Spółka Biomed Lublin była gwiazdą środowej sesji warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Kiedy lubelska spółka biotechnologiczna ogłosiła, że zakończyła produkcję pierwszej serii polskiego leku na COVID-19 z osocza ozdrowieńców, natychmiast zareagowali na to inwestorzy. Zwłaszcza, że badania laboratoryjne potwierdziły jego skuteczność. To wszystko sprawiło, że kurs akcji wystrzelił w górę w ciągu kilku godzin i wzrósł o blisko 40 proc.
Kiedy pod koniec ubiegłego tygodnia jedna akcja Biomedu była wyceniana na ok. 12 zł, tak wczoraj na zakończenie sesji jej cena wynosiła już około 22 zł. Zainteresowanie inwestorów lubelską spółką widać od czasu, kiedy Biomed rozpoczął prace nad lekiem na COVID-19. W tym czasie notowania spółki cały czas rosną. Warto tu wspomnieć, że jeszcze na początku roku jedna akcja spółki kosztowała około złotówki.
W pierwszym półroczu bieżącego roku Biomed Lublin znacznie poprawił też swoje wyniki finansowe. Przychody wzrosły o 7 procent do 19,7 miliona złotych, zaś zysk operacyjny o 13 procent do 2,24 miliona złotych. Spółka dobre półrocze tłumaczy dużo lepszym sprzedażowym miksem, a także wzrostem sprzedaży poza granicami naszego kraju.

(fot. lublin112.pl, Google)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja już trzeci raz w tym tygodniu mam sraczkę po budyniu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nic tylko chorować, zdrowieć i krew oddawać, a będziemy potęgą 😉