W poniedziałek przed biurem Lubelskiej Izby Rolniczej działacze Agrounii z województwa lubelskiego poruszyli problemy, z jakimi wciąż zmagają się rolnicy z naszego regionu. Przede wszystkim chodzi o zwożenie do Polski zboża z Ukrainy w ramach korytarza tranzytowego, który zgodnie z założeniem, miał zapewnić przepływ zboża z zagranicy przez nasz kraj do innych państw. Tymczasem wiele zboża zostaje w Polsce, przez co zaczyna brakować miejsca na to, pochodzące od naszych rolników. W wielu przypadkach ma to być również zmoże techniczne, czyli słabej jakości, nieprzebadane pod kątem bezpieczeństwa żywnościowego, gdyż wg. dokumentacji miało ono być przeznaczone np. do celów opałowych.
Jak wyjaśnia Andrzej Waszczuk, celem utworzenia korytarza solidarnościowego była pomoc Ukrainie w celu przewiezienia zboża do krajów trzecich. W połowie mają minister rolnictwa Henryk Kowalczyk zapewniał, że Polska będzie jedynie krajem typowo tranzytowym, a ziarno z Ukrainy nie trafi na rynek polski. Rolnicy jednak szybko zaczęli zauważać, iż niektóre transporty są dostarczane do skupów, młynów czy mieszalni pasz w naszym kraju. Wtedy postanowiono się temu sprzeciwić.
– Po naszym proteście zorganizowanym pod biurem poselskim Jacka Sasina Hrubieszowie, kiedy przypomnieliśmy, że ustalenia i obietnice były zupełnie inne, pod wpływem naszych działań minister Kowalczyk zmienił zmienił trochę narrację i zaapelował do rolników, aby przetrzymali zboże, gdyż w drugim półroczu jego cena wzrośnie. Rolnicy zastosowali się do jego słów i dużą część zboża zmagazynowali w swoich gospodarstwach. Jednak cena nie tylko nie wzrosła, a wręcz sporo spadła. Do tego wiele magazynów jest zapchanych zbożem z Ukrainy, przez co nasi rolnicy nie mają gdzie sprzedać swoich zbiorów – mówi Andrzej Waszczuk.
Jak podkreślali członkowie Agrounii, prezes ugrupowania Michał Kołodziejczak telefonicznie informował ministra rolnictwa o niebezpieczeństwie, jakie niesie przewóz zboża technicznego, a także o procederze zmiany jego przeznaczenia po przekroczeniu granicy. Henryk Kowalczyk miał przyjrzeć się tej sprawie, temat poruszany był na komisji rolnictwa, a jednak nic w tej sprawie się nie dzieje. Co więcej minister tłumaczył, że więcej zboża z Polski wyjeżdża niż jest importowane, przedstawił ceny, które mają być stabilne. Zapewniał, iż służby w ciągu trzech dni ustalą czy problem istnieje, a miało to miejsce pięć tygodni temu. Tymczasem w ciągu ostatnich dwóch tygodni kukurydza staniała o 30-40 proc, a wielu rolników po prostu jej nie zbiera z pól, gdyż nie ma gdzie jej sprzedać.
Andrzej Waszczuk dodał, iż ukraińskie zboże zalewa nasz rynek, gdyż nie została dotrzymana umowa. W maju, kiedy Komisja Europejska znosiła cła na zboża z Ukrainy, w zapisach ujęła, że jeżeli zboże to zdestabilizuje rynek danego kraju, może on wystąpić o zmianę przepisów aby bronić swojego rynku. Tymczasem polska ma nic z tym nie robić. Zwrócił również uwagę na brak przepływ informacji między izbą rolniczą, wojewodą, ministrem rolnictwa a premierem. Tu nawiązał do sytuacji z ubiegłego tygodnia, gdzie wojewoda lubelski Lech Sprawka wyjaśniał Agrounii, że wcześniej nic o problemie nie wiedział.
– Prezes Izby rolniczej wiedział o problemach poruszanych przez rolników. Każdej doby przez jedno przejście graniczne przejeżdża nawet ok. 2 tys. ton zboża. To stanowi o opieszałości, zaniedbaniu i braku kontroli służb naszego państwa nad sytuacją w kraju – mówi Jarosław Miściur.
Członkowie Agrounii odnieśli się również do sytuacji, jaka miała miejsce w Urzędzie wojewódzkim. Jak wyjaśniają, przyszli do wojewody, u którego złożyli pismo dotyczące problemów w rolnictwie i zajęcia w tej sprawie stanowiska. Lech Sprawka miał nie zdawać sobie do końca sprawy z całej sytuacji, jednak zapowiedział, iż zacznie zajmować się problemem dopiero w następnym tygodniu. Tymczasem w tym czasie do Polski wjedzie ogromna ilość zboża, a każdy kolejny dzień sprawia, że rolnicy stają się w coraz trudniejszej sytuacji.
– Podczas rozmowy powiedzieliśmy, że chcemy rozmawiać z premierem. Wojewoda, który jest tak naprawdę przedłużeniem ręki premiera i jest administracją rządową na terenie danego województwa zamiast poświęcić czas na zajęcie się problemami z którymi przyszliśmy, które dotyczą rolników, wolał poświęcić swój czas na organizowanie kordonów policji. Absurdalne było też postawienie zarzutów działaczom Agrounii i rolnikom dotyczące zakłócenia miru domowego. Jesteśmy bardzo zdziwieni, że tego typu sytuacja ma miejsce. Dostaliśmy zarzuty z artykułu, który tak naprawdę powinien dotyczyć terenów prywatnych, czyli naruszenie miru domowego. A my niczego nie naruszyliśmy. Widać już w tym momencie, że działania władzy są stricte polityczne. Nasyła się policję, zamyka niewygodne osoby i to jest rozwiązanie problemu – mówił Jarosław Miściur.
(fot. lublin112)
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wiem i nie chcę nikogo obrażać, ale dla mnie ta cała Agrounia to przybudówka PO podobnie jak Solidarność RI PiS, a Kółka Rolnicze PSL.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zabawne, że nazywasz Agrounią przybudówką PiS, biorac pod uwagę, że jej twórcy to zawiedzeni działacze pisowscy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie kompromituj się
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta przybudówka PO i krzyczeli że PiS i Duda to obrońcy polskiej wsi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No cóż. Widać zmienił zdanie podobnie jak Giertych, Sikorski, Dorn, Marcinkiewicz i mógłbym tak dalej wymieniać. Kołodziejczak to światopoglądowo lewe skrzydło PO. Wsparł strajk kobiet, członkowie Agrounii wypowiadają się krytycznie o Kościele. Pod względem gospodarczym to sam nie wiem, bo raz odwołuje się do wiejskich bogaczy tzw. farmerów czyli ludzi, którzy mają conajmniej te 30 ha, kilkaset kur, świń i faktycznie z rolnictwa żyją, innym razem prezentuje się jako obrońca biedoty co kupuje żywność na bazarkach i każdy grosz liczy. Na pewno jest przeciw 5tce dla zwierząt i lewackim pomysłom jakue mają urzędnicy z Brukseli, nie przeszkadza mu to jednak iść ramię w ramię z Martą Lempart, która jest przeciwniczką trzymania psa na łańcuchu, cyrku ze zwierzętami, polowań i jedzenia mięsa. Na mówienie co prezentuje sobą lewactwo i jakie poglądy i zagrożenie niesie dla rolnictwa mówi, że to nieprawda i pisowska prowokacja, a Lewicę można pozyskać dla obrony polskiego rolnictwa, choć pewnie z 90% tych damulek co brały udział w strajku kobiet pracą rolnika się brzydzi i wsią i rolnikami gardzi. Poza tym mam wrażenie, że Pan za PiSem nie przepada, a więc nie powinno Pana martwić, że coraz więcej ludzi na wsi popiera PO, a nie PiS.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
100/100 kolldziejczk i izdebski z opzz to kumple ramię w ramie szemrane tow. Ciekawe kto ich finansuje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Głupiś albo prowokator
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nigdy więcej rządów PO PSL.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko PO nigdy PiS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Całe szczęście że ludzi mądrych jest więcej i wygra PiS.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rolnik,ty pewnie szwagier posła z pissu,kazał ci komentować,bo stracisz fotel w urzędzie jak szfagra nie wybiorą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nigdy wcześniej nie żyło mi się tak dobrze jak za rządów PiS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie również, ale złodzieje kwiczą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
popieram,i ten kwik powców to dla mnie miód!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Agrounia nie ustaje w robieniu hucpy i zamętu, he, he…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś wam powiem. Mieszkam na wsi od urodzenia i najbardziej śmieszą mnie pajace co mówią, że PO zadba o rolników i rolnictwo, że za rządów PO-PSL żyło się na wsi lepiej, że rząd Pis zamyka kopalnie, a gdyby rządziła PO to by tego nie robiła, że w Polsce jest za dużo Ukraińców i że gdyby Tusk był premierem to by ich tu tylu nie było, a Polska by mniej pomagała Ukrainie pomagając tym samym więcej swoim obywatelom, że gdyby czas Covid 19 przypadł na rządy PO to nie było by lockdownu, zamykania gospodarki, a ludzie nie musieliby chodzić w maseczkach. Nie wiem czy ludzie mają tak krótką pamięć, czy w ogóle nie interesują się polityką tylko to co usłyszą 10 minut w radio, że można im każdy kit wcisnąć. Ja pamiętam, że PO również chciała odejścia od węgla nawet szybciej niż PiS, że wielu posłów KO poparło w Sejmie Piątkę dla Zwierząt, że PO i sprzyjające jej media również przynajmniej na początku straszyły koronawirusem, a marszałek Senatu Pan Grodzki mówił o „zabojczych kopertach” propo wyborów kopertowych, pamiętam jak PO krytykowało WOT, 500+, jak działacze i sympatycy PO wstawiali sobie flagę Ukrainy na profilowe zdjęcie na fb, a teraz flaga Polski na profilowym i wielkie oburzenie, że Polska zbyt wiele pomaga Ukrainie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Won agroszczujnia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Ty po ile sprzedales plony rolniku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a co to państwo z kartonu czy tektury ? nie potrafi wdrożyć odpowiednich procedur ? no tak wszyscy pilnują domu na mokotowie lub ssspędów z wodzem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co się dzieje w tej Polsce. Rolnicy bankrutują, mówią, że nie mają gdzie sprzedać swoich produktów i że zalewa nas zboże z Ukrainy. Są zamykane kopalnie, ludzie mówią, że nie mają gdzie kupić węgla. Tusku wróć i ratuj ten kraj!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pierwsze słyszę żeby rolnicy bankrutowali ale w tefauenie wszystko na odwrót.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bankrutują bo kroplówka pieniędzy z UE została zablokowana przez piss.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wprowadzili przepis zabraniający sprzedawania ziemi nie-rolnikom. Teraz wykańczają rolników, którzy nawet nie będą mieli komu sprzedać majątku, by się ratować.
Można kupić ziemię jako nie-rolnik, gdy na ogłoszenie sprzedaży nie odpowie żaden rolnik, oraz gdy miejscowa władza wyda zgodę na sprzedaż. A wydawać zgody mogą wedle własnego uznania, pewnie samym swoim.
Stworzyli ograniczony popyt na grunty, a teraz tworzą ogromną podaż, zbijając ich cenę.
Śmierdzi mi to próbą przejmowania ziem na wielką skalę od bankrutujących rolników za bezcen, a później stworzą monopol na poszczególne uprawy, wywindują ceny, nałożą ogromne cła na zagraniczne plony i zarobią dwukrotnie – na ziemi i na tym co urodzi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nakręcają spirale jakieś strachu. Ktoś kogoś zamknął. Czcze gadanie. Psy szczekają karawana jedzie dalej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kilka miesięcy temu niejaki Kołodziejczak ogłosił w jedynie słusznych mediach, że paliwo lada dzień będzie po 15zł/l. Cóż się wtedy działo, kilometrowe kolejki, chłopi z beczkami na przyczepkach obracali po kila razy. W Lublinie też kolejki. Cysterny nie nadążały dowozić paliwa. I co? Wracam na rezerwie kilka dni później, a na Jana Pawła II na stacji żadnego auta. Tankuję po starych cenach. Kto mu płaci za sianie zamętu?