Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Zamościu. Tuż po północy policjanci zauważyli, jak kierowca audi wyjeżdżając z parkingu uderzył w przydrożną latarnię. Następnie kontynuował jazdę zatrzymując się na skrzyżowaniu ulic Sadowej i Dzieci Zamojszczyzny. Policjanci natychmiast podjęli interwencję.
Jak się okazało, za kierownicą auta siedział 19-latek z Łęcznej. Młody mężczyzna wyjeżdżając z parkingu zamierzał skręcić w prawo. Wykonując ten manewr stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze, przejechał przez chodnik oraz pas zieleni i uderzył w latarnię uliczną oraz baner informacyjny. Po tym jechał dalej ulicą Sadową, aż do pobliskiego skrzyżowania z ulicą Dzieci Zamojszczyzny.
Na szczęście kierowca nie ucierpiał w zdarzeniu, podobnie jak 20-letni pasażer. Jak się okazało, 19-latek tłumaczył utratę panowania nad pojazdem policjantom tym, że w chwili skręcania chciał przytrzymać spadający z deski rozdzielczej pojazdu telefon. 19-latek nie był doświadczonym kierowcą, ponieważ prawo jazdy otrzymał…w miniony piątek.
Policjanci zatrzymali 19-latkowi uprawnienia do kierowania pojazdami. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym „świeżo upieczony” kierowca audi odpowie przed sądem.

(fot. Policja Zamość)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A kolega mu przytrzymywał „drążek” zmiany biegów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale mnie ten artykuł połechtał po żebrach. Ten telefon to wieki spadał jak osiołek kawał drogi jeszcze pokonał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taaaak, ustami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie tak jest, nauka jazdy uczy jak zdać a nie jak jeździć, a kursantom w to mi graj. Masakra, powinni zabrać mu prawko i skierować na ponowny kurs. Nie każdy nadaje się na kierowcę, tak jak nie każdy może być lekarzem, nauczycielem, czy instruktorem.