Bookcrossing opiera się na prostej zasadzie: przeczytana książka może trafić do kolejnego czytelnika, zamiast pozostawać na domowej półce. Inicjatywa ma popularyzować czytelnictwo i zachęcać do poznawania nowych autorów oraz gatunków literackich.
— Dworzec Lublin to miejsce, przez które każdego dnia przewijają się tysiące osób. Chcemy, aby był nie tylko przestrzenią, w której rozpoczynamy i kończymy podróż, ale również miejscem przyjaznym pasażerom, oferującym coś więcej niż samą możliwość przemieszczania się — mówi Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.
Z księgozbioru będą mogli korzystać wszyscy pasażerowie i odwiedzający dworzec. Wybraną książkę będzie można zabrać ze sobą, przeczytać podczas oczekiwania na odjazd, w podróży lub później, w wolnym czasie. Do przynoszenia własnych, przeczytanych egzemplarzy zaproszeni są zarówno mieszkańcy Lublina, jak i podróżni odwiedzający miasto.
— Punkt bookcrossingu to inicjatywa, która może przynieść wiele radości – zarówno osobom oddającym przeczytane książki, jak i tym, które dzięki nim odkryją nową historię. Zachęcam wszystkich do włączenia się w tę akcję i wspólnego tworzenia miejsca, w którym literatura będzie podróżować razem z nami — dodaje Grzegorz Malec.



Źródło: ZDiTM w Lublinie
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bookcrossing… bo przecież nie da się po polsku tego nazwać.