Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 16:40 na lubelskich Tatarach. Kierująca skodą kobieta na skrzyżowaniu ul. Mełgiewskiej i Gospodarczej wjechała w tył poruszającego się przed nią peugeota. Nie interesując się losem poszkodowanego, zaczęła odjeżdżać z miejsca zdarzenia.
Mężczyzna ruszył za sprawczynią kolizji, jednocześnie powiadamiając o wszystkim policję. Na bieżąco informował o kierunku jazdy skody. Na ulicy Hutniczej, w rejonie zjazdu na al. Witosa, kobieta zatrzymała się i włączyła światła awaryjne.
Po chwili nagle ruszyła i zjeżdżając na przeciwległy pas jezdni doprowadziła do zderzenia z jadącym z naprzeciwka mercedesem. Świadkowie podejrzewając, że kobieta może znajdować się pod wpływem alkoholu, wyrwali kluczyki ze stacyjki.
Chwilę później kobieta straciła przytomność. Jak się okazało, dostała najprawdopodobniej ataku padaczki. 32-latka została przetransportowana do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Nie ma utrudnień w ruchu.



(fot. lublin112)
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ważne że szkoły nauki jazdy mają przerób, to nic że nie każdy powinien siadać za kółko…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
prawo jazdy może mieć od 14 lat, a pić zaczęła od np 8…padaczki alkoholicy dostają po jakiś 4-6 latach picia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak się ma epilepsję to jeździ się MPK.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie przesadzaj, nie jest aż tak źle, zanim zatrudnią na kierowcę epileptyka to próbują obsadzić Ukraińca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Leki na epilepsje popijane alkoholem.