Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Posadzili bratki – ukradli. Problem kradzieży roślin szczególnie zauważalny jest wiosną (zdjęcia)

Z ustawionego na przystanku kwietnika zniknęły wszystkie posadzone tam bratki. Jak wskazują samorządy, kradzież roślin nie jest nowym procederem, lecz niestety coroczną rzeczywistością.

Tak jak co roku, wraz z nadejściem wiosny powrócił problem kradzieży roślin. W większości miast trwa ukwiecanie skwerów i zieleńców poprzez wykonywanie nasadzeń kwiatów czy też ozdobnych drzew krzewów. Niestety zamiast cieszyć oko mieszkańców, stają się one obiektem zainteresowania złodziei. Wiele z nich znika, zanim na dobre zdąży się przyjąć.

Jak wskazują samorządy, nie jest to nowy proceder, a niestety coroczna rzeczywistość. O kolejnym tego typu przypadku w naszym regionie poinformował właśnie Zarząd Dróg Miejskich w Łukowie. Nieznany sprawca ukradł bowiem bratki posadzone w przystankowym kwietniku.

– Sprzątamy, zamiatamy, czyścimy, sadzimy, urządzamy – wkładamy wiele pracy, wysiłku, środków finansowych i serca, aby nasze miasto było nie tylko przestrzenią zadbaną, bezpieczną i wygodną, ale również, a może przede wszystkim – przyjazną, zarówno mieszkańcom, jak i gościom Łukowa.Chcemy, abyście mogli w ferworze codziennych spraw i życia w pędzie mogli zatrzymać się choć na chwilę i spojrzeć na kolorowy świat dookoła Niestety są tacy, którym ten kolorowy świat chyba się nie podoba, albo uważają że skoro „coś jest publiczne, to jest wszystkich, a więc jest moje” – wskazują przedstawiciele ZDM.

Problem ten dotyczy większości miast. W ostatnich latach w Lublinie z ulicznych rabatek oprócz kwiatów ginęły wiciokrzewy, jałowce, tawuły, przy jednej z ulic wyrwano i skradziono 50 krzewów róż, w biały dzień wykopano nawet ozdobne wiśnie. Znikały nawet petunie kaskadowe i wilce ziemniaczane sprzed ratusza. Jak ustaliliśmy, w tym roku policja była informowana przez świadków m.in. o kradzieży żonkili z pasa zieleni przy ul. Jana Pawła II.

(fot. ZDM Łuków)

21 komentarzy

  1. nie kryty krytyk
    Odpowiedz

    łuków, transport na białoruś stanął, to trzeba kwiaty kraść żeby karynom zaimponował jeden z drugim leasingowiec.

  2. As
    Odpowiedz

    Ci co głosowali na peło teraz grzebią w śmietnikach i kradną kwiatki.

  3. Taki to kraj
    Odpowiedz

    Przy parku bronowice w tamtym roku menel mi chciał sprzedać bratki po 1 zł za sadzonkę.

    1. Zuza
      Odpowiedz

      Po 90gr były w Obi przy zakupie 10szt.

  4. Józew F.
    Odpowiedz

    8 lat rządów piss i ludzie nawet kwiaty kradną… ale przykład idzie z góry.

    1. Las
      Odpowiedz

      Nie masz pieniędzy idź do ryżego niech ci da.

  5. pawlo
    Odpowiedz

    pewnie ze ze wsi,po co komu w miescie takie rzeczy,gdzie posadzi wisnie kwitnace? na balkonie?

  6. Student
    Odpowiedz

    Lewaczki jedzą robaczki i kwiatki bo to psychopatki.

    1. Yy
      Odpowiedz

      A student chleb posmarowany nożem.

  7. wiki
    Odpowiedz

    ta sytuacja pokazuje jaki narod polski jest biedny,sadzonka bratka 3zl na ruskiej

    1. Xyz
      Odpowiedz

      To nie kwestia ceny tylko mentalności. Znam przypadki kradzieży kilku łyżek kawy, herbaty czy rolki papieru toaletowego i to byli ludzie niby na poziomie.

      1. jahira
        Odpowiedz

        Jak z po to zaraz na POziomie?

  8. Maxymilian Kolba
    Odpowiedz

    Niedługo będą kraść trawę. Taka bida idzie

  9. mietek
    Odpowiedz

    To wiocha tak robi ! Przyjeżdżają w nocy z prowincji do metropolii i kradną wszystko co zielone , kwiaty , krzewy ,drzewa a nawet trawę i mlecz i sadzą potem to wszystko koło swoich chałup.

    1. Józew F.
      Odpowiedz

      Dokładnie, jak przyjeżdżają podrzucić śmiecie, to biorą kwiatki aby na pusto nie wracać.

    2. Chłop
      Odpowiedz

      Na wsi każdy ma swoje kwiaty warzywa i owoce miejski patolu.

      1. XXX
        Odpowiedz

        Chłop – nie swoje, a zajumane z miasta bratki, róże itp….

        1. ho
          Odpowiedz

          taaa jakby w mieście balkonów nie było.
          Problem kradzieży na wsi jest całoroczny od warzyw po gałęzie kwitnące wiosną. Jeszcze jest problem psich odchodów i spacerów wszędzie gdzie się da.

        2. maniek
          Odpowiedz

          Zajumanych bratków to szukaj na rodosach i balkonach kościelnych dewotek.

  10. ono
    Odpowiedz

    p i s o w s k i e koście lni ki. ***** ***

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy