Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 16:40 na al. Unii Lubelskiej w Lublinie. Na wysokości galerii handlowej zderzyły się trzy samochody osobowe: volkswagen, kia i audi. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, jeden z jadących w stronę ronda przy Gali kierowców postanowił skręcić w lewo, do galerii handlowej. Zignorował fakt, iż jest to w tym miejscu zabronione. Poruszający się za nim kierowca audi widząc, co się dzieje, zaczął gwałtownie hamować, za nim zatrzymała się kia. Z kolei nie spodziewający się takiej sytuacji kierujący volkswagenem mężczyzna nie zdołał zahamować i z impetem wjechał w znajdujące się przed nim auta.
Kierowca, który stworzył zagrożenie widząc, co się stało, odjechał z miejsca zdarzenia. W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę z kii przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Teren zabezpieczają zaś strażacy. Al. Unii Lubelskiej w stronę ronda przy Gali jest całkowicie wyłączona z ruchu.




(fot. lublin112.pl)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znajdą łachudr.e, a za ucieczkę dojdzie jazda pod wpływem alkoholu ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ponieważ nie da się udowodnić udziału w zdarzeniu więc odpowiedzieć może ewentualnie za niezatrzymanie/ nieudzielenie pomocy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obstawiam kobietę. I mam nadzieję ze odpowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mimo uchybień innych jedynym winnym i tak zostaje wieśniak z choltzwagena ponieważ wjechał w zadeczek. Z jego strony nie ma żadnego tłumaczenia i zwalania na kogoś kto tylko z przypuszczeń chciał skręcić do centrum handlowego a mógł przepuszczać np.psa którego inni nie widzieli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Winnym jest skręcający w lewo, który uciekł, bo wymusił pierwszeństwo, więc będą poszukiwania 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Racje ma Czytelnik.
Dla skręcającego w lewo należałby się mandat, gdyby skręcił na zakazie. W przypadku, gdy jednak nie skręcił – można jedynie zarzucić mu utrudnianie ruchu oraz odjechanie/ucieczkę z miejsca kolizji/wypadku (w której ani nie uczestniczył, ani nie był sprawcą).
Winnym najechania na pojazd poprzedzający jest najeżdżający, no chyba, że wjedzie się osobówką przed pojazd typu: tramwaj, autobus, załadowany betonowóz w zakręcie i zahamuje gwałtownie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Chciał skręcić”, 'postanowił skręcić”… gdzie jest napisane że skręcił…? Jeśli nie skręcił a tylko „chciał” to możecie mu naskoczyć…! Prawdopodobnie zwolnił, zorientował się że nie można skręcić i pojechał dalej… a gapa z WV „nie zdołał” i teraz szuka winnego..!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamiast się kompromitować naucz się czytać ze zrozumieniem!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po prostu są to dwa oddzielne zdarzenia. Kierowca który chciał tam skręcić, jeżeli zostanie ustalony, odpowie co najwyżej za złamanie przepisów i ewentualnie za nie udzielenie pomocy ofiarom wypadku. A wina kolizji jest bezsprzecznie po stronie kierowcy Volkswagena.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tu się zgadzam z przedmówcą! Skąd w ogóle przypuszczenie że „widząc, co się stało”…? Wręcz nie mógł widzieć bo audi w niego nie wjechało a zrobił to dopiero WV za KIA..!!! Mogą go cmoknąć… i jeśli go ukarzą (mało prawdopodobne…) to znaczy że na polskich drogach w ogóle nie wolno zwalniać bo wariaty z tył mogą nie zahamować…?