Potwierdziły się początkowe podejrzenia, iż pożar w domu dziecka przy ul. Pogodnej nie wybuchł przypadkowo. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce w miniony wtorek w Lublinie. Wtedy to, przed godziną 21, w jednym z pomieszczeń na pierwszym piętrze pojawiły się płomienie.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja, pogotowie energetyczne oraz pogotowie gazowe. W momencie przyjazdu ratowników ogień wydobywał się już na zewnątrz budynku.
Ratownicy otrzymali informację, iż w płonącym pomieszczeniu ma się znajdować jeden z wychowanków. Pozostałe osoby przebywające w budynku zostały ewakuowane przez opiekunów. Jednak po ugaszeniu pożaru i przeszukaniu pogorzeliska na nikogo nie natrafiono. Nastolatek odnaleziony został po pewnym czasie w innej części budynku.
Prowadzone czynności wykazały, że to właśnie on stoi za podpaleniem. Jak ustaliliśmy, 19-latek nie chciał się podporządkować wydanemu przez opiekunkę poleceniu. Zdenerwował się, następnie wszedł do pokoju i podpalił jego wnętrze. Śledczy przedstawili mu już zarzut wywołania pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach jak też życiu innych osób. Przyznał się do winy. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to se ułatwił życie hehehehhh. Debil.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To następny dowód na to że takie instytucje nie spełniają swojej roli, jedynie pozyskują dotacje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No a gdzie trzymać te dzieci?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ludzie wychowujący się w rodzinnym domu, z obojgiem rodziców, są automatycznie krystalicznie czyści i niekarani w dorosłym życiu?
Teraz sobie sprawdź, ile dzieci dorasta w domach dziecka (są dane) i zastanów się, jak często słyszysz o ich wychowankach. Bo z prezentowanym przez ciebie podejściem, można by tylko dziś, tylko z tej strony, zebrać z 10 dowodów przeciwko rodzinie typu mama-tata. Problem w tym, że posiadanie rodziców jest powszechne i przy pijanym kierowcy nikt nie pisze w jakiej rodzinie się wychował…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty też podpalasz chatę jak się zdenerwujesz na domowników?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warto, choćby dla tych, którzy potem wiodą normalne życie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No zdenerwował się… Co za beznadziejna wychowawczyni – tak denerwować biedne dzieci!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
19 lat to torby za drzwi i do roboty,ewentualnie dac jakies kieszonkowe ,worek z kijem na ramieniu i w swiat,a nie urzymywac,chyba ze sie uczy,ale nie sadze ze takiemu cos do glowy wchodzi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiedział, że wypad, dlatego na kilka lat załatwił sobie inny hotel.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Coś go słabo przygotowała ta placówka do dorosłego życia w społeczeństwie. Rozumiem, że rodzina może sobie nie poradzić z wychowaniem – w końcu to przypadkowi ludzie. Ale tu – wykwalifikowana kadra, a na domy dziecka wciąż mówi się „bidule”. Może za dobrze na państwowym?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlaczego słabo? Jestem prawie pewny że prawie całe życie będzie na utrzymaniu państwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tego, kiedyś chyba tak było że jak ”wychowanek” kończył 18 do dostawał małą kawalerkę…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jakby na 18-stkę dawali kawalerki to sam bym dobrowolnie oddał się do domu dziecka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie dozstawal