Bobry, jakie zamieszkały w Lublinie, mają się bardzo dobrze. Zwierzęta te można spotkać m.in. w rejonie al. Solidarności przy Czechówce, w okolicach ogrodu Botanicznego, ul. Koło, a także w rejonie Bystrzycy na Wrotkowie. Nie przeszkadza im zarówno ruch pojazdów, ani też spacerujące w pobliżu osoby. Szczególnie upodobały sobie rzekę Czechówkę przy al. Solidarności, gdzie większość drzew została przez nie mocno nadgryziona.
O ile w większości spacerujący w pobliżu mieszkańcy podkreślają, że sąsiedztwo bobrów ich cieszy, tak już działkowcy są odmiennego zdania. Skarżą się na to, iż zwierzęta powodują znaczne szkody w uprawach. Mowa tu o terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. K. Pułaskiego zlokalizowanego w rejonie al. Solidarności i Sikorskiego. Skierowany został również wniosek do Urzędu Miasta w tej sprawie.
Przedstawiciele ratusza wskazują, iż decyzją Ministra Środowiska bóbr podlega częściowej ochronie. Przyznają, iż gatunek ten charakteryzuje się wysoką umiejętnością przekształcania środowiska do własnych potrzeb. Ma to istotne znaczenie biocenotyczne, w szczególności mowa tu o retencji, co jest niezwykle korzystne z przyrodniczego punktu widzenia. Niestety niestety jednak jest też druga strona medalu. Zwierzęta te często doprowadzają do konfliktów społecznych. Przyczyną jest ich natura, która doprowadza do strat gospodarczych.
W związku z tym mieszkańcy niejednokrotnie wnioskują o wydanie zgody na odstrzał tych zwierząt. Nie tak dawno Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie wydała zgodę na odstrzał setki bobrów w powiecie bialskim, skąd wpływało szereg skarg od rolników. W Lublinie urzędnicy również stanęli za działkowcami, jednak postanowili działać nieco inaczej, a przede wszystkim oszczędzić te zwierzęta. W ubiegłym miesiącu wystąpili o zezwolenie na odłów i przemieszczenie ośmiu tych zwierząt poza miasto. Zgodę otrzymali i odpowiednie działania już trwają.
Jednak bobrom tak spodobało się nad Czhechówką, że wyprowadzać się nie zamierzają. Ustawione pułapki omijają szerokim łukiem. Urzędnicy potwierdzają, iż do tej pory nie udało się odłowić żadnego zwierzęcia. Wskazują, iż bobry są bardzo płochliwe i ostrożne, dlatego też cała operacja do łatwych nie będzie należała.
(fot. lublin112)
50 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
.223 dobrze by ich wyłapało…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ns wsiach jest pełno tego dziadostwa niszczącego drzewostan
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te bobry już raz dały się nabrać na pułapkę dlatego znalazły się w czechówce
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przy takich przemieszczeniach mają zgodę właścicieli terenów otaczających na osiedlenie bobrów, czy robią to bezprawnie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mają, na pewno. Mieszkańcy wsi czekają z otwartymi ramionami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli połączyć odległe kropki, to się okazuje że bobry są w tym kraju jedynymi stworzeniami, które próbują rozwiązać problem suszy strukturalnej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale sprawę załatwia nie to co pełowskie łajno.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie to typowe dla pełowskich władz problem POdrzucić komuś niech się martwi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dać fundacji związanej z wyznawcami piss 20 milionów i wszystko załatwią , zaczną od zakupu siedziby za 7 i na pobory przeznaczą resztę
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakieś lewe faktury za dojazdy wystawią, przyjdzie pleban poświęcić – jakoś będą sobie radzić 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A my na podlubelskiej wsi za bobry dziękujemy. To są miejskie zwierzęta i na wsi będą się źle czuły, krowy będą im przeszkadzać i kogut co rano, na wsi obornikiem czuc ;p
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Miasto odłapie bobry i przerzuci problem na kogoś innego. Niech się inni martwią, my jesteśmy eko.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kabanosy z bobra świetne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To prawie szczur.