Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Volkswagen się zatrzymał, autobus nie dał rady. Jedna osoba w szpitalu po zderzeniu dwóch pojazdów (zdjęcia)

Przed południem, na wjeździe na rondo Lubelskiego Lipca'80 od strony ul. Fabrycznej miało miejsce zderzenie dwóch pojazdów. Na miejscu pracują policjanci. Nie ma utrudnień w ruchu.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 11:20 na rondzie przy Gali w Lublinie. Na skrzyżowaniu ul. Fabrycznej, Lubelskiego Lipca’80, al. Unii Lubelskiej i Zygmuntowskich zderzyły się dwa pojazdy: autobus i samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, oba pojazdy jechały od strony Majdanka. Kierujący volkswagenem mężczyzna, widząc zmieniające się światło z zielonego na żółte, zahamował. Zaskoczyło to poruszającego się za nim kierowcę autobusu, który nie zdołał zatrzymać o wiele cięższego pojazdu. W wyniku tego doszło do zderzenia.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę volkswagena przetransportowano do szpitala. Kierowcy i pasażerom autobusu nic się nie stało. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Nie ma utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

29 komentarzy

  1. K
    Odpowiedz

    Ktoś w ogóle zauważył że to nie autobus mpk tylko carrefourowy? Oni mają swoich wynajętych kierowców na te dwie trasy którymi dowoza klientów do galerii lubelskiej (sic!). A że większość z tych kierowców to jest ze stażem pracy uprawniającym już dawno do emerytury, no to jeżdżą tak jak kiedyś jak mniej było aut na ulicach.

  2. rider
    Odpowiedz

    W Austrii zauważyłem, że zanim włączy się żółte to kilka razy pulsuje zielone. Działa to znakomicie. Każdy kierowca widząc coś takiego zdejmuje odruchowo nogę z gazu i wszystko gra. U nas jak dojeżdżasz do świateł, to właściwie nie wiadomo, czy nagle nie zapali ci się żółte, nie wiadomo jechać-nie jechać. Efekty jak w tym najechaniu. Czy nie dałoby się wprowadzić takiego prostego rozwiązania także u nas?

    1. gość
      Odpowiedz

      Wystarczy spojrzeć na światła dla pieszych poruszających się w tym samym kierunku żeby wiedzieć że zaraz się skończy zielone…..

  3. toki
    Odpowiedz

    Jechałem przed tym autobusem od ul Lotniczej. I jechał bardzo szybko. Bardzo mu się śpieszyło. Bo nie zdążył mnie wyprzedzić buspasem przed zwężeniem pod remontowanym wiaduktem. Ja skręciłem w ul. Łęczyńską. A kierowca moim zdaniem jechał bardzo agresywnie. I teraz czytam na 112 że walnął dzwona…. To mnie wcale nie dziwi…

  4. marian
    Odpowiedz

    a z kąd taki kierowca ma wiedzieć kiedy zmieni się to światlo ? jak mu się zmienia przed nosem to hamuje .Madrzy ludzie montują tzw.sekundniki odliczajace czas do zmiany światła i wtedy widać z daleka że nie warto się spieszyć bo i tak nie przejedziemy ,Ale u nas takie rozwiazania które na pewno zwiekszyły by bezpieczęństwo nie są modne ,lepiej rejestrować tych których „złapie” pomarańczowe i wjedzajac na skrzyzowanie są już na czerwonym .Wtedy można zarobić i wystawić mandacik ,a przecież o to własnie chodzi ,a nie o jakieś tam bezpieczeństwo

  5. robi
    Odpowiedz

    Nie spojrzał w lusterko, że jechał za nim autobus? Pewnie sam hamował gwałtownie na ABS-ach. Autobus trochę niestety waży.

    1. ja
      Odpowiedz

      Art 19 kodeksu drogowego:
      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
      2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
      3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

  6. Ja
    Odpowiedz

    Odliczanie czasu przy sygnalizatorach to bardzo dobry pomysł jechalem niedawno przez Stalową Wolę no super

    1. remik
      Odpowiedz

      wiem ile mam czasu na srajfonie

  7. Ja
    Odpowiedz

    Jakby MPK płaciło to pracowali by kierowcy. Za taką pensję przychodza przypadkowi jeźdźcy.

    1. Paweł
      Odpowiedz

      Przecież tu nie ma autobusu mpm

  8. radek
    Odpowiedz

    Jakby zamontowano sekundniki przy sygnalizatorach ,to nie było by takich sytuacji ,ale nasi „specjalisci ” od bezpieczęństwa wolą montować kamery i rejestrować przejazd na czerwonym bo z tego jest kasa ,w przeciwienstwie do takiego sekundnika ,który kasy nie zarabia ale na pewno zmniejsza liczbę przejazdow na czerwonym

    1. Marek z bazaru
      Odpowiedz

      a wielu posiadaczy aut miałoby w d… sekundniki podobnie jak słoiki nie stosujący kierunkowskazy

  9. pietrek
    Odpowiedz

    Jeśli osobówką zatrzymał się na żółtym to na jakim świetle pojechałby autobusem ?

  10. Czesio
    Odpowiedz

    To co na żółtym można jechać czy nie?,bo kiedyś przejechałem na żółtym i dostałem mandat.

    1. abc
      Odpowiedz

      § 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
      …
      2. sygnał żółty — zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,
      …

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy