewakuować poszkodowaną. Następnie przekazali ją ratownikom medycznym. Kobieta została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Lublinie. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku. Przez kilka godzin występowały utrudnienia w ruchu.

(fot. OSP Wojcieszków)

39 komentarzy

  1. darski
    Odpowiedz

    Dlaczego nie napisali o trzecim uczestniku wypadku przecież w wypadku brało udział trzy pojazdy, a mowa jest o dwojgu osobach. A 41 latek był w pojeździe ciągniętym, a nie kierował pojazdem ciągnącym.?

  2. Ble
    Odpowiedz

    Ludzi przecież to Korsa to szybko nie jeździ.
    To ma tyle mocy co kosiarka szybko nie pojedzie.

  3. tomtom
    Odpowiedz

    bardzo ranna ona jest szybkiego porwotu jej zyczę

  4. 50/90minus
    Odpowiedz

    Ile to już razy, jako kontrargument do jazdy szybkiej, ale bezpiecznej, podawałem przykład popsutej ciężarówki stojącej na drodze, albo traktora z 2 przyczepami wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej?
    Ile to razy pisałem, że może nawet udać się przejechać daną drogę (jadąc szybko ale bezpiecznie) 1000 razy, ale któregoś razu wydarzy się coś niespodziewanego/nieprzewidzianego na drodze i wtedy dojdzie do tragedii?
    Tutaj doszedł jeszcze telefonik, albo poranny makijaż i stało się co się stało.
    Ruch uliczny to nie scena z reklamy nowego samochodu, gdzie na luzaku leci się pustymi równymi ulicami.

    1. dante
      Odpowiedz

      Otóż to! Jadąc szybciej niż przepisy lub warunki ograniczają z każdym kilometrem/h wzrasta gwałtownie ryzyko wypadku bo na drodze dzieją się różne nieprzewidywane rsytuacje a i ludzie popełniają błędy. Im szybciej jedziemy tym mniejsze szanse na korektę swoich i czyichś błędów.. Ale na szczęście mamy na drogach samych „miszczuf”… nieomylnych, z sokolim wzrokiem i refleksem spidermana dlatego nie ma wypadków…

      1. Leoś
        Odpowiedz

        Czy telefonik był używany to można sprawdzić, jeśli nie ma takiej informacji to po co pisac?

  5. Franio
    Odpowiedz

    Wyjazd traktorem z podporządkowanej trochę trwa. Trwa to jeszcze dłużej jeżeli się coś holuje, np. koparkę.
    To nie są gwałtowne manewry, ale jak się jeździ szybko ale bezpiecznie to i gwałtownie hamujący walec drogowy może zaskoczyć. Jeżeli dojdzie do tego rozwiązywanie sudoku czy robienie na drutach podczas kierowania to tak się to czasem kończy. Prawie dekapitacją.

    1. Omnom
      Odpowiedz

      Nie oglądaj więcej bestgore

  6. Michal
    Odpowiedz

    Ten wypadek wydarzył się kilka minut zanim dojechałem, widziałem kobietę za kierownicą leżąca przez moment pomyślałem że nie żyje ale dzięki Bogu jest ranna

  7. M.
    Odpowiedz

    Ciekawe ile metrów miała ta lina?

    1. cccc
      Odpowiedz

      pewno z 15 , jak traktor tam stoi a koparka tu ,

    2. Franio
      Odpowiedz

      Kilka lat temu, w Lublinie na DMM wydarzył się podobny wypadek. Rowerzysta na przejeździe rowerowym zaczepił o nieoznakowaną linkę holowniczą.
      Wtedy pisaliście o ślepym rowerzyście. Teraz zapewne, drodzy rowerofobowie, jesteście zdania, że linka była nieprawidłowo oznakowana, albo była za długa.

  8. Kat
    Odpowiedz

    Łuków miasto TŁ….?

  9. Hahahahahahahahahaha
    Odpowiedz

    Wyskoczył pewnie tym ciagnikiem z nienacka,szybko moze z 90km/h miał.
    A pani pewni jechała 50km/h albo mniej…

    1. megilub
      Odpowiedz

      a to tak samo jak mój ojciec wyjeżdżał busem spod Biedronki na Sławinkowskiej…widoczność prawie zerowa…a pan któremu „nagle wyskoczył” pewnie jechał te dozwolone w tym miejscu 40/h hahahaha…a jak przyjechała policja wyciągnął jakąś legitymację….no i oczywiście była wina ojca….aha…to bus wylądował w połowie trawnika pod Biedronką…

      1. Polois
        Odpowiedz

        Na pewno bus jechał z prędkością światła. Że Twój ojciec go nie zauważył.a poza tym. Wiesz mego kto miał pierwszeństwo? Bo na 100% nie twój ojciec. Więc skończ z insynuacjami typu „kierowca busa machnął legitymacją i policjanci uznali ojca za winnego” bo to są karalne oszczerstwa.

    2. Kuba
      Odpowiedz

      Po pierwsze:
      Art. 31
      …
      2. Zabrania się holowania:
      …
      2) pojazdu za pomocą połączenia giętkiego, jeżeli w pojeździe tym działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a silnik jest unieruchomiony;

      Po drugie (ten sam artykuł):
      1. Kierujący może holować pojazd silnikowy tylko pod warunkiem, że:
      …
      7) odległość między pojazdami wynosi nie więcej niż 3 m przy połączeniu sztywnym, a od 4 m do 6 m przy połączeniu giętkim, przy czym połączenie jest OZNAKOWANE na przemian pasami białymi i czerwonymi albo ZAOPATRZONE w chorągiewkę barwy żółtej lub czerwonej;

      Po trzecie:
      Ja tam przed koparką, a nie przed Oplem widzę linię bezwzględnego zatrzymania (zapewne wcześniej jest tam więc nie tylko A7 [ustąp pierwszeństwa], ale też B20 [Stop]).

      1. ww
        Odpowiedz

        Nie przyszło ci Kubusiu do głowy ze szybka i wściekła wyskoczyła zza zakrętu? Gdyby jechała tyle ile tam można pewnie zdążyli by przejechać.
        Oczywiście ze ma się zatrzymać i ustąpić.
        Problem pojawia się gdy człowiek jeszcze nie widzi tłumoka mającego za nic ograniczenie prędkości i nie startuje szybkim i zwinnym autem ale bardzo,bardzo powolną ciężką maszyneria.

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Tylko to nie jest zabudowany i tam wolno 90 km/h jechać.

          1. Bławat

            Jeździsz tymi drogami, że taki pewny jesteś? Przed przebudową drogi, było ograniczenie do 60 km/h ze względu na zakręty. Teraz jest oznaczone PDP więc nie jest możliwe 90 km/h. Widziałeś gdzieś przejście dla pieszych i 90 km/h?

      2. Franio
        Odpowiedz

        Co drugi wyjazd pojazdu wolnobieżnego kończy się wymuszeniem pierwszeństwa na kierujących pojazdami poruszającymi się drogą z pierwszeństwem.
        Pojazd wolnobieżny to pojazd wolnobieżny i nic na to nie poradzimy. Można zabronić im poruszania się pewnymi drogami, ale po lokalnych zawsze będą się takowe poruszać.
        Zbliżając się do skrzyżowania kierujący ma zachować szczególną ostrożność. Nawet „normalny” samochód może zgasnąć czy ulec awarii przy wyjeżdżaniu z podporządkowanej i kierujący poruszający się drogą z pierwszeństwem musi być przygotowany na taką ewentualność.

    3. Franio
      Odpowiedz

      wyjechał zza żywopłotu i nie miał na sobie kamizelki

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy