Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Burmistrz tego miasta zorganizował dla kierowców plac do legalnego driftu. W Lublinie miasto zaprasza do ODTJ

W jednym z miast w kraju burmistrz zorganizował dla kierowców miejsce, gdzie mogą potrenować w okresie zimowym wychodzenie z poślizgu. O takie samo rozwiązanie zapytaliśmy Miasto Lublin.

Kilka dni temu w Szczuczynie w woj. podlaskim kilku kierowców szalało na śniegu, na jednym z parkingów przy przystanku autobusowym. Ich wyczyny zarejestrowały kamery monitoringu, zresztą podobnie, jak kierowców na parkingu przy Arenie Lublin.

W przeciwieństwie do Lublina, w Szczuczynie władze miasta zaprosiły kierowców na specjalnie przygotowany plac do ćwiczenia wychodzenia z poślizgu. Tak wygląda legalny drift w Szczuczynie.

 

Kierowcy z Lublina zainspirowani takim rozwiązaniem zapytali nas, czy Miasto Lublinie mogłoby udostępnić podobny plac na terenie miasta. Jeszcze kilka lat temu osoby chętne do takich ćwiczeń mogły skorzystać z toru przy ul. Zemborzyckiej. Od kiedy toru nie ma, jedyną alternatywą pozostaje Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy WORD przy ul. Grygowej.

Zapytaliśmy miasto, czy jest możliwość, aby kierowcy mogli w Lublinie ćwiczyć na podobnym placu jak w Szczuczynie.

– Kierowcy w Lublinie mogą bezpiecznie i zgodnie z przepisami ruchu drogowego doskonalić technikę jazdy, w tym wychodzenie z poślizgów, w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy WORD przy ul. Grygowej 32. Ośrodek dysponuje między innymi dwiema płytami poślizgowymi nawadnianymi kurtynami wodnymi oraz organizuje w tym zakresie szkolenia. Tor Lublin nie był własnością Miasta, decyzję o jego sprzedaży podjął użytkownik wieczysty tego terenu tj. Polski Związek Motorowy. Głównym problemem przy budowie torów jest hałas, który bywa uciążliwy dla okolicznych mieszkańców, a także zanieczyszczenie środowiska – przekazała nam Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak wyjaśnia miasto, obecnie nie ma lokalizacji na nowy obiekt tego typu.

– Miasto prowadziło rozmowy z innymi gminami na temat możliwości lokalizacji toru na terenie którejś z gmin województwa, a także rozmowy z ówczesnym zarządem województwa na ten temat. Inne samorządy lokalne nie wykazały jednak zainteresowania lokalizacją takiego toru w swoich granicach administracyjnych – wyjaśnia Monika Głazik.

(fot. lublin112.pl, wideo Radio Białystok)

31 komentarzy

  1. takijeden
    Odpowiedz

    Niech sobie sami jeżdżą z takimi cenami

    1. jak żyć?
      Odpowiedz

      No właśnie @takijeden – tylko płacić i płacić…
      Co za kraj…
      Człowiek chciałby pójść na basen to trzeba płacić.
      Na lodowisko – płacić.
      Pojeździć na nartach – płacić.
      A może trochę kontaktu z kulturą?
      Niestety… kino, teatr, muzeum – też trzeba płacić.
      Nawet za grę na konsolę czy komputer trzeba płacić.
      I jak tu q*** żyć panie premierze?
      🙂

      1. .
        Odpowiedz

        chcesz pograć w piłkę – musisz piłkę i buty kupić. co to ma być?! wszystko dla wszystkich gratis!!!

  2. lhr
    Odpowiedz

    Ćwiczyć można na ODJT, alee trzeba zapłacić 😀 no i się już na to miłośnicy ,,driftów” nie zdobędą…
    Dzieciaki (mentalne i wiekowe) za kółkami bolidów ,,driftujących” po rondach i parkingach mają do tego radochę, bo to zawsze dreszczyk emocji jest, że nielegalne, potajemne i w ogóle fajne takie…
    Jakby co, to popieram, że takie miejsce jak na Podlasiu by mogło być, ale nie można mówić, że nie ma gdzie ćwiczyć.
    Argumenty o zanieczyszczeniu środowiska nie przemawiają do mnie.
    Jeździłem na szkoleniach motocyklowych (Motosekcja na ODTJ) i było wybornie. Tor jest, świetny asfalt, instruktorzy całkiem w porządku. Jak ktoś ogrania i ma ochotę na ostro to są tzw. wolne jazdy. Alee trzeba zapłacić … 😀

    Sprawa starego toru i dewelo.. to już wiadomo….

    1. .
      Odpowiedz

      za wszystko trzeba płacić, tor przy Zemborzyckiej też nie był darmowy – to był teren prywatny, a to, że czasem ktoś kłódkę przeciął i wjechał wieczorem, nie oznacza darmoszki, tylko zwykłe włamanie.
      oprócz ODTJ całkiem niedaleko Lublina jest Ułęż ze świetnym dojazdem ekspresówką, trochę dalej Miedziana Góra czy Słomczyn. ale umówmy się – jak ktoś już chce poupalać i się wyszaleć, to jedzie na cały dzień, a wtedy 10km czy 100km to już mała różnica 🙂

  3. Antycebulak
    Odpowiedz

    Jak zwykle chowanie glowy w piasek.
    glosno zanieczyszczenie srodowiska a milosnicy motoryzacji wszelakiej nie wazne czy samochody motocykle czy quady jak zwykle zdani sami na siebie.

    1. Benio
      Odpowiedz

      Franio – największy miłośnik motoryzacji, użytkownik trójkołowego rowerka na plastikowych kółkach.

      1. ~
        Odpowiedz

        Niestety wydaje mi się, że on nie jest zdolny do jazdy nawet na takim rowerku. Po ilości generowanego spamu, wnioskować można że to raczej nieszczęśliwy człowiek który z domu się nie rusza.

      2. Franio
        Odpowiedz

        Prawdziwa motoryzacja to jest sport. Czyli poza samą jazdą pojazdem silnikowym także praca nad swoją kondycją: bieganie, pływanie, siłownia, jazda na rowerze, po to by zachować dobrą formę fizyczną i psychiczną oraz doskonalenie ogólne siebie. Np. Kubica w czasach szczytu swojej kariery przejeżdżał na rowerze 13.000 km rocznie. To jest więcej niż przeciętny człowiek przez całe życie.

        Nawalenie się tanią prytą a potem rajdy stara aŁdicą po wsi nic z motoryzacją nie ma wspólnego.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Wystarczy porównać pierwszy lepszy kanał internetowy dotyczący motoryzacji oraz innej dziedziny. Jeżeli vloga/video prowadzi/nagrywa ktoś z przedziału wagowego 100-140kg – to znaczy, że to fan motoryzacji. Nawet programów kulinarnych nie prowadzą takie spaśluchy jak fani motoryzacji.
          Motoryzacja to jest zainteresowanie dla ludzi leniwych i nic więcej.

      3. Franio
        Odpowiedz

        Kogo nazywasz pasjonatami motoryzacji. Kogoś, kto 20-letnim gratem i warczy pod blokiem? Czy kogoś, kto nie zna podstawowych przepisów ruchu drogowego? Jeśli bym się czymś interesował, to starałbym się to robić dobrze.

      4. Franio
        Odpowiedz

        Nie będę się podniecał czymś co ma służyć wożeniu ludzi czy towarów. Tak samo jak nie podnieca mnie pralka, która ma prać, prodiż który ma piec czy maszynka do mielenia mięsa czy żelazko. To, że coś kopci, warczy czy trzęsie to są efekty uboczne pracy maszyny/urządzenia i nic więcej, więc jak można się tym podniecać. Koń przed zaprzęgiem tez stęka i sapie, ale żaden wodnica nie przydusza konia, żeby głośniej sapał.
        Gdy ma się skończone 2 klasy podstawówki, ograniczone postrzeganie świata, żadnych ciekawszych zainteresowań, kondycję taką, że na 2 piętro wejść po schodach nie można bez przystanku i brzuch po jaja to nie pozostaje nic niż chowanie się w czymś w czym nie widać ułomności i usprawiedliwiać się tym, że to lubimy.
        A przecież samochód można sobie po prostu kupić i mieć lepszy od innych. I każdy może tak zrobić. Nic w tym trudnego. Za to, żeby do czegoś dojść w każdej innej dziedzinie trzeba pracować i poświęcać się latami. Dużo sobie odmawiać. W samochód wsiadasz i „Jesteś Gość”. Wydaje mi się, że o to w tej całej motoryzacji chodzi. Jest się nikim, ale ma się przynajmniej fajny samochód.

  4. Kuba
    Odpowiedz

    To było kufa nie sprzedawać „lokalizacji” deweloperowi!

  5. boratpolska
    Odpowiedz

    Można? Można.

  6. Русский
    Odpowiedz

    Lublin jak zwykle przeciwko mieszkańcom.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Można pływać na basenach*, można jeździć na łyżwach na lodowisku*, można żeglować na zalewie, można zjeżdżać na nartach na okolicznych stokach*, można skakać na rolkach/deskach/rowerach w skateparkach/bikeparkach*, można pograć w piłkę na Orlikach, i pewnie jeszcze wiele/wiele innych.
      Można nawet poślizgać się na torze ODTJ w Lublinie(na obrzeżach miasta), ale nie. Lepiej ponarzekać, że Lublin/Polska/Ziemia/Galaktyka jest przeciwko dresiarstwu w w 20-letnich aŁdicach, bo: paliwa za darmo na stacjach nie wlewają, że dorgie OC, że niema gdzie parkować, albo, że Policja uwzięła się i mandaty za niewinność nakłada.

      *) tymczasowo niedostępnę z powodu epidemii, remontu

      1. Po Prostu
        Odpowiedz

        Wszystko można?
        A kilka lat temu miasto obiecywało lokalizację toru do wyścigów – zamiast tego na Nałkowskich i ???

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy