Maj przyniósł kolejne podwyżki cen paliw
Jeszcze na początku tego roku benzyna Pb95 kosztowała średnio 5,69-5,80 zł/l, Pb98 5,97 zł-6,09 zł/l, olej napędowy 5,74-5,86 zł/l, a LPG 3,09-3,17 zł/l. Już te ceny nie były satysfakcjonujące dla większości polskich kierowców. Ostatni taki skok cen mogliśmy obserwować w 2012 roku.
Kierowcy z wielką nadzieją czekali na 1 lutego, który miał przynieść planowaną obniżkę stawek VAT, zarówno na paliwa i energię, jak i na żywność. Działania podjęte w ramach drugiej tarczy antyinflacyjnej miały przynieść obniżkę VAT-u z 23% na 8% i potrwać do końca lipca tego roku. Według Prezesa PKN – po wprowadzeniu tarczy antyinflacyjnej cena Pb95 i oleju napędowego miała spaść do poziomu około 5,20 zł/l.
Już pod koniec lutego ceny z poziomu 5,30 zł/l zaczęły ponownie rosnąć – Pb95 oraz olej napędowy kosztowały o 10 groszy więcej, sięgając progu 5,41-5,46 zł/l, a autogaz kosztował 2,69 zł/l. Trzy miesiące później ceny wzrosły… prawie o 2 zł za litr.
– W ciągu maja średnia cena detaliczna popularnej benzyny 95-oktanowej wzrosła o 86 groszy za litr osiągając poziom 7,34 zł. W tym czasie staniał olej napędowy o około 8 groszy, co spowodowało, że diesel po raz pierwszy od jakiegoś czasu stał się tańszym paliwem niż benzyna. Wzrosła również średnia cena autogazu o około 3 grosze, co uplasowało ją na poziomie 3,59 zł za litr – podsumowuje Julia Langa, Yanosik
W czerwcu coraz drożej…
Przyglądając się wzrostowi cen paliw, kierowcy szukają przyczyny, a ta rozdziela się na kilka różnych gałęzi. Przede wszystkim popyt niesie za sobą wyższe ceny na stacjach, a w sezonie wiosenno-letnim Polacy zaczynają więcej podróżować, a co za tym idzie więcej tankować.
– Problem drożejącej benzyny nie dotyka wyłącznie Polski. To zjawisko na skalę globalną. Wraz z rozpoczęciem sezonu wakacyjnego, i wzmożoną liczbą urlopowych wyjazdów, zapotrzebowanie na benzynę będzie rosło, a wraz z nim również i ceny. Jest to również wynikiem obaw, że w połowie sezonu wakacyjnego może zabraknąć zapasów importowanego paliwa – komentuje Julia Langa, Yanosik.
Ponadto, nie bez znaczenia pozostaje kurs polskiego złotego. Krajowe stacje kupują paliwa na rynku hurtowym, na którym ceny mogą spadać, lecz nie można zapomnieć również o tym, że aktualny kurs polskiej złotówki jest słaby, co jest powodem wysokiej inflacji. Niestety czerwiec nie przyniesie wytchnienia portfelom polskich kierowców.
– Ceny paliw na stacjach benzynowych zbliżają się do progu tych europejskich. Na 23 maja norweski litr benzyny kosztował 9,11 zł, grecki 9,06 zł, niemiecki 8,93 zł. Wkrótce w Polsce również będziemy tankować za takie kwoty, zwłaszcza że prognozy na czerwiec nie pozostawiają złudzeń – czekają nas kolejne podwyżki. Najtańszą benzynę w maju tego roku tankowano na Węgrzech za 5,79 zł. W porównaniu z cenami sprzed okresu pandemii, w 2019 roku to wciąż dużo. Wówczas w Polsce za litr Pb95 kierowcy płacili 4,91 – 5,02 zł – komentuje Julia Langa.
W wakacje paliwo za… 10 zł?!
Wraz z końcem lipca wygaśnie druga tarcza antyinflacyjna, a z nią skończy się ulga na podatek VAT. Kierowcy już się boją, że ceny wówczas poszybują w kierunku 10 zł za litr. Zwłaszcza, że bez tarczy płacilibyśmy za paliwo o około 3 zł więcej. Eksperci uspokajają zmotoryzowanych, że cen 10 zł za litr paliwa nie ma co się spodziewać, a przynajmniej nie w sezonie letnim.
Co ciekawe, nie wszystkie wyświetlacze na stacjach paliw są dostosowane do prezentowania cen benzyny powyżej 10 zł. Dlaczego? Ponieważ niektóre systemy elektroniczne są złożone wyłącznie z jednego modułu z kropką oraz dwóch tradycyjnych, które składają się z siedmiu segmentów. Bez wymiany elementów najwyższa możliwa liczba do wyświetlenia to… 9,99.
Aktualna sytuacja na stacjach paliw nie cieszy żadnego kierowcy. Dynamiczne tempo wzrostu cen benzyny w okresie wiosenno-letnim oznacza tylko jedno – w tym roku wakacje będą mocno nadwyrężać budżet. Zwłaszcza, że po dwuletnim okresie pandemii COVID-19 wielu Polaków chętnie wyruszy na upragniony urlop.
Póki co, czerwiec nie przyniesie podwyżek cen rzędu 10 zł za litr benzyny na stacjach paliw, jednak zmotoryzowani Polacy już drżą w obawie o to, co będzie w sierpniu, gdy zakończy się już tarcza antyinflacyjna obniżająca podatek VAT z 23% na 8%.
– Kierowcom wybierającym się w długą trasę wakacyjną, polecam kontrolowanie cen na stacjach paliw na trasie w Yanosiku. Te mogą się od siebie znacznie różnić, zwłaszcza na stacjach które znajdują się przy autostradach lub należą do prywatnych właścicieli. W Yanosiku wystarczy wybrać określoną stację na trasie i podejrzeć zaktualizowane ceny. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilka złotych na jednym tankowaniu – podpowiada Julia Langa.
Każdy sposób na zaoszczędzenie pieniędzy na tankowaniu i spalaniu jest teraz na wagę złota. Zwłaszcza, że wakacyjne trasy potrafią solidnie obciążyć portfel kierowcy, a niestety wraz z wysokim poziomem inflacji, zarobki niekoniecznie idą proporcjonalnie w górę.

(fot. lublin112.pl, grafika Yanosik)
57 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ktoś musi zarabiać na łaskawie nam panujących, ktoś czyli obywatele 🙂
Wszystko zmierza w kierunku ubicia klasy średniej, ludzi którzy mieli marzenia i im się chciało poprawić swój dobrobyt, a teraz będą finansować rozdawnictwo rządzących wracając na swoje miejsce jako chłopi klasie feudalnej.
Poza chłopami powrócą oczywiście szlachta i duchowieństwo. Szlachta już teraz wraca, jest taki nasz jeden rodzimy młody ambitny polityk po polibudzie który chwali się domem jednorodzinnym o wartości 350k zł, a nasz wspólny znajomy który robił mu ogród i obejścia zdradził mi, że wybulił ponad 600k.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
skąd te różnice, dopiero diesel był droższy teraz benzyna ??? o co tu chodzi ??? dlaczego gaz nie drożeje, skoro na rusek zakręcił rurę … kuśwa, to jedna wielka mistyfikacja, tu nie ma żadnej logiki rynkowej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ty wiesz że LPG to nie to samo co rusek zakręca ? doczytaj sobie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kartki na węgiel już są w postaci limitów. A cały węgiel rozkradają spekulanci, którzy windują ceny do niebotycznych sum.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tuskowcy – podajcie przykład kraju w europie z tańszym paliwem oprócz kolaborantów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pusto!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dalej glosujcie na pisiorow , niech pogrążają kraj w długach sami majątki przepisali na żony czy też rodziny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może na wakacje dotrą te tankowce z ropa co była kupowana po 130 USD za baryłkę – dlatego jest tak drogo 😉
No ale państwo nie ma się czym przejmować czym towary są droższe tym podatku jest więcej a emerytury i 500 + nadal tyle samo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak właśnie wygląda socjalizm PiSu: niekończące się rozdawnictwo, 500+, pseudotarcze, 13 i 14 emerytury, podwyżka płacy minimalnej, rozpasanie sfery budżetowej, itd , itp. Zaraz będą kartki na węgiel, benzynę i chleb.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, zaczyna się zbieranie pieniążków na łapówki dla elektoratu, bo wybory za pasem. 13-stki, 14-stki dla emerytów i waloryzacja 500+ do 700 zł dla patologii społecznej.
Narzucanie złodziejskiej marży na paliwa to najprostszy sposób na łupienie wszystkich, aby potem dać swojej biomasie i kupić sobie jej poparcie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak zawsze jest sposób, żeby powstrzymać biomasę – pójść na wybory zamiast bredzić w internecie, co robi wielu pseudo obywateli. Gadanie zamiast głosowania nie sprawi, że PiS przegra wybory. Należy spełnić swój obywatelski obowiązek i zagłosować. Kto tego nie zrobi jest życiowym nieudacznikiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dalej głosujcie na pis to będziecie mieli paliwo po 15 zł. To jest efekt ogłupiania ludzi i tresura elektoratu. Naprawdę myśleli że pięćset plus, trzynastki, czternastki są za darmo…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś musi zapłacić za pomoc Ukrainie bo jak nie to „Taśmy Podkarpacia” zobaczą światło dzienne i będzie wielki wstyd.