Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wiózł dzieci znad morza autokarem, nie miał uprawnień. Pojazd trafił na policyjny parking

Uczestnicy wycieczki ze Świdnika wracając znad morza zmuszeni byli do dłuższego postoju w miejscowości Stara Dąbia. Wszystko przez kierowcę, który najpierw przekroczył prędkość, a później okazało się, że prowadził autokar nie posiadając uprawnień.

W poniedziałek rano policjanci z Ryk zatrzymali do kontroli na drodze krajowej nr 17 wycieczkowy autokar. Kierowca pojazdu przekroczył dozwoloną prędkość o 36 km/h.

– W trakcie kontroli i sprawdzania wymaganych w czasie jazdy dokumentów policjanci stwierdzili, że 54-latek z Kraśnika nie posiada uprawnień do kierowania autokarem. Jego uprawnienia do kierowania tym pojazdem straciły ważność, a przez ponad pół roku kierowca nie wiedząc o tym, przewoził ludzi. Bardziej od kierowcy, zaskoczeni całą sytuacją byli uczestnicy wycieczki i ich opiekunowie zmuszeni do przymusowego postoju – informuje mł. asp. Katarzyna Szewczuk z ryckiej Policji.

Około 50 osobowa grupa dzieci w wieku szkolnym wracała do Świdnika z wypoczynku nad morzem.

– Gdyby nie policyjna kontrola, opiekunowie zapewne nie dowiedzieliby się, że wyjazd z tym kierowcą nie powinien dojść do skutku. Nie wiadomo również, ile jeszcze podobnych wycieczek przewiózłby sam kierowca – dodaje mł. asp. Katarzyna Szewczuk.

54-latek został ukarany mandatem, zaś pojazd odholowano na policyjny parking. Uczestnicy wycieczki o kilka godzin później wrócą do domu. Tym razem z kierowcą z uprawnieniami.

Policja apeluje do rodziców i opiekunów, aby zgłaszali kontrole autokarów. W ten sposób dbamy o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych podczas letnich wyjazdów i powrotów z miejsc wypoczynku.

68-110965

68-110967

2017-08-14 12:13:08
(fot. Policja Ryki)

28 komentarzy

  1. A.D.
    Odpowiedz

    Autobus wcale nie został odholowany na parking policyjny, tylko dzieci i opiekunowie poczekali kilka godzin, aż przyjedzie inny kierowca i szczęśliwie wrócili już do domu.

    1. Tato Polak
      Odpowiedz

      Gdyby nie nadwrażliwość policji i Was, Rodziców to dojechałyby szybciej i równie szczęśliwie z tym samym kierowcą, bo przecież nie stracił on umiejętności „powożenia”, a tylko nie przedłużył ważności kwitów.

  2. Specjalista od pokazywania gestu Pana Kozakiewicza
    Odpowiedz

    Wychodzi na to, że nie ważne jest jakie kto ma umiejętności, a papierek i jego ważność co do dnia i godziny – a jak sie taka ważność kończy to z chwili, na chwilę stajesz się potencjalnym zabójcą, należy cię natychmiast wysadzić zza kółka, ukarać, puścić piechotą do domu, a pojazd odholować, najlepiej na policyjny parking (większe koszty, większa kara).
    A „biednym” dzieciom narażonym na taką traumę jak jazda z kierowcą z nieważnym prawkiem, ufundować powrót samolotem, helikopterem, albo i limuzyną. nie wypłaci sie zbój, bandyta i morderca (3w1).

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Smutne to nasze prawo trochę.. taki fajny kraj

  3. volta
    Odpowiedz

    A ukraińcy jeżdżący busmi to mają jakiekolwiek uprawnienia? A może to niepoprawne politycznie kontrolować ich?

  4. rychu
    Odpowiedz

    proste kierowca nie miał badań pewnie z łapanki

  5. buldog
    Odpowiedz

    A ja sie pytam.. No i co sie właściwie takiego stało? Ten news jedynie podkreśla. Jak chorym kraju żyjemy. Zawodowy kierman ma uprawnienia terminowe a geriatria jezdzi bezterminowo mając 80 lat i wszystko jest dobrze. Nawet jeśli wyjeżdża swoim rupciem raz na miesiąc. Ale geriatria to elektorat wiec Państwo Polskie nie widzi problemu bo to nietykalne staruchy z prawem do bezpłatnego sanatorium raz w roku.

    1. treser
      Odpowiedz

      Jesteś buldogiem więc szczekasz bo twój psi obowiązek to głośno szczekać. Ale to szczekanie i tak nic nie daje.

    2. kynolog
      Odpowiedz

      nie buldog tylko kundel, ani sie obejrzysz jak będziesz stary, o ile dozyjesz

  6. Andrzej Cuda
    Odpowiedz

    Z odholowywaniem to już szopka….

  7. Chichot Losu
    Odpowiedz

    To, że uprawnienia kierowcy kończą się z jakąś tam datą, nie powoduje, że następnego dnia tenże kierowca nagle zapomina jak się prowadzi autokar czy inny ciągnik.
    Tak jak upływającą datą ważności do spożycia czegokolwiek bądź, następnego dnia nic nie staje się cyjankiem potasu, czy arszenikiem.

    1. lukasz
      Odpowiedz

      Tak naprawdę, to kończą się kierowcy badania lekarskie, i pora zrobić nowe. Nie zdaje sie żadnego egzaminu na prawo jazdy. Tylko lekarz i psycholog. Zdając prawo jazdy na D ma sie samo prawo jazdy należy jeszcze zrobić kurs na przewóz osób. Odholowanie to głupota bo pustym autokarem mógł jechać, i nie w celach zarobkowych.

      1. Rafał Słowikowski
        Odpowiedz

        Nie jest możliwe poruszanie się „niezarobkowe” pustym autokarem, który jest w trakcie wykonywania usługi.
        Kierowca któremu skończyły się badania lekarskie, bądź też nigdy ich nie robił może jeździć swoim autokarem – ot ma autobus i w niedzielę jeździ sobie z rodziną do kościoła. Nie musi też mieć ukończonego kursu na przewóz osób. Jeszcze jednym wyjątkiem jest w przypadku zakupu pojazdu – „doprowadzenie do bazy przedsiębiorcy”

      2. ehh
        Odpowiedz

        Idioto jak mógł jechać skoro nie miał uprawnień na autokar ??!!! Droga publiczna to nie prywatny plac manewrowy,

  8. sylwia
    Odpowiedz

    Nikt nie sprawdził uprawnień kierowcy przed wyjazdem ? Dopiero w drodze powrotnej przypadkowo ???

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia