Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Bez opamiętania zadawał ojcu kolejne ciosy nożem. Poszło o pozostawiony na stole talerz po zupie

Mężczyzna od dłuższego czasu znęcał się nad członkami rodziny. Policjanci dość często byli tam wzywani na interwencje. Rodzina miała założoną niebieską kartę. Kiedy przyjechali po raz kolejny, zobaczyli leżącego w kałuży krwi 58-latka i stojącego nad nim z nożem w ręku jego syna.

Zakończyło się śledztwo w sprawie zabójstwa 58-letniego Józefa P., jakie miało miejsce 12 lutego 2019 roku w miejscowości Stary Uścimów w powiecie lubartowskim. Tego dnia w godzinach popołudniowych policjanci zostali powiadomieni o awanturze domowej na terenie jednej z posesji. Była to już kolejna interwencja w ostatnim czasie pod tym adresem. Za każdym razem mieszkający tam Artur P. wykazywał agresywne zachowanie wobec członków swojej rodziny. Tym razem miał zaatakować ojca.

Kiedy funkcjonariusze weszli do środka, zauważyli leżącego na podłodze zakrwawionego Józefa P. Obok, z nożem w ręku, stał jego syn. W pierwszej kolejności policjanci obezwładnili napastnika, a następnie zajęli się poszkodowanym. Widząc, że nie wykazuje on czynności życiowych, podjęli resuscytację krążeniowo – oddechową. Prowadzili ją do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Niestety, pomimo podjętej akcji ratunkowej, życia 58-latka nie udało się uratować.

W trakcie śledztwa ustalono, że feralnego dnia wszystko zaczęło się od uwagi, jaką Arturowi P. zwróciła jego matka. Mężczyzna po zakończeniu posiłku odszedł od stołu, zostawiając na nim talerz po zupie. Kobieta powiedziała, aby odstawił naczynie we właściwe miejsce. Wtedy Artur P. kazał jej milczeć, po czym popchnął kobietę na krzesło. Następnie udał się do swojego pokoju. Za nim ruszył jego ojciec. Józef P. powiedział synowi, że nie będzie on rządził w tym domu, ani podnosił ręki na matkę. Po chwili dostrzegł ostrze noża w ręku syna.

Wycofał się do kuchni, jednak Artur P. ruszył za nim. Chwilę później mężczyzna zaczął zadawać ojcu ciosy nożem. Bez opamiętania dźgał go po całym ciele, rany znajdowały się na głowie, plecach, szyi, nogach, czy też klatce piersiowej. Mężczyzna zmarł po kilku minutach z powodu wykrwawienia. W trakcie przesłuchania Artur P. przyznał się do winy, złożył też wyjaśnienia. Twierdził, że nie żałuje tego co zrobił. Dodał też, że chce najwyższego wyroku, aby na długo trafić do więzienia.

Biegli orzekli, że 33-latek wykazuje znaczną skłonność do agresji, ma też objawy osobowości schizoidalnej, czyli jest chłodny emocjonalnie, pochłonięty własnymi przemyśleniami i sprawami, mało empatyczny i nie przykłada wagi do uczuć. Jednak w momencie popełniania zbrodni był poczytalny, a więc może odpowiadać za to co zrobił. Śledczy oskarżyli go o siedem czynów, polegających głównie na stosowaniu przemocy wobec członków rodziny oraz o dokonanie zabójstwa. Prokuratura Okręgowa skierowała do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia. Arturowi P. grozi dożywicie.

(fot. Policja Lublin)

14 komentarzy

  1. ja
    Odpowiedz

    Czekajcie na wyrok. Może się okazać, że to czyn nieumyślny i dostanie 10 lat, a domaganie się większego wyroku będzie okolicznością łagodzącą (z pozoru ukrywana skrucha).

  2. transcendeta
    Odpowiedz

    Kim trzeba być, aby zabić tych, którzy życie przekazali i cię karmią. Postawił się w roli tego, który jako Jedyny może życie zabrać, bo On życie daje. Tylko, że On życia nie zabiera, bo jest miłością – czeka żniwa, aby nie pomylić chwastów ze zbożem. Nie stawiajmy się w roli panów życia. Może warto pomyśleć o kamieniołomach.

  3. Ewa33
    Odpowiedz

    trzeba było czekać, aż zamorduje ojca? nie można było wcześniej go załatwić?
    prawo i sprawiedliwość
    ech…

    1. Mer
      Odpowiedz

      zwyczajnie powinni pałować delikwenta na miejscu.tak do nieprzytomnosci. w niektorych przypadkach to jedyna forma resocjalizacji

  4. janek
    Odpowiedz

    Normalka .W tym kraju można się znęcać nad rodziną i nikogo to nie interesuje ,bo zakładanie jakichć tam „niebieskich kart ” nic nie zmieni .Dopiero gdy wydarzy się tragedia ,wtedy dopiero zaczyna się dzialanie ,po niewczasie i tak ze wszystkim ,zamiast zapobiegać to „leczy „się tragiczne skutki .Chore państwo z mnóstwem instytucji ,których skuteczność jest żadna

  5. Adw.
    Odpowiedz

    Do czego służy ta niebieska karta ,która jest po xero biała i wyblakła ,jak to nie jest żaden procesowy dowód w sprawie.

  6. Rycho
    Odpowiedz

    Nie dawac mu zrec w pierdlu,…..niech mu rodzina przynosi………Dlugo to nie potrwa

  7. Jasny Gwint !!!
    Odpowiedz

    Takich roszczeniowych bezmózgowców przybywa nam w zastraszającym tempie.
    Szanowni „prawotwórcy”, czas chyba zacząć myśleć o przywróceniu kary śmierci

  8. Studętkom jezdem, to wiem, że...
    Odpowiedz

    Ja siem ino pytam, czy on aby nie był zbyt bezstresowo wychowany ???
    Co mocni w słowie psychologowie na to?

  9. gelo
    Odpowiedz

    On nie ma prawa żyć

    1. Dyrdymałko Eustachy
      Odpowiedz

      Zaraz tu się empatyczni, domorośli psychologowie odezwą, którzy uświadomią nas, że przecież to człowiek… że warto go utrzymywać dożywotnio, a najlepiej dla oszczędności przez 8-10 lat (najwyżej).

      1. zyczliwy
        Odpowiedz

        Zszokuję Pana Dyrdymałko Eustachego, ale jako osoba powiązana z psychologią (zawodowo) uważam, że faktycznie nie ma powodu, dla którego taka osoba zasługuje na życie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy