W poniedziałek w godzinach wieczornych kierujący ciągnikiem siodłowym z naczepą mężczyzna pokonując rondo na Węźle Tatary zbyt gwałtownie zahamował. W wyniku tego uszkodzeniu uległ znajdujący się na naczepie ładunek w postaci piwa.
Mężczyzna postanowił wezwać policję. Twierdził, że jadący od strony Łęcznej kierowca poruszał się z nadmierną prędkością i przestraszył się, że nie ustąpi mu pierwszeństwa przejazdu.
Funkcjonariusze wykonując czynności zwrócili uwagę na stan techniczny naczepy. Z uwagi m.in. na fatalny stan ogumienia zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.

(fot. lublin112)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jednym słowem „Miszcz w swoim fachu ” …cięzko było by znależć drugiego takiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zawodowy kierowca, który nie tylko nie potrafi jeździć, ale i myśleć? niemożliwe…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mylisz się, nie będzie musiał jeździć tą trumną dopóki właściciel nie doprowadzi jej do stanu używalności
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I całkiem możliwe że nie było nikogo kto mu wyjechał. Miał chłop dość, zrobił to specjalnie i tyle tematu, a plebs wierzy w to co powiedział, jak przekazuje policja. Lepiej niech sprawdzą przewoźnika.