Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pellet drzewny: chwilowe wzrosty cen i większy popyt to efekt sezonu, nie trwałych braków

W ostatnich dniach media informowały o problemach z dostępnością pelletu drzewnego oraz o wzrostach jego cen. Nagłówki o „braku pelletu na składach” czy „agresywnym wykupywaniu zapasów” mogą budzić niepokój wśród użytkowników kotłów pelletowych. Jednak eksperci rynku zwracają uwagę, że obecna sytuacja nie oznacza trwałej trudności z dostępem do paliwa ani trwałego wzrostu kosztów - to raczej efekt naturalnej sezonowej aktywności rynku i wyjątkowych uwarunkowań pogodowych.

fot. Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu

Zjawiska takie jak krótkotrwałe „czyszczenie” magazynów i wydłużone terminy dostaw mają często charakter lokalny lub sezonowy. Okres największego zapotrzebowania na pellet przypada na środek zimy, a w ostatnich tygodniach pogoda sprzyjała intensywnemu zużyciu zapasów. Wielu sprzedawców czasowo limituje sprzedaż, aby zapewnić równy dostęp do opału dla jak największej liczby odbiorców.

Warto podkreślić, że pellet nie zniknął z rynku – jego produkcja oraz zdolności dystrybucyjne pozostają realnymi, a łańcuch dostaw funkcjonuje mimo sezonowych wahań. Sytuacje, w których poszczególne składy mają chwilowy brak paliwa, nie oznaczają pustki w całym systemie zaopatrzenia. Pellet nadal trafia do odbiorców, choć w ograniczonych ilościach.

Te krótkookresowe napięcia cenowe i lokalne niedobory wpisują się w cykl sezonowy rynku paliw stałych i są znane branży od lat. Ich głównymi przyczynami są nagły wzrost popytu w warunkach niskich temperatur, ograniczenia magazynowe u części dystrybutorów oraz techniczne wyzwania związane z pracą instalacji produkcyjnych w silnym mrozie.

Z punktu widzenia użytkownika kotła pelletowego najważniejsze jest to, że pellet pozostaje paliwem, nad którym można w dużym stopniu zapanować: jego zakup można zaplanować wcześniej, zabezpieczyć zapas w dogodnym terminie i uniezależnić się od chwilowych wahań cen czy dostępności. Taka możliwość planowania jest szczególną przewagą pelletu w porównaniu z paliwami, których ceny i dostępność często zależą od globalnych rynków surowców energetycznych.

Ponadto pellet jako paliwo odnawialne i produkowane głównie lokalnie wpisuje się w długoterminową strategię bezpieczeństwa energetycznego gospodarstw domowych. Użytkownicy kotłów pelletowych mają realny wpływ na swoją sytuację energetyczną poprzez świadome planowanie zakupów i korzystanie z paliwa o wysokiej sprawności cieplnej.

Warto też pamiętać, że w mediach społecznościowych pojawiają się różne relacje lokalne czy emocjonalne komentarze dotyczące bieżących problemów z pelletem. Takie relacje nie zawsze odzwierciedlają sytuację rynkową w całym kraju, a często dotyczą pojedynczych lokalizacji czy sklepów.

Podsumowując, obecne doniesienia o brakach pelletu i wzrostach cen nie zmieniają faktu, że pellet pozostaje stabilnym, bezpiecznym i przewidywalnym źródłem ciepła. Sezonowe wahania są naturalnym elementem funkcjonowania rynku i nie przekreślają długofalowych korzyści, jakie to paliwo oferuje użytkownikom – zarówno pod względem ekonomicznym, jak i środowiskowym.

(Źródło informacji: Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu)

26 komentarzy

  1. Zimny chów
    Odpowiedz

    W maju będzie pod dostatkiem, a teraz ratuj się czym możesz.

    1. sebix
      Odpowiedz

      Dlatego trzeba się zaopatrzyć w maju i zawsze zakładać, że zima jednak będzie. Ludzie przyzwyczaili się, że od kilkunastu lat zim nie było, a teraz nagle płacz.
      Ja to już jestem stary, wiem ile opału schodziło mi w zimie i co rok zaczynam okres grzewczy z takim właśnie zapasem. Od lat co roku dużo zostawało, ale i tak na kolejną zimę uzupełniałem.

      1. Turysta
        Odpowiedz

        Jasne, w maju. Zamrozić pieniąszki na prawie rok, kto to słyszał. Co ty, jakiś Niemiec jesteś? Będziesz tu opracowywać jakiś pięcioletni plan zużycia opału? W tym narodzie jest taka tradycja, że nawet po drewno do lasu jeździ się w ostatniej chwili i pali mokrym, bo może zimy nie będzie, a ty się orobisz jak gupi i tylko somsiady obśmiejom.

        1. spod lady
          Odpowiedz

          Sebix ma różne zapasy upchane w tapczanie skompletowane jeszcze za komuny w latach 80tych. Repertuar tych skarbów to: m.in. mydło Jacek i Agatka, herbata „Popularna” lub „Gruzińska”, papierosy „Sport” , prezerwatywy „Eros”, blok czekoladowy na wagę, wyroby czekoladopodobne i wiele innych.

  2. Stefanek
    Odpowiedz

    Ludzie owies na wsi jest po 600 zł za tonę, nawet pieca nie trzeba przerabiać – daliście się ogłupiać eko ściemie
    Ile prądu trzeba zużyć aby wykonać tonę peletu
    Biomasa w postaci trocin, wiórów powinna trafiać bez przerabiania i marnowania energii do elektrociepłowni.

    1. Turysta
      Odpowiedz

      Aby patrzeć, jak zaczną rozpruwać kontenery pck na starą odzież w celu pozyskania opału. Tekstylia kaloryczne, jak ropa.

    2. Osoba komentująca J
      Odpowiedz

      Do zboża trzeba mieć specjalne oprzyrządowanie do pieca,głupku.

      1. Stefanek
        Odpowiedz

        „Osoba komentująca J” nic więcej nie trzeba dodawać 🤣🤣

  3. Omega
    Odpowiedz

    Tylko paliwa stałe mogą nas ogrzać w takie mrozy jak Gaz Węgiel Drzewo żadne sriki Fotowoltaiki takim czymś można się ogrzać ale jak jest 0 stopni

    1. Batur
      Odpowiedz

      Tylko węgiel i drewno. Gaz, olej, pellet – mogą być problemy z paliwem. A w tradycyjnym kotle zawsze coś spalisz i się ogrzejesz nawet w czasie wojny.

    2. Jusz
      Odpowiedz

      owies jest bardzo dobry na opał ,
      tak debile mówią

    3. Nowoczesny dom
      Odpowiedz

      Twoja wiedza oparta jest na jakis wyimaginowanych historiach osob co mają dom typu ziemianka bez ocieplenia i dyktą zamiast okien. Pompa i panele sprawdzaja sie ale w przystosowanych do tego domach a rachunki są nizsze niz ogrzewanie gazem czy peletem i to wielokrotnie. Powielacie bajki niczym morawiecki czy tusk..

      1. Omega
        Odpowiedz

        Co ty bredzisz człowieku mam nowy postawiony dom ocieplony ocieplony styropianem 20tko mam pompę i fotowoltaike tylko co ci da ta fotowoltaika jak jest to zasilane teraz prądem przy obecnych mrozach jak ci przyjdzie rachunek za prąd to wtedy porozmawiamy pozatym z czego Ci się będzie produkować prąd jak nie ma słońca tylko Gaz wegiel olej grzewczy lub w ostateczności pellet tylko to jest pewne w czasach mrozów tylko takie ogrzewanie jest Gwarancją w tych czasach żadne inne

        1. Nowoczesny dom
          Odpowiedz

          Mam magazyn 30kw, panele 10, pompe 6kw i rachunek za grudzien to mniej niz 300zl. To ze cie ktos w ch zrobil i zamontowal bubel to twoja sprawa. Ustawione mam co miesieczny rachunek by kontrolowac koszta i smiac sie z ludzi co kupili pompe przez telefon. Polecam pompy marek ktore sprawdzają sie w skandynawii. Nie wierzysz? Zapraszam do siebie

          1. szony

            Pytam z ciekawości,ile energii wygenerowały panele w grudniu?:)

          2. dociekliwy

            Magazyn naładował w lecie jak słońce było wysoko, i stał naładowany az do grudnia i stycznia i z niego korzystał.A tak serio to słońca w grudniu styczniu na lekarstwo.

          3. Banan na twarzy

            Napisz jeszcz ile Ciebie taki zestaw kosztował?
            Podziel sobie przez 120 miesiecy (10lat) + to co wpłacasz do elektrowni.
            Myślę że 5 lat bez dotykania pochodzi taki zestaw ale po 10 latach pewnie trzeba będzie to zutylizować co na pewno nie będzie tanie i trzeba będzie kupić nowe albo wrócić do opału.
            Także fajna inwestycja

          4. edek

            W Skandynawii najpopularniejsze są pompy gruntowe..!!

  4. Tom
    Odpowiedz

    Uśmiechamy się,uśmiechamy.

  5. edek
    Odpowiedz

    To nie lepiej palić drewnem….?

  6. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Podajcie nazwiska tych „ekspertów „,łobuzy ! Same kłamstwa od samego rana i propaganda sukcesu!

  7. Adamson z podlubelskiej wioski
    Odpowiedz

    -„wydlużone terminy dostaw”
    -„czasowo limitowana sprzedaż”
    -„sezonowe wahania”
    -„chwilowy brak”
    -„krótkookresowe napięcia cenowe”
    -„lokalne niedobory”
    -„techniczne wyzwania”

    Kto ma 20 -30 lat nie zwróci na to uwagi. Ale jak ktoś ma 45lat lub więcej to czytajac ten artykul zastanawia się czy w następnych nie pojawią się „prywaciarze” i „spekulanci” wynoszący pellet pod kurtką, ewentualnie zaplanowany podstepny atak „nieprzychylnych sil z zewnątrz” albo jakiś „kornik z Kolorado” zrzucany z samolotów żeby zeżreć drewno przeznaczone na pellet…

    Parę lat temu pewien Pan ostrzegal że w Polsce wielkimi krokami nadchodzi „komuna 2.0” i „pluszowy socjalizm” to nikt nie wierzyl. Minęlo z pięć lat i wychodzi na to że chyba znowu mial rację.

  8. Pawlo
    Odpowiedz

    Wystarczyło kilkanaście dni zimy i państwo Tuska skapitulowało. Oczywiście będą się tłumaczyć jak Piekarski na mękach. USA dobiera się im do d a oni dalej brną w wywalanie wojsk USA z Polski. Jeśli Polacy nie poprą PiS to pozostanie nam czekać na wojska Putina i podzielić los Ukrainy.

    1. Yzw
      Odpowiedz

      Pis to taki sam syfilis jak KO, udają zmartwionych o kraj a po cichu zgadzają sie na wszystko z ue.

      1. Teraz my!
        Odpowiedz

        Tacy są politycy niezależnie od opcji. Cieszą się z porażki obecnie rządzących, bo im gorzej tym lepiej dla opozycji. Po czym następuje po wyborach zamiana miejsc, a metody działania i mentalność pozostają bez zmian.

    2. edek
      Odpowiedz

      Tylko G.Braun i KKP.!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy