Do wypadku doszło w czwartek około godziny 19:15 na ul. Pawiej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Długą zderzyły się dwa samochody osobowe: toyota i ford. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta jechała ul. Długą od strony ul. Krańcowej. Pomimo tego, że nie miała pierwszeństwa przejazdu, wjechała na skrzyżowanie nawet nie zwalniając. Doprowadziła do zderzenia z fordem, którego kierowca poruszał się ul. Pawią w kierunku Drogi Męczenników Majdanka.
W wyniku zderzenia pojazdów, w fordzie uwieziona została pasażerka. Aby ją ewakuować, strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu ratownictwa drogowego. Kobieta trafiła następnie pod opiekę ratowników medycznych. Po opatrzeniu, przetransportowano ją do szpitala.
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Skrzyżowanie jest całkowicie zablokowane.








(fot. lublin112)
32 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To bladź
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na skrzyżowaniach zwalniają tylko powolniaki i zawalidrogi ,prawdziwi kierowcy nigdzie nie zwalniają !!!Brawa dla tej pani !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zwalniają miejsca w dobrych szkołach i na kierowniczych stanowiskach. takich ludzi zwie się ***
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BABA
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spokojnie… wszystko odbyło się myśl hasła;
„Dobry Bóg zrobił co mógł, teraz trza wezwać fachowca”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A po co miala zwalniać ? zapewne jej się spieszyło ,jak wielu jej podobnym posiadaczom prawa jazdy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy Milicja uznała takie zachowanie jako godne zatrzymania prawa jazdy?
Czy jako ze to baba to wszystko wolno?
Jak widać ostrożne i bezpieczne kierujące nawet nie piratując na drodze potrafią dokonać rozpierduchy na sporą skalę-wystarczy że swoim zwyczajem-nie myślą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Kierowcy” płci żeńskiej są groźniejsi od koronawirusa.