Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Teraz taka przejażdżka rowerem kosztuje 2,5 tys. zł. Wielu cyklistów to jednak nie przeraża

Pomimo zimy, na drogach naszego regionu nie brakuje rowerzystów. Niestety część z nich porusza się po pijanemu. Kara za to niejednokrotnie przewyższa wartość roweru.

Nietrzeźwi rowerzyści od dawna stanowią spory problem na drogach. Wielu osobom wydaje się, że przejażdżka jednośladem po piwku czy kilku głębszych nie jest niczym nadzwyczajnym. Co innego jednak pokazują policyjne statystyki. Z ogółu wszystkich wypadków, kilkanaście procent spowodowanych jest właśnie przez pijanych rowerzystów. Część z nich w wyniku tego traci też życie.

Jeszcze kilka lat temu jazda rowerem pod wpływem alkoholu była przestępstwem. Groziła za to nie tylko kara pozbawienia wolności, lecz także utrata prawa jazdy. Kiedy więzienia zaczęły się zapełniać osobami skazanymi za jazdę jednośladem po pijanemu, przepisy złagodzono. Przestępstwo stało się wykroczeniem zagrożonym jedynie mandatem w kwocie do 500 zł.

Z uwagi na fakt, iż na wielu osobach taka kara nie robiła wrażenia, postanowiono ją znacząco podnieść. Wszystko dlatego, że pijany rowerzysta stwarza poważne zagrożenie zarówno dla samego siebie, jak też innych uczestników ruchu drogowego. W nowym taryfikatorze jest to już kwota 2,5 tys. zł. Pomimo tego na drogach naszego regionu wciąż nie brakuje jeżdżących po pijanemu rowerzystów.

Jak wyjaśniają policjanci, pomimo zimy każdego dnia zatrzymują kilka osób pod wpływem alkoholu, które poruszają się rowerem. Wczoraj było ich siedmiu. Jeden z nich, a dokładnie 53-latek z gminy Łuków zapewniał, że wypił tylko piwo. Jednak z daleka widać było, jak przez Gołaszyn porusza się wężykiem. Badanie alkomatem wykazało, że owe piwo miało sporą „moc”, gdyż mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.

W Bełżcu w powiecie tomaszowskim wpadł 62-latek, który jechał mając 1,2 promila alkoholu w organizmie. W Wierzchowiskach w powiecie janowskim 56-letni cyklista miał blisko dwa promile alkoholu, jednak rekordzistą okazał się 37-latek zatrzymany w Firleju w powiecie lubartowskim. Mając trzy promile udawało mu się nawet utrzymać równowagę. Ponad promil miał za to 37-letni mieszkaniec gminy Ostrów Lubelski, który jechał rowerem przez Łuckę Kolonię koło Lubartowa. Natomiast zatrzymany w Strzyżowie w powiecie hrubieszowskim 30-latek miał niespełna promil alkoholu w organizmie.

Wszyscy zatrzymanych mężczyzn w dalszą drogę udali się pieszo. Na pamiątkę spotkania z policjantami otrzymali także mandat karny, na którym widniała kwota 2,5 tys. zł. Nieco mniej, gdyż 1,5 tys. zł do zapłaty, ma za to 74-latek, który wpadł w Andrzejowie w powiecie janowskim. W jego przypadku, kwota jest niższa dlatego, że był tylko po przysłowiowym piwku.

(fot. lublin112)

27 komentarzy

  1. Stefan
    Odpowiedz

    Ktoś tu słusznie zauważył że pijani rowerzyści w odróżnieniu od pijanych za kółkiem , nie powodują groźnych wypadków a jeżeli już zwykle sami są ich ofiarami ….także obłudą jest wmawianie społeczeństwu że zrobiono to dla ich bezpieczeństwa ….to jest nic innego jak szukanie kasy w dziurawym jak sito budżecie .W przypadku kierowców również nie można mówić o działaniu prewencyjnym wysokich mandatów w przypadkach parkingowych stłuczek czy obcierek ,bo zagrożenie życia i zdrowia tu żadne i 1200 zł mandatu za coś takiego to grube przegięcie .Jedynie tak wysokie kary są sensowne w przypadku drogowych piratów i tu zastosował bym nawet wyższe mandaty .

  2. Benio
    Odpowiedz

    Franio musiał iść do pracy, zeby opłacić mandat, stąd ta absencja na Lublin112.

  3. BOBI
    Odpowiedz

    Przesada.
    Tak zawsze było i niech sobie tak pozostanie.
    Pijany w aucie to niedopuszczalne, ale pijany na rowerze to poprostu część folkloru.

  4. boratpolska
    Odpowiedz

    Jeździli, jeżdżą i będą jeździć, nawet jeżeli wprowadza kare śmierci. Nic tego nie zmieni.

  5. k5
    Odpowiedz

    Kiedyś milicja spuszczała powietrze z opon i zabierała wentyle

    1. Ad.
      Odpowiedz

      I te metody były skuteczniejsze i nie ruinujace rodzin.
      Natomiast nie przynosiły zysków i nie mogły służyć zastraszaniu i budowaniu popularności.

    2. vfb
      Odpowiedz

      i komu to przeszkadzało a jak jeszcze ktoś ”fikał” do milicjanta to dostał 2- 3 pały na plecy

  6. ....
    Odpowiedz

    Co sobie wybraliście to macie.
    Ja wam rządu nie wybierałem

  7. Ad.
    Odpowiedz

    Przypomnę wam jeszcze, że z punktu widzenia bezpieczeństwa społecznego, szkodliwa działalność pijanego rowerzysty, zwłaszcza gdyby poruszał się poza jezdnią, jest znikoma.
    Nie zasługuje więc na karę wysokości całomiesiecznego dochodu!!!
    Pijany rowerzysta, jeżeli jest w stanie jechać, nikomu krzywdy nie zrobi, poza sobą samym. Jeżeli komuś uszkodzi auto, to wtedy niech płaci, ale nie misiakom na państwo, tylko poszkodowanemu.
    Tak ogromne mandaty za takie wykroczenie nie poprawiają bezpieczeństwa innych użytkowników drogi.
    Jakoś nie przypominam sobie wypadku spowodowanego przez pijanego rowerzystę, w którym zginęli, lub byli by ranní ludzie inni niż ten rowerzysta. (Teoretycznie może się tak zdarzyć, ale jakoś się nie zdarza. Bo chyba nawet pijany, trochę uwagi i rozumu jednak ma).
    Uważam więc że karanie tak wysokim mandatem za to wykroczenie wynika raczej z pogardy dla pijanego w ogóle i ewentualnej zazdrości co niektórych, niż rzeczywistej troski o bezpieczeństwo.
    Spokojnie wystarczyło by dotychczasowe 500 zł.

  8. Ad.
    Odpowiedz

    Czytając ten artykuł coś do mnie dotarło.
    Gdy jakaś partia chciała podlizać się elektoratowi i wygrać wybory, ustanowiono prawo w którym jazda rowerem „z promilami” stała się przestępstwem.
    Stało się to pilną potrzebą społeczną.
    Na skutek takiego działania zapełniły się więzienia, i pilną potrzebą stało się złagodzenie prawa.
    Teraz, gdy jest inflacja, deficyt środków na zobowiązania, gdy wprowadzana jest reforma i nieuchronnie zbliżają się wybory, znów zaostrzono prawo, lecz już w taki sposób, by na tym zarabiać, gdyż tego w tej chwili najbardziej potrzeba.

    Co to ma znaczyć???!!!
    Stanowienie prawa to jakaś zabawa???!!!
    Prawo powinno określać co jest dobre, a co złe!
    Prawo powinno być stale i stabilne!
    Prawo nie jest po to, by zaspokajać bieżące potrzeby społeczne!
    Prawo nie może być pisane ku uciesze gawiedzi!

    …i dziwić się, że ludzie nie mają szacunku do prawa!

  9. Jaromir
    Odpowiedz

    Jak redakcja się czegoś czepi to nie ma przeproś. Po Covidzie przyszedł czas na kierowców i rowerzystów Dzień bez kilku artykułów o mandatach dniem straconym.

  10. Adolf
    Odpowiedz

    Zaorać ścieżki rowerowe niedługo ludzie będą bać się wsiadać na rower

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy