Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Sygnał od Czytelnika. Pozostańcie w domach, nie chcemy powtórki z Włoch! (zdjęcia)

Nie wszyscy wzięli sobie do serca zalecenia ministra zdrowia i dzisiaj tłumnie ruszyli za zakupy. To prosta droga do tego, aby mieć powtórkę z Włoch, informuje Czytelnik.

Na skrzynkę mailową cały czas otrzymujemy informację o nieodpowiedzialnych zachowaniach mieszkańców Lublina i regionu, którzy tłumnie ruszyli w sobotę na zakupy, zabierając całe rodziny. Bagatelizowanie zagrożenia i ignorowanie zaleceń, wkrótce będzie miało przykre skutki.

– Piszę do państwa z zaniepokojeniem, co się dzieje w naszym mieście. Dzień po wprowadzeniu kolejnych zaleceń przez premiera. Z rana ok. 8 pojechałem zakupić chleb dla dziadków. To, co zobaczyłem w sklepach, bardzo mnie zaniepokoiło. Ludzie masowo, całymi rodzinami (dorośli i dzieci) jadą do sklepów. W sklepie w kolejce do wędlin, mięsa jest ścisk, nikt nie trzyma wymaganego dystansu min. 1,5 m. Przy kasie kolejka, osoby stoją sobie „na plecach”. Proszę ludzie opanujcie się, myślcie. Przez 14 dni możesz roznosić wirusa, zarażać. Co będzie za tydzień, dwa. Może warto dyscyplinować i pouczać ludzi przez straż miejską, policję, chyba nie chcemy mieć powtórki z Włoch !!!!! – napisał zaniepokojony Czytelnik.

Co więcej, na bieżąco informujecie nas o nieprzestrzeganiu zasad sanitarnych w wielu firmach na terenie całego województwa lubelskiego. Właściciele firm bagatelizują zagrożenie, gromadząc pracowników na małych powierzchniach, nie zapewniając im maseczek, czy płynów dezynfekujących.

Kolejną kwestią jaką zgłaszacie do nas, są nieopowiedziane zachowania mieszkańców regionu, którzy wracają zza granicy i wręcz bawi ich to, że przywieźli do kraju np. z Włoch koronawirusa. Są osoby, które nie czują się za dobrze po powrocie zza granicy i fakt ten lekceważą, a powinny zgłosić się telefonicznie do służb sanitarnych. W ciągu tygodnia otrzymaliśmy od Was wiele takich zgłoszeń z całego województwa.

Niektóre sklepy zabraniają wstępu przedstawicielom handlowym i merchandiserom na teren swoich marketów. Inne stosują środki do odkażania dla pracowników i na każdym kroku pracownicy są wręcz zmuszani do odkażania rąk jak i kas sklepowych oraz innych elementów wyposażenia sklepu. Niestety są sklepy, gdzie pracownicy nie mają żadnej ochrony zapewnionej przez pracodawcę.

Od pracownika jednej z dużych lubelskich firm otrzymaliśmy maila, w którym pyta, czy naprawdę zysk i to czy produkt stoi prosto jest ważniejsze niż zdrowie i życie pracowników oraz ich bliskich? Inne firmy „światowe” nie maja z tym problemu. Z biur zrobili bunkry, a handlowcy nie otrzymali nawet środków do dezynfekcji rąk. W imię czego? Wszędzie się mówi żeby unikać tłumów i siedzieć w domu niestety handlowcy nie maja takiej możliwości – pisze czytelnik.

Sytuacja robi się coraz bardziej poważna. W chwil obecnej w woj. lubelskim mamy ujawnionych 12. zakażeń koronawirusem. Należy się spodziewać, że liczba osób chorych będzie jeszcze większa.

– Zastosujcie się do zaleceń służb sanitarnych. Nie bagatelizujcie sprawy koronawirusa, zostańcie w domach – apeluje Czytelnik.

(fot. nadesłane)

88 komentarzy

  1. Tera najmundrzejszy @Franio komenduje,cicho tam
    Odpowiedz

    Zaniepokojony czytelnik co robi na zakupach???????????Ludzie muszą coś jeść.Zaniepokojony też mógł złapać wirusa i nieświadomie przekazać dziadkowi.Czy cała rodzina na zakupach,czy tylko jeden rodzic nic nie zmienia.A może ktoś nie miał z kim zostawić dzieci????????Małe dzieci same w domu to też niebezpieczeństwo dla nich samych.

    1. Tomasz
      Odpowiedz

      Akurat sam na zakupach czy z rodzina zmienia dużo. U podstaw epidemiologii leży zasada o rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych wprost proporcjonalnie do zagęszczenia ludności.

  2. Ela
    Odpowiedz

    Czytelnik apeluje do innych a sam polazł do sklepu.Brawo ty!

  3. Przedsiębiorca
    Odpowiedz

    Ciągły brak świadomości. Ale przykład idzie z góry. Urzędnicy sanepidu i inspekcji pracy chodzą po zakładach na kontrole? To dopiero brak odpowiedzialności. Z zakładu do zakładu i prosto załatwić masę ludzi.

  4. przytomny
    Odpowiedz

    Bardzo zaniepokojony czytelnik pojechał na zakupY….

  5. Lbn
    Odpowiedz

    Czytelnik przezorny, ale też na zakupach…chleb dla dziadków to nie wymówka, mogłeś wczoraj kupić. Tylko bardziej wkurzony jesteś bo już dla Ciebie wózka nie wystarczyło. Czytelniku wracaj do domu!!

    1. Tomasz
      Odpowiedz

      A czym się różni wczoraj od dzisiaj? Każdego dnia ktoś będzie w sklepie. Chodzi o to, żeby zmniejszyć ilość osób w sklepach. Kup to, co potrzebujesz i wracaj do domu. Zakupy rób sam. Owiń nos i usta szalikiem.

  6. Ada
    Odpowiedz

    Nie zrobicie zapasów na jakieś 4 miesiące.
    Bo nie ma takich produktów z długą datą ważności przy której nie stracicie odporności. Mleko UHT, makaron, konserwy i suplementy to zaproszenie wirusa do organizmu. Reszta Wam się zepsuje, szkoda pieniędzy.

  7. nie panikujacy
    Odpowiedz

    Szkoda czasu na apele ,panika rządzi się swoimi prawami i żadne apele tu nic nie dadzą zanim ludzie nie zrobią zapasów na parę tygodni .A w niedzielę udadzą się jak zwykle do koscioła ,bo przecież im żaden wirus nie straszny i apele o to zeby się nie gromadzić są do tych wszystkich innych ,a ich to nie dotyczy

  8. VSOP
    Odpowiedz

    „– Zastosujcie się do zaleceń służb sanitarnych. Nie bagatelizujcie sprawy koronawirusa, zostańcie w domach – apeluje Czytelnik.”
    Hipokryzja na poziomie co najmniej hierarchów kościelnych. Wy nie opuszczanie domów,a ja se tylko po chleb dla dziadków pojadę.

  9. Ada
    Odpowiedz

    A potem będzie płacz, choć niektórzy to już pewnie na spadek liczą. Masowych grobów się zachciewa, ekonomiczniej wyjdzie.
    Tylko jak dzieci zaczną umierać to co będzie?
    Jak na Was trafi ti co dziecku zostawicie- kredyt czy dom dziecka.
    Wirusy się mutują to że ktoś tam nie był w grupie ryzyka nie znaczy że nie będzie.
    Zarażone dzieci i dorośli będą mieli zmiany w płucach na całe życie.
    Po każdym pobraniu krwi są zrosty w żyłach.
    Zarty się skonczyły.

    1. QWERTY
      Odpowiedz

      „Zarażone dzieci i dorośli będą mieli zmiany w płucach na całe życie.”
      Przestań pisać bzdury.
      „Po każdym pobraniu krwi są zrosty w żyłach.”
      Popatrz. Krwiodawcy muszą o tym nie wiedzieć.
      Przestań pisać bzdury x2

  10. Bławat
    Odpowiedz

    Tylko po chleb? Zrób zakupy na dwa tygodnie, chlebek do zamrażarki i poza pracą, nie kontaktuj się fizycznie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy